Kosmetyczka z Ładne bebe

Kosmetyczka z Ładne Bebe oraz konkurs

we love, we share

Kosmetyczka z Ładne Bebe oraz konkurs
Edyta Leszczak

Niniejszym powołuję do życia nowy urodowy cykl na Ładne Bebe. Siły i pewność, że to dobry krok, daje mi kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu cyklu Kosmetyczka mamy. Ja również jestem mamą, wiem, co mi służy, i wysoko stawiam poprzeczkę kosmetykom. Dlatego te, które wymieniam poniżej, zostały gruntownie sprawdzone i szczerze ukochane. Zbiór ich wszystkich można wygrać w ogłoszonym niżej konkursie (konkurs rozwiązany).

Najbliższy kontakt ze sobą miałam w dzieciństwie, pisząc wiersze kredką do oczu mamy na ścianach i podgryzając jej szminkę jak marchewkę. I w nastoletniości, kiedy jeden odstający nie w tę stronę włos był jak gniew boży, a ciało zmieniało się za bardzo lub wcale. Obecnie baczniej niż kiedykolwiek obserwuję swoje ciało, które – głaskane i muskane odżywczym balsamem – lśni jak wysmagany morską wodą bursztyn. Kieruje mną bezkompromisowa selektywność, która każe odrzucać produkty niesłużące zdrowiu i urodzie. Nie mam zgody (i czasu, i siły) na neutralność. Dlatego piszę o produktach, które pilnie pracowały na mojej skórze, nawilżając, odświeżając, czyszcząc i rozświetlając. Z pięknym skutkiem. Przyniosły z sobą tyle dobra, że zdarzało mi się z ich powodu tańczyć i podskakiwać, jak w dzieciństwie. I się sobie bacznie przyglądać, jak w nastoletniości. Oto i one.

W końcowej części artykułu znajdziecie zasady konkursu, w którym nagrodą jest ich 13-elementowy zestaw pięknotek (to pojęcie oznacza wszystko to, co dodaje nam urody, a jego autorką jest moja córeczka).

PŁYN POD PRYSZNIC I DEZODORANT WELEDA

Jeśli moje ciało po upałach zapragnie cytrusowego odświeżenia, zaserwuję mu prysznic w miłym towarzystwie kremowego płynu Weleda. Gęsta konsystencja leniwie sunąć będzie po skórze, a zapach limonek i cytryn zmotywuje, by łapczywie chwytać dzień. Nie zapomniałaś o dezodorancie w kulce? O nim się nie da zapomnieć. Pachnie jak prowansalska oranżeria i pozostawia ciało w świeżości przez wiele godzin. To produkt naturalny, pozbawiony aluminium, więc może się zdarzyć, że podczas wysokich temperatur przyda się dodatkowa aplikacja. Nadal masz ze sobą kompana, który robi co może, mając do dyspozycji jedynie rośliny.

Produkty Weleda znajdziesz tu
Cena płynu: ok. 39 zł
Cena dezodorantu: ok. 30 zł

PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ YOUR KAYA

Zachwyciłam się delikatnym płynem do higieny intymnej (i nie tylko) Your Kaya. Jak sami twórcy podają, nie ma on w sobie nic, co kazałoby polemizować ze składem czy funkcjonalnością. Żadnych kontrowersji, tylko czyste płynne dobro dbające o higienę calutkiego ciała. Tak lekki, że pakuję go zamiast płynu do higieny intymnej i żelu pod prysznic na wakacyjny tydzień w Sulejówku, bo dźwigam już komputer. A w tej buteleczce z bioplastiku, który powstaje z trzciny cukrowej, mam rzecz wszechstronną i wydajną. Może zostanę tam dłużej?

Produkty Your Kaya kupisz tu
Cena płynu: 16 zł

PASTA I ESENCJA IOSSI

Jeśli dziś przypada dzień, w którym zamierzasz zatroszczyć się o buzię, od samego rana potraktuj ją peelingującą pastą Iossi, delikatnie oczyszczającą skórę i pobudzającą krążenie. Dzięki fermentom z kokosa i rzodkiewki, pudrowi z ryżu i kokosa, proteinom z ryżu, skwalanowi i Bisabololowi (ekstrakt z rumianku) zacznie głębiej oddychać i chętniej okaże swój blask. O, jest! Na koniec splash cytrusową esencją, bogatą w kwasy AHA, kwas hialuronowy i niacynamid, dzięki którym znakomicie tonizuje i łagodzi podrażnienia. Jej zapach wyciągnie z łóżka skrajnego śpiocha. Z takim przygotowaniem możemy mknąć radośnie tam, gdzie chcemy. Z werwą i bez marudzenia.

Kosmetyki Iossi kupisz tu
Cena esencji: 108 zł
Cena pasty: 64 zł

TONIK ATOPIK

Opcja dla wrażliwców, którym cera – po zetknięciu z nowym kosmetykiem – potrafi spłatać figla. Tonik Atopik wywiąże się ze wszystkich obietnic, nie podrażniając milimetra skóry, serio. Za sprawą owsa łagodnie wieńczy demakijaż, a dzięki dodatkowi wody różanej działa antyseptycznie. Ja nakładam go na dłonie, szyję i dekolt zaraz po rutynowym oczyszczaniu, i wklepuję palcami w spragnioną skórę. Już sam proces spijania dobroczynnych składników jest bardzo przyjemny.

