Kto czyta, ten potem pisze książki

10 książek o ekologii

Pamiętacie o konkursie literackim „Bambini Litera – dzieci piszą”? Rzecz warta jest zachodu, więc będziemy wam o nim regularnie przypominać. I to będą bardzo sympatyczne, aktywizujące przypominajki. Oto pierwsza z nich.

Czy to nie wspaniale, że efekty dziecięcej wyobraźni i refleksji na temat współczesnego świata, można przekuć w literackie arcydziełko? W bajkę opisującą świat w ekologicznym kontekście. Takie właśnie jest zadanie konkursowe.

Jako że Ładnebebe zasiada w zaszczytnym gronie jurorów, pomyślałyśmy o dodatkowej formie zaangażowania w tę pozytywną, krzewiąca dobre wzorce akcję (więcej o konkursie przeczytacie tutaj). Dlatego przygotowałyśmy dziesięciopunktowy przegląd najciekawszych książek, nawiązujących do ekologii i afirmujących wszelkie działania odbywające się w trosce o przyrodę. I uwrażliwiających na ten niezmierzony, po wariacku zielony i cudownie przewidywalny świat.

Taka lista przyda się do luźnego czytania wspólnie z dzieckiem i do łapania pisarskiego bakcyla, tuż przed konkursem.

 

*

„Pieniek otwiera muzeum”/Åshild Kanstad Johnsen/ Dwie Siostry

Pieniek mieszka w lesie, niby wiadomo, ale w zasadzie mógł wybrać miasto, bo byłby wtedy bliżej ukochanej babci, ten babciwnuczek kochany. Nikomu nie wierzy tak jak jej i traktuje ją jak wyrocznię i drogowskaz w każdej dziedzinie – czy chodzi o zakładanie muzeum, czy kupowanie albumu na zdjęcia. Uroczy jest niebywale, a przy tym cierpliwy i skrupulatny. Zbiory i podzbiory jego leśnych znalezisk przypominają równe jak od linijki kompozycje z bloga Things Organized Neatly. Ustaliliśmy już, że Pieniek jest estetą, ale wyróżniają go także dbałość o środowisko, umiłowanie recyklingu i twórcze zapędy, za sprawą których daje drugie życie porzuconym przez innych przedmiotom. Taka postawa bardzo mi imponuje, podobnie jak zdecydowanie Pieńka i śmiałość w realizowaniu swoich wizji. A także w rezygnowaniu z nich, bez cienia żalu, radośnie i z nadzieją na coś lepszego.

Książka czeka sobie na was w księgarni czytam.pl.

*

„Ale drzewa!”/Zuzanna Malinowska/Wytwórnia

Drzewa są super! Wydaje się, że nic nie robią, poszumią czasami, pokołyszą gałęziami, ale inicjatywy w nich za grosz. A wystarczy zajrzeć do pięknie wydanej książki Zuzi Malinowskiej, żeby upewnić się w zmultiplikowanych, hiperdoniosłych działaniach kasztanowców, jaworów, jodeł i lip. Wszystko jest po coś, np. liście spadają, żeby dać ciepło korzeniom w czasie mrozów. A zanim spadną, wydarzy się w ich wielowarstwowych wnętrzach wielki transport chlorofilu z liści do pnia i korzeni, gdzie zielony barwnik poczeka sobie do wiosny. Po więcej dowodów na to, że drzewa to straszni pracusie i w dodatku gaduły, odsyłamy was do tej 128-stronicowej, fantastycznej książki.

Znajdziecie ją na przykład tu.

*

„Wytwórnik ekologiczny”/Baobaby Studio/Wytwórnia

Komu tęskno burą jesienią za wytwarzaniem, ten znajdzie pociechę w siedmioczęściowej reprezentacji wytwórników wydawnictwa Wytwórnia. Powstały prawie już na każdy każdziutki temat, a więc i o ekologii jeden się wydarzył. Na prawie 2,5-metrowej połaci szlachetnego papieru Munken można trochę pozarządzać w duchu ekologii: zazielenić miasto drzewami i krzewami, posprzątać i posegregować znalezione w lesie śmieci, pomóc przejść wystraszonym zwierzętom przez miejski labirynt, a nawet pogasić światła pozostawione przez zagapionych sąsiadów. Róbmy dobrze.

Książka czeka na was tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Tosia i żarówka”/Agata Loth-Ignaciuk/Muchomor

Razem z „Tosią i karteczką” oraz „Tosią i pudełkiem” powstała sobie malutka, bo zaledwie 24-stronicowa opowieść, nawiązująca do dbania o ekologię i w ogóle o świat. Widzicie, wszystko ma swoje ograniczone moce przerobowe, Kuka, czyli żarówkowa królowa też. Trochę się boi o swoje zapasy, więc podejmuje drobne i lekko histeryczne akcje, żeby się obronić przed wypaleniem. Jakie to symboliczne! A na poważnie, gaś światło, mały i duży człowieku. Pstrykanie jest zabawne, ale znacznie milej uniknąć ciemności i nieproszonych guzów na czole, zgodzicie się?

Książkę namierzycie w księgarni czytam.pl.

*

„Znikające zwierzęta”/Isabella Bunnell/Dwie Siostry

Ta przepięknie zilustrowana książka to nie żadna fraszka-igraszka, ale zbiór informacji o zagrożonych gatunkach zwierząt zamieszkujących góry, lasy deszczowe, rafy koralowe, pustynie, jaskinie, jeziora i rzeki, sawanny, podziemia i oceany. Czy jesteście skłonni uwierzyć, że wyginięcie grozi pandom wielkim, gorylom górskim, marmozetom lwim, arom hiacyntowym, wargatkom stadnym, grubogonikom piaskowym, kwiczkom jaskiniowym, wyderkom orientalnym i mobulom? Wszystkie te stworzenia są w niebezpieczeństwie, dlatego warto wiedzieć coś więcej o ich przyzwyczajeniach, cechach gatunkowych i sposobach na ochronę ich życia. „Znikające zwierzęta” znakomicie spisują się w tej roli.

