Lot Osvalda

Pozycja z wydawnictwa Tadam

Tę książkę najpierw się ogląda. Wylewająca się z niej zieleń w pierwszym kontakcie przysłania treść. A treść jest właśnie o tym, co trudno zobaczyć, trzeba czuć i starać się zrozumieć.

Tytułowy bohater zgubił się w rutynowym porządku swojego życia. Przepadł gdzieś, mimo iż tkwił jedynie w domu i w pracy. Pobłądził, będąc w klatce. W klatce zamknął też swojego przyjaciela, ptaka Fiu-Fiu, którego pocieszny śpiew pozwalał wierzyć Oswaldowi, że samotność nie jest jego problemem. Żyłby pewnie swym małym życiem jeszcze długo, ale Fiu-Fiu przestał godzić się z niewolniczym bytem. Potrzebował rozprostować skrzydła i znaleźć dla siebie inny los – uwięziony, stracił radość życia i zamilkł. Ta cisza i odzwierciedlający stan samego Oswalda smutek uruchomią machinę zmian. Ptak Fiu-Fiu zniknie, a bohater ruszy w ślad za przyjacielem, najpierw w głąb bujnej zielonej dżungli, a potem w głąb siebie. Do domu wróci sam, ale samotność nie będzie już jego sposobem na życie.

„Lot Oswalda” zdaje się być książką ilustracją. Duży format wydania i zamaszysta, nieposkromiona kreska Thomasa Baasa dominuje nad niedługim tekstem. Trudno oprzeć się wrażeniu, że autor wolałby tę historię opowiedzieć obrazem. Czytając ją, miałam wrażenie, że wplątane w gąszcz zieleni słowa sprowadził do absolutnego minimum, jakby namawiając nas do znalezienia własnej puenty.

Dużo dzieje się między słowami, co umożliwia dzieciom odnajdywanie różnych wątków podczas kolejnej lektury. Moje dzieci lubią do niej wracać, nie tylko dzięki jej graficznej oprawie i spektakularnym rozkładówkom, ale właśnie dzięki delikatnej, grającej na półtonach historii. Autor nie łapie czytelników w pułapkę, a życiowe prawdy pozwala ważyć samodzielnie. Na szali kładzie wiele: samotność, przyjaźń, wolność, możliwość wyboru, empatię, same ważne rzeczy, których mimo codziennych zapędów, nie da się przecież sprowadzić do jednego wymiaru.

Thomas Baas miał dobry lot, tworząc tę książkę. Kolorystycznie mówi do nas nadzieją, harmonią i spokojem. Historią zabiera w podróż, której końca nie widać. W której niewiele jest oczywistości, ale ogromnie dużo do odkrycia i ułożenia na własne sposoby.

„Lot Osvalda” Thomas Baas, Wydawnictwo Tadam

Książkę kupicie w księgarni czytam.pl, która objęła tytuł patronatem. 

*

Tekst: Paulina Filipowicz

Zdjęcia: Lidka Dzwolak / Oh, krab

 

 

 

 

 

 

 

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.