Produkty Atopik kupisz tu
Cena: 58,10 zł

SERUM NAWILŻAJĄCE OIO LAB

Masowanie twarzy to już mus. Słuchajcie, jest tyle tutoriali, 5-, 10- i 15-minutowych, wystarczy kliknąć, choćby tu, by z dodatkową pomocą serum rozpromienić matczyną twarz. Żelowe serum Aquasphere Oio Lab pozwoli palcom łagodnie posuwać się po skórze w trakcie masażu i nawilży ją na wielu poziomach. Wszystko za sprawą kompleksu pięciu związków kwasu hialuronowego, dwóch prekursorów kwasu hialuronowego oraz elastyny. Ta groźna dla zmarszczek banda siłaczy wyraźnie je spłyca i zapobiega utracie wody, tak więc uratuje cerę kawoszek i zielonoherbatopijców. Chciałabym, żeby każda z was mogła zobaczyć ten orgazmiczny blask, jaki serum pozostawia na skórze przez kilka godzin od aplikacji. Pokochacie to.

Kosmetyki Oio Lab kupisz tu
Cena serum: 199,90 zł

KREMY KRAYNA

Kremy Krayna, powstające na urodzajnych terenach Krajeńskiego Parku Krajobrazowego i bazujące na lokalnej roślinności, ujędrniają, koją i redukują podrażnienia. Mam z nimi do czynienia nie od dziś. Los chciał, że w momencie testów, po 4 miesiącach regularnego klikania w szklaną buteleczkę, skończyło mi się opakowanie ujędrniającej „jedynki”. Co też ten krem uczynił z moją suchą aż do poczucia ściągnięcia skórą! Wygładził, zregenerował i prawdziwie ukochał tę chichoczącą, zamyśloną, strojącą miny i koncentrującą się całymi dniami twarz. Moja mama ma cerę naczynkową i wprost nie może się ukochanej „trójki” nachwalić. Wreszcie znalazła krem, który gasi pożary, także te wywołane menopauzą. Miłość!

Kosmetyki Krayna kupisz tu
Cena kremu: 169 zł

MASKA NA NOC INDEED LABS

Noc to czas dla maseczki – ta od Indeed Labs zdobyła moje serce lekka konsystencją, o której zupełnie zapominam. I tym, że za jej sprawą budzę się z wypoczętą buzią niezależnie od godziny, o której skończyłam pisać artykuł. In-Circadian zawiera w swoim szlachetnym składzie ekstrakty roślinne z lespedezy główkowej i unikalny peptyd dawnergy™, które to współgrają z rytmem dobowym i pozwala wycisnąć z nocnego odpoczynku maksimum korzyści dla skóry. Maska rozjaśniła też moje odwieczne cienie pod oczami, z którymi – wyczerpana porażkami – kilka lat temu przestałam walczyć. Ale zawsze mi miło, gdy się tak mimochodem, zupełnie niespodziewanie chowają.

Produkty Indeed Labs znajdziesz tu
Cena: 99,90 zł

OLEJEK SŁONECZNY FEMI

Pora na rozkosze cielesne, pora najulubieńsza z ulubionych. Olejek Femi Cocoa Samba za sprawą wyciągu z liści rozmarynu oraz olejów z nasion malin, buriti, z masłosza, oleju ylangowego i geraniowego, ładnie wyeksponuje opaleniznę. Posłusznie zastosuje się do masażowych trików, ślizgając się po rozgrzanej skórze karku i pleców, doda blasku nogom w ich całej letniej, spódniczkowej rozciągłości. Mało? To wyobraź sobie, że ochroni też przed stresem oksydacyjnym. Co jeszcze potrafi? Sprawia, że wypielęgnowane nim ciało całe rozpływa się w uśmiechu. Zakosztujcie w tej przyjemności.

Produkty Femi znajdziesz tu.
Cena: 190 zł

SUPLEMENT POPRAWIAJĄCY ODPORNOŚĆ WIMIN

Zamówiłam ekologiczną opcję suplementu bez ozdobnego pudełka i wiecie co? Kartonik klika, a moim oczom ukazują się zabawne wiadomości w rodzaju ,,Cześć, ciekawska!” oraz saszetki z 4 kapsułkami, które od dziś przez najbliższe 30 dni dbać będą o moją odporność. Jasne, że się boję zarażenia, jasne, że zakładam maseczkę w tramwajach, pociągach i sklepach (a potem z ulgą ją zdejmuję). Ale wciąż czuję, że z takim przeciwnikiem jak koronawirus to ja sobie mogę samym tylko zdrowym odżywianiem i jogą od czasu do czasu nie poradzić. Sojuszników poszukałam u Wimin, które mnie nakarmi probiotykami nie tylko chroniącymi przed infekcjami, także intymnymi, ale też antyoksydantami i kartenoidami, walczącymi jak lwy o młodość skóry, witaminami oraz minerałami i wyciągami z roślin, gilgoczącymi mnie od środka i dodającymi wigoru. Łykasz kiedy chcesz, popijasz wodą i najważniejsze zadanie domowe masz odrobione. Żeby wszystko było tak proste.

PS Ejże, zapomniałabym! W prezencie do każdego zestawu otrzymacie tatuaże autorstwa Joasi Mudrowskiej. Lubimy!

Suplementy Wimin znajdziesz tu.
Cena: 129 zł

KONKURS

W komentarzu podajcie link do utworu muzycznego, który stanowi dla was najprzyjemniejszą ścieżkę dźwiękową do wieczornej kąpieli oraz kilka słów uzasadnienