Kto zjadł ostatniego gofra?

Podwieczorek z Martą Brylińską

Niech się czym prędzej wykaże odwagą cywilną i przyzna ten, kto go spałaszował. A zresztą, i tak poznamy po okruszkach i umorusanej konfiturą buzi...

Wiadomo, że to sprawka Zojki, córki Marty Brylińskiej, czyli naszej ulubionej szefowej kuchni w Ładnebebe. Nikt tak nie pichci, nie wymyśla i nie udoskonala receptur jak ta ciemnowłosa piękność. Nie dość, że zapanował sezon na jagodzianki, to jeszcze Marta nabrała ochoty na gofry. Sorry dziewczyny, na dietę przejdziecie w sierpniu. Tymczasem zabierajcie się do bicia piany i układania truskawek na bitej śmietanie. Do dzieła!

Przepis pochodzi z bloga Moje wypieki. Zdaniem Marty to najlepsza receptura w sieci, a wypróbowała ich już mnóstwo. Zwróćcie uwagę na dopiski Marty o dodatkach – dużo cennej, smakowitej wiedzy! Oddajemy jej głos.

*

Składniki:

2 szklanki mąki pszennej
2 szklanki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1-2 łyżki drobnego cukru do wypieków
1/3 szklanki oleju słonecznikowego
2 jajka (żółtka oddzielone od białek)
owoce sezonowe: truskawki, porzeczki, maliny etc.

Przygotowanie:

Rozgrzejcie gofrownicę. Wszystkie składniki oprócz białek zmiksujcie na gładką masę. Białka ubijcie na sztywną pianę – przyłóżcie się do tego, bo wtedy gofry będą chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku. Bardzo delikatnie wymieszajcie ją z ciastem.

Ciasto pieczcie w gofrownicy przez 2-3 minuty, do rumianego koloru. Ostudźcie je na kratce. Podawajcie z bitą śmietaną lub ulubionymi dodatkami.

Dodatki:

Tutaj działamy wedle uznania, ale ja polecam przede wszystkim owoce. A to są moje ulubione połączenia:

1. Nutella, banan, truskawka i porzeczka, dla przełamania słodyczy.

 

2. Ciepły gofr, gałka lodów waniliowych (te domowe zawsze smakują najlepiej) i polewa malinowa – tu niezmiennie niezastąpiona jest ta ze świeżych rozgotowanych malin (przetartych i odrobinę dosłodzonych).

 

 

3. Mistrz nad mistrzami i to gofr czterowarstwowy. Na sam spód kładziemy domowy dżem bananowy. Żeby go przyrządzić potrzebujemy 500 g bananów, 200-300 g cukru, 30 g soku z cytryny. Banany rozgniatamy, wrzucamy do garnka, zasypujemy cukrem i skrapiamy sokiem z cytryny. Podgrzewamy na maleńkim ogniu przez 25-30 minut, bardzo często mieszając, żeby się nie przypalił.

Na warstwę dżemu kładziemy nutellę, potem bitą śmietanę (ale prawdziwą! Ze śmietany 36-procentowej, ręcznie ubitej. Niech ręka boska broni przed używaniem tej z metalowej butli!). Na śmietanie układamy truskawki lub inne owoce. Buzia po tym gofrze będzie brudna, ręce klejące, a spodnie doszczętnie poplamione, ale to jest niebo w gębie i warto się poświęcić. A po gofrze – drzemka obowiązkowo!

 

*

Zdjęcia i interpretacja przepisu: Marta Brylińska

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.