Mała mama

Dzień z trójką lal.

Czasem ciężko być mamą. Cudownie być mamą. Każde zdanie prawdziwe. Wypowiadamy je zupełnie świadomie na dwa tygodnie przed dniem matki bo doświadczamy takich sprzecznych uczuć codziennie. Patrzymy jak kurczy nam się jednostka ‘ego’ a rośnie bezgranicznie poczucie odpowiedzialności, miłości do dzieci i ich wyjątkowego świata. Odkrywamy go razem z nimi, odszukujemy w sobie dziecko i jeszcze raz zupełnie inaczej, z dziecięcą wrażliwością i zachwytem patrzymy na przydrożne dmuchawce, wspinające się po ścianie biedronki, kałuże i wielkie mydlane bańki dryfujące z wiatrem w niebo.

Macierzyństwo to ważna lekcja i przygotowujemy się do tej roli już od malucha. Czy wasza córka podgląda jak bujacie wózek nogą i robi to samo z lalą? Czy głaszcze ją po głowie śpiewając kołysanki? Jak to być małą mamą, oto zadanie postawione przed rezolutną Marceliną. Nawet więcej, zobaczymy jak być mamą od razu … trójki lal!

DSC_7707

DSC_7995

Karmimy

Nasza mała mama podchodzi do zadania bardzo profesjonalnie! Dziecko głodne, dziecko złe. Zaczynamy dzień od zdrowego śniadania….Wygodnie sadzamy w krzesełku Janod i patrzymy jak lala z zawadiackim uśmiechem zrzuca łyżkę, czekając kiedy ją podniesiemy.. by znów posłać ją na podłogę. Mała mama nie traci cierpliwości, w końcu nikt nie mówił, że będzie łatwo nakarmić trójkę i nie nabrudzić.  Jeszcze tylko ostatnia łyżka i gotowe!

[gallery type="rectangular" size="medium" ids="57777,57776"]

Spacerujemy

Żelazny punkt programu w grafiku dziennym każdej mamy. Uśpienie trójki… a nasza mama podchodzi do tego metodycznie. Każde usypia w innym miejscu, po kolei.

DSC_6603

DSC_6530

Lala Baby Molly, to maluch, który zasypia tylko na powietrzu , więc korzystając z pięknej pogody idziemy na spacer zahaczając o ulubioną kawiarnię. Kawa na sojowym na wynos proszę!

[gallery type="rectangular" size="medium" ids="57593,57598"]

W takiej scenerii nie pokażemy się w dresach, nasza mama na okazję spacerową założyła piękną sukienkę Yellopelota. Szeroki krój oversize, przy trójce nic nie może krępować ruchów! Nie wiemy dokładnie co przyciąga wzrok przechodniów, ale podejrzewamy, że patrzą z zachwytem na wózek w rockowym, czarnym wydaniu. Wiklinowy pojazd z charakterem, pasuje idealnie do naszej mamy. Dostępny aż w siedmiu kolorach, a w środku bawełniana kołderka z poduszką. Cudo!

[gallery type="rectangular" size="medium" ids="57595,57616"]

Zanim zaśnie, lala jeszcze kilkukrotnie ląduje na rękach u małej mamy, przytulanie, kołysanie. No wiecie, ząbkuje.. Gdy skończy drzemkę wózek zostawiamy w zaprzyjaźnionej kawiarni a spacer kontynuujemy już w nosidełku. To uspokaja dziecko a samo nosidełko - proste i wygodne do noszenia- mała mama poleca!

DSC_6821

DSC_6864

DSC_6812

[gallery type="rectangular" size="medium" ids="57602,57603"]

Kupujemy

Popołudnie, słońce wciąż mocno grzeje i zniechęca do siedzenia w domu. Uff, udało się podrzucić dwójkę młodszych teściowej (tak, wiwat dziadkowie), więc czeka nas spacer tylko z najstarszą lalą.

DSC_6411

Idziemy na miasto! Bo wiecie tyle spraw do załatwienia.. poczta…przeceny… Będzie potrzebna duża torba. Ta leciutka z neoprenu nadaje się idealnie. Pomieści i zakupy i nawet lalę Jeanette, która dzielnie towarzyszy nam w buszowaniu po rynku. Jeanette wystrojona, kokardy na głowie, to lala, która kocha kolorowe dodatki i dobry design. Idealny kompan zakupowy!

[gallery type="rectangular" size="medium" ids="57586,57587"] Zakupy to w sumie dość męczące zajęcie,  nic nie stoi na przeszkodzie, by sobie odpocząć na schodkach i no, wiecie.. poprawić makijaż. Takiej fajnej kosmetyczki nie zostawia się samotnie w domu, ona jest stworzona, żeby być noszoną a kryje w sobie i perfumy i lakier i szminkę. Wiecie, taki podstawowy zestaw.. [gallery type="rectangular" size="medium" ids="57590,57588"] DSC_6374 [gallery type="rectangular" size="medium" ids="57589,57591"]

Tak, jeszcze tylko kolor numer 34, Szalona Fuksja, i jesteśmy gotowe na dalszy podbój miasta. Ale sprowadza nas na ziemie telefon od teściowej nieśmiało sprawdzający, czy oby na pewno wzięłyśmy zegarek?

Usypiamy

Biegiem do domu i zaczynamy ulubioną (ulubioną?) porę mam czyli wieczorne przygotowanie do snu. Mała mama pamięta o rytuałach, przytulanki, kołysanki i siup na piętrowe łóżko.

DSC_7394

DSC_7479

Jeszcze tylko cztery kursy do kuchni po kubek dla najstarszej z wodą/mlekiem/sokiem, bez którego nie można zasnąć i trzykrotna lektura ulubionej książki o małej kotce. Dwie siostry już smacznie chrapią, a najmłodsza Nina coś marudzi. Próbujemy przytulanek na tarasie, na łóżku, grzechotka w łapkę, karmimy, śpiewamy...

[gallery type="rectangular" size="medium" ids="57611,57606"] [gallery type="rectangular" size="medium" ids="57608,57607"]

I wreszcie po całym tym dniu nadchodzi ten długo wyczekiwany moment. Cisza... Czas na relaks, mała mamo, spisałaś się na medal!

zdjęcia: Karolina/Cogelmogel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.