szkoła

Lena idzie do szkoły

Szkolna wyprawka z Mamissima

Lena idzie do szkoły

Chodźcie z nami pogłaskać milusińskiego kota Feliksa i przyjrzeć się znakomicie skomponowanej szkolnej wyprawce Lenki. Podstawą jest tutaj umiar i zabawne wzornictwo, dlatego wszystko tak dobrze ze sobą współgra.

Wspólnie z Mamissima zdążyłyśmy już pogadać z Agnieszką i przygotować wyprawkę przedszkolną Julki. Tym razem koncentrujemy się na przed-szkolnych emocjach i miłych przedmiotach, które powinny znaleźć się w plecaku dzielnej pierwszoklasistki. Bo Lena taka właśnie jest – niczego się nie boi.

Jak twierdzi jej mama Paulina, dziewczynka już nie może się doczekać spotkania z koleżankami i kreślenia literek świeżo zatemperowanymi ołówkami. Podstawą każdego dobrego warsztatu są narzędzia – podkreśla Paulina i trudno się z nią nie zgodzić. Przygotowując zawczasu solidną wyprawkę zaoszczędzimy sobie stresu i bieganiny, i skoncentrujemy na tym, co liczy się w takich chwilach najbardziej – długich rozmowach, przytulaniu i kocich pieszczotach.

*

Twoja córka idzie do szkoły, duża rzecz! Pewnie masz w tej chwili gonitwę myśli i trudno o spokój? 

Ciągle jestem w szoku, że to już. Jest taka duża i samodzielna, a ja nawet nie wiem, kiedy to się stało! Trochę mi dziwnie, ale też trochę się cieszę.

 Czy czegoś szczególnie się obawiasz?

Szlaczków (śmiech). To nasz słaby punkt. Cała reszta powinna pójść gładko.

 A na co się cieszysz?

Lenka uwielbia ludzi, dobrze się czuje w towarzystwie rówieśników. W domu ciagle narzeka na nudę, a mi już zaczyna brakować pomysłów na organizowanie jej czasu. Czuję, że rozwinie się dzięki szkole jeszcze bardziej i być może choć troszkę nasyci się towarzysko.

Jak się przygotowujecie do tego wielkiego dnia? 

Staram się nie robić z tego wielkiej sprawy. Wszystko musi przyjść naturalnie. Oczywiście razem wybieramy wyprawkę i mamy z tego frajdę, ale nie chcę przeprowadzać poważnych rozmów typu: ,,to już koniec beztroskiego dzieciństwa, teraz trzeba się uczyć”. Nie chcę jej straszyć.

Jakie przedmioty są, twoim zdaniem, niezbędne w wyprawce uczennicy? 

Zdajemy sobie sprawę, ze podstawą każdego dobrego warsztatu są narzędzia, wiec starannie wybieramy elementy naszej wyprawki. Przede wszystkim zestaw 6 ołówkówtemperówka w kształcie lwa i tęczowe kredki w chmurkowym pudełeczku. Kolejny niezbędnik to gumki do ścierania – razem z Lenką wybrałyśmy te w kształcie lodów i obowiązkowo karteczki do zapisywania zadań. Na wszelkie otarcia i awarie wybrałyśmy plasterki dla prawdziwych piratów. Dzięki metalowemu pudełku nie powinny zginąć w czeluściach plecaka.

A co z przekąskami i drugim śniadaniem? Czy znalazłaś już wymarzony lunchbox?

Żywienie to dla nas bardzo ważna kwestia. Postanowiłyśmy zrezygnować ze szkolnej stołówki, więc lunch będziemy przechowywać w dwupoziomowym lunchboxie Kangaroo i bidonie.

Żeby pobudki do szkoły były łatwiejsze, zdecydowałyśmy się też na nową kołderkę od Maki Mon Ami. Jest piękna, obie podchwyciłyśmy kwiatowy trend i przemycamy go wszędzie, gdzie się da.

A czy pamiętasz swoją szkolną wyprawkę? I jak się czułaś, idąc przygotowana przez mamę, ten pierwszy raz do szkoły?

To było tak dawno, że większość wspomnień zlała mi się w jedną, ale bardzo przyjemną całość. Dobrze wspominam swoje szkolne lata, pamiętam też, że uwielbiałam wybierać nowe zeszyty, kredki czy długopisy. No i oczywiście plecak i piórnik – nikt nie mógł mieć takich samych! (śmiech)

Podobnie to wspominam. Powiedz, jak rozładowujesz emocje Leny przed zbliżającą się milowymi krokami szkołą?  

Póki co, nie muszę tego robić. Lenka się cieszy, a nawet nie może się doczekać! A jeśli będzie taka potrzeba, będziemy rozmawiać, dużo rozmawiać i się przytulać (śmiech).

Czy chciałabyś się zaangangażować w życie szkoły? 

Oczywiście. Nie jestem typem biernego rodzica, lubię trzymać rękę na pulsie. Szkoła będzie ogromną częścią życia mojego dziecka, a ja nie chcę stać z boku. Sama pamiętam, jaka była dumna, gdy moja mama przemawiała na akademiach w imieniu Rady Rodziców.

Czy działałaś aktywnie w przedszkolu Lenki?

Tak, starałam się być aktywna, kiedy Lenka była w przedszkolu. Dużo mnie to nauczyło i nie zawsze było łatwo, ponieważ ilu rodziców, tyle pomysłów. Ale było warto.

Jakie jest twoje ulubione wspomnienie ze szkolnych wycieczek?

Obozy wędrowne, na które jeździłam przez parę lat. W ciągu dwóch tygodni spaliśmy w kilku miejscach. Cały nasz dziecięcy dobytek trzymaliśmy w plecakach, które musieliśmy dźwigać czasem przez kilka godzin. I ta ulga, kiedy wreszcie dotarliśmy do schroniska (śmiech).

Powodzenia dla Lenki i dzięki za rozmowę.

*

Zdjęcia: Kasia Rękawek

Rozmawiała: Dominika Janik

*

W szkolnej wyprawce Lenki znalazły się m.in. plasterki, pościel, kolorowe karteczki, gumki, zestaw ołówków, zestaw kredekbidon, temperówka i dodatkowy ołówek.

Więcej fajnych gadżetow do szkoły znajdziecie tutaj. Zajrzyjcie też do naszej selekcji poniżej.