Kosmetyczka z Ładne bebe

Kosmetyczka z Ładne Bebe vol. 6 oraz konkurs

Kosmetyki do wszystkiego

Kosmetyczka z Ładne Bebe vol. 6 oraz konkurs
Alicja Kozak

Wszystko albo nic. Niech kosmetyk działa zgodnie z przeznaczeniem, ale też niech zaskakuje. Niech się przydaje w rozmaitych okolicznościach, szeroko i bez limitu.

Bo choć do dźwigania nawykłam, to w trudnych czasach chciałabym się wszechstronnie pielęgnować kupując mniej. Nie bawi mnie duża ilość tubek i butelek, ustawionych w rządku na łaziekowej półce, bo mi te stosy wpadają w namniej stosownym momencie do wanny albo nadmiernie intrygują dzieci. Koniec końców: wszystko wycieka albo się rozlewa. Zresztą, ja wolę mieć mniej, ale żeby to co mam było sprawcze i o naturalnym składzie. Peeling ma nie tylko złuszczać, ale i nawilżać, a olejek myć i odżywiać. Szampon w kostce niech czyści skórę głowy i umyje całą resztę, łącznie z nabytą w drodze plamą na płaszczu z sosu sojowego, psią miską i łazienką. Krem i balsam winny troskliwie dbać o dorosłe, jak i dziecięce ciało. O! Tak właśnie.

Poprzeczka ustawiona wysoko. Kto doskoczył? Przekonajcie się w szóstej odsłonie Kosmetyczki z Ładne bebe.

MASŁO RÓŻANE DO CIAŁA, PEELING RÓŻANY I SZAMPON AJURWEDYJSKI LÖV

Te kosmetyki zasługują na same achy i ochy, i nie ma tu grama przesady. Peeling poradzi sobie z wygładzeniem skóry i jej nawilżeniem w zasadzie sam. W jego składzie jest masło shea i olej migdałowy, które natłuszczą ciało po masażu solnymi drobinami. Peelinguje jak szatan, ale w jakiś cudowny sposób jest jednocześnie delikatny, ślizga się przyjemnie po skórze, zachęca dłoń do ruchów kulistych i posuwistych. I nienachalnie pachnie różą, tak więc także sceptycy będą ukontentowani. Użyłam go także do peelingu ust i dłoni – z przyzwoitym wynikiem. Masło przyda się szczególnie posiadaczom suchej skóry, która nie lubi się z zimnem i pęka. Jak moja. Stąd mam go często przy łóżku albo podczas pisania i z lubością smaruję nim dłonie lub  zesztywniały kark. Jest jak mascarpone! A szampon? Cieszę się z niego jak dziecko, bo wreszcie mam szampon w kostce, który wywiązuje się z zadania bo myje i włosy, i ciało (oszczędzając miejsce w plecaku), a do tego nie produkuje żadnych odpadów. Mięjcie świadomośc, że jest to szampon bez dodatku odżywki, więc trzeba go – szczególnie przy dłuższych włosach – nakładać w jednym kierunku, wcześniej zwilżając i spieniając kostkę w dłoniach. Nie wrócicie do pompek i plastiku, never ever. Kocham.

Kosmetyki LÖV kupicie tu.
Cena masła: 53 zł
Cena peelingu: 45 zł
CEna szamponu: 39 zł

KREM SKIN FOOD RICH, OLEJEK MIGDAŁOWY I OLEJEK Z ARNIKĄ WELEDA

Skin Food to nie krem, a instytucja. Mam z nim do czynienia nie od dziś, tak więc miałam możliwość przetestowania go jako kremu do twarzy, łokci, kolan i ust, na otarcia, blizny i podrażnienia, kompres na popękaną skórę moją i wysoce alergiczną dzieci. Jest niezłomny w trosce o stópki, skórki, zmarznięty nos i uszy wystające z czapki. Raz posłużył mi nawet jako maska na końcówki włosów – wygładził tak, że mogłam się z dużą łagodnością uczesać. Król, nie mam więcej do dodania. Fajnymi kolegami niezwyciężonego Skin Fooda jest olejek do masażu ciała z arniką który doceniłam za ulgę jaką przyniósł  memu zbolałemu ciału przy zakwasach po treningu z Chodakowską (a po co rozgrzewka!) i za przyjemność rozgrzewania, zaś olejek migdałowy do twarzy – w towarzystwie zwilżonego wacika – bezbłędnie zmywa makijaż oczu, a w standardzie nawilża i koi wrażliwą skórę. Uwaga na arnikowego pieszczocha – kogo raz nim wymasujesz, będzie regularnie wracał z prośbą o jeszcze. Just saying.

Kosmetyki Weledy znadziecie tu.
Cena kremu Skin Food: ok. 45 zł
Cena olejku migdałowego: ok. 75 zł
Cena olejku z arniką: ok. 59 zł

KREM DO TWARZY EMBRYOLISSE SENSITIVE

Z Embryolisse spotkałam się po raz pierwszy dekadę temu podczas wycieczki do Paryża, takiej jeszcze mocno naiwnej i niestetety naznaczonej mocno syndromem paryskim. Jednakże pozytywny jej aspekt dotyczył włąśnie tamtejszych, genialnie wyposażonych pharmacie, które okupował klasyczny, odżywczo-nawilżający, ukochany przez modelki i makijażystów krem Embryolisse. Pokochałam i ja i związałam się na wiele miesięcy, choć drażniła mnie obecność parafiny. Z tym większą radością powotałam nowy wariant kremu o składzie w 99% naturalnym i bezpiecznym także dla niemowląt, a nawet mężczyzn z podrażnionymi po goleniu podbródkami (musiałam!). Embryolisse Sensitive też stosujcie po goleniu, po peelingach, kwasach i nadmiernym słońcu, po nieprzespanej nocy i przed nią, na dłonie i usta. Na ramiona, zobaczycie jak się ucieszą, wreszcie dostrzeżone. A wy, wyprostowane jak struny, pomkniecie do swoich spraw z nową energią.

Kosmetyki Embryolisse kupicie tu.
Cena kremu: 99 zł

MYDŁO I OLEJEK DO DEMAKIJAŻU SI SI BEE

Zwilż dłonie wodą, naciśnij pompkę olejku Si Si Bee raz lub dwa i po kilkunastosekundowym masowaniu umyj policzki, czoło, nos i szyję. Skóra, nawet ta najwrażliwsza i swędząca z suchości, będzie ci wdzięczna za tę czystą łagodność. Umyjesz nim także twarz swojego dziecka (powyżej 3 r. ż.). Brawo za aluminiowe opakowanie i zręczną pompkę, która niweluje ryzyko najmniejszego marnotrawstwa. Kostka z algami morskimi jest piękna! Przykuwa uwagę swoim głębokim kolorem i ładnym fontem, myje nie wysuszając i nie podrażniając. Spienione wodą, ładnie spiera plamy na obrusie i skutecznie czyści psie łapy po spacerze.

Kosmetyki Si Si Bee znajdziecie tu.

Cena mydła: 29 zł
Cena olejku: 78 zł

BALSAM DO CIAŁA ALPHANOVA BEBE I TONIK SUKIN

Wielka, dająca poczucie zaopiekowania zielona tuba kremu Alphanova macha do mnie wesoło i mówi, że mogę z niej zrobić poczwórny użytek. Taaa? Jestem zaciekawiona wiec w to wchodzę i już widzę, że może sie on w razie potrezby wcielić w oczyszczające mleczko do twarzy czy niemowlęcej skóry, w krem nawilżający albo łagodzący czy też środek do masażu. Przydatny jegomość! Do kompletu poleca się tonik Sukin, wolny od alkoholu i parabenów, łagodnie odświeżający liczko, dodający niejakiego wigoru i impetu z rana, głaszczący delikatnie aromatem rumianku i róży. Ideany przed masażem twarzy, po i przed peelingiem, jako chlust czegoś pozytywnego po przebudzeniu. Może nawet zamiast kawy – ktoś spyta? Obok kawy to tak, nigdy zamiast. Na zdrowie.

Kosmetyki Sukin kupicie w Ekodrogerii.
Cena kremu: 36,99 zł
Cena toniku: 49,99 zł

WYNIKI KONKURSU

Pytanie brzmiało: kiedy zazwyczaj czujecie się robotami wielofunkcyjnymi i jak wiele czynności jesteście wykonać na raz, bez utraty równowagi i przytomności?

Odpowiedzi mistrzowskiej udzieliła Anja. Gratulacje i fanfary!

Hmm..do pierwszej kawy mam wersję demo. Później już jak dobrze naoliwiona maszyna wdrażam program opracowany na dany dzień. Szybko sprawdzam sprawność i gotowość systemu, analizuję wszelkie algorytmy, jak trzeba to przeliczam, opracowuję nowy wzór i poprawiam bugi. Antywirus aktualizuje się obecnie nader często, co wytraca mnie z równowagi. Od rana porządkuję porozrzucane pliki, wrzucając je do odpowiednich folderów lub do kosza. Najczęściej program się wysypuje gdy zbyt wielu użytkowników chce na raz korzystać z systemu, następuje przegrzanie i konieczność wyłączenia na chwile zasilania. Po krótkim reboocie zwykle wszystko wraca do normy i znowu działa bez zarzutu. Wygaszacz ekranu nie ma zastosowania. Bardzo ważne jest dla mnie WIFI, a także Bluetooth łączący z najbliższymi użytkownikami, którzy są głównym celem moich działań. Mam ogromną bazę danych i wciąż pracuję nad jej rozbudowywaniem. Potrafię wprowadzać jednocześnie nowe informacje do niej, generować całe linijki kodu dla użytkowników, odtwarzać dźwięki, nadzorować pracę kompatybilnych urządzeń, i wiele wiele innych. Działam do późnych godzin nocnych kiedy to przechodzę w stan czuwania. Jestem bezcennym elementem codzienności, a mojej pracy nie da się zmierzyć ani wyliczyć za pomocą żadnego algorytmu. Najczęściej niedoceniany „sprzęt” domowy.

Regulamin naszych konkursów znajdziecie tu.

Serdeczne podziękowania za użyczenie miejsca do sesji salonowi tatuażu Goła Baba Tatoo przy ul. Puławskiej 1a/37 w Warszawie.

Dodaj komentarz