Książka czeka na was tu.

*

„Co kryje las?”/Aina Bestard/Tatarak

Jakie zwierzęta pomieszkują w strumyku, co kryje się w gęstwinie liści i co zrobić, żeby dostrzec, że pani niedźwiedzica wkrótce urodzi małego niedźwiadka? Na te wszystkie pytania odpowiada pierwsza z serii książek odkrywających tajemnice lasu, morza i ludzkiego organizmu, napisana i zilustrowana przez hiszpańską autorkę Ainę Bestard. Wyposażona w trójkolorową lupę, która pozwala śledzić procesy zachodzące w przyrodzie, daje świetną bazę pod uważne obserwacje i skutecznie inspiruje do wycieczek w las i niespiesznego podglądania jego mieszkańców.

Książkę znajdziecie w księgarni czytam.pl.

*

„Dziwolągi”/Cristóbal León, Cristina Sitja Rubio/Dwie Siostry

I kto tu jest dziwolągiem? Człowiek wyposażony w harvestera lub piłę, któremu z łatwością przychodzi odebranie zwierzętom domu! A dom, czyli las, nie pełni wyłącznie roli schronienia: osłania też przed słońcem i deszczem, daje pożywienie i poczucie bezpieczeństwa. Nie ma nic ważniejszego, ale o tym przekonają się dziwolągi dopiero wtedy, gdy dotkliwie odczują stratę domu na własnej skórze. Ale spokojnie, historia kończy się wesoło, bo nastąpi pojednanie między ludźmi i zwierzętami raz zakrojone na szeroką skalę. Zobaczcie to!

Książka do znalezienia, np. tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Draka ekonieboraka”/Eliza Saroma-Stępniewska, Iwona Wierzba, Emilia Dziubak/Albus

Dobrze jest czasem albo i całkiem często, podejść do siebie i swoich błędów z dystansem. My, rodzice wychwytujemy w mig błędy dzieci i nie unikamy strofowania. A ile razy to nam zdarza się zrobić coś głupiego i z błędem albo zupełnie wbrew podstawowym zasadom dobrego smaku, kultury czy ekologii? Ręka w górę ci, którzy zawsze zakręcają kurek z wodą, gdy szorują zęby! I o tym właśnie mówimy – niekonsekwencja, lenistwo i brak świadomości to naczelne grzechy ekonieboraka, któremu wprowadzanie dobrych zmian idzie opornie. Ale pójdzie mu lepiej, gdy mu się te potknięcia wytknie ładnie i z humorem. A w tym wielka zasługa Emilii Dziubak i jej błyskotliwych ilustracji. Czytajcie, uzupełniajcie ekologiczną wiedzę i śmiało chwytacie za pióro. Nie możemy doczekać się efektów!

Książka czeka na wasze kliknięcia tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Pszczoły”/Piotr Socha/Dwie Siostry

Niech nikt się nie waży traktować pszczoły niepoważnie, po macoszemu albo, co gorsza, z przymrużeniem oka. Toż to są istoty o poważnej, bo ponad stumilionowoletniej historii, więc prawdopodobnie bratały się z dinozaurami. Dzięki pszczołom możemy cieszyć się smakiem jabłek, arbuzów, ogórków, dyń, słoneczników i marchewek. Ba, dzięki temu, że zapylają kwiaty bawełny, możemy wdziewać na siebie dżinsy! A smak wytwarzanego przez nie miodu odpowiada nie tylko ludziom i niedźwiadkom, ale też ratlom, ćmom zmierzchnim trupim główkom czy skunksom. Dbajmy o nie, bo z każdym rokiem jest ich na świecie coraz mniej. W chińskiej prowincji Syczuan w powiecie Mao pszczół nie ma już wcale i to ludzie muszą wykonywać pszczelą robotę. Aby zapobiec tej tragedii w Europie, warto pszczołę zaadoptować albo inwestować w miody z miejskich uli, np. Pszczelarium.

Książka czeka na was w księgarni czytam.pl.

*

„Ostatnie drzewo w mieście”/Peter Carnavas/ADAMADA

Edward wie co robi, chyba jako jedyny w swoim mieście. Spędza czas w koronie ostatniego drzewa, gdzie można odetchnąć i się skrajnie rozmarzyć. Ale nawet to, że tak czule myśli o tym drzewku, nie ochroni go przed wycinką. Bo to tak właśnie jest w tym naszym dziwnym świecie, że ktoś może do drzewa podejść i, zamiast objąć i ukochać, bezkarnie je wyciąć. Edwardowi udaje się zazielenić betonowe miasto, wywołać trochę uśmiechów u mieszkańców i wzbudzić nadzieję u czytelnika, że może jednak uda się odwrócić skutki tych wszystkich niepotrzebnych decyzji o wycinkach lasów i Puszczy Białowieskiej. Naiwne?

Książka czeka na was w księgarni czytam.pl.

*

Przypominamy, że prace można wysyłać do 7 stycznia 2018 roku na adres: bambinilitera@skanska.pl, a więc spokojnie zdążycie zainspirować się z powyższą listą lektur. Do dzieła!

Tekst: Dominika Janik

Zdjęcia: Ewa Przedpełska/fafel.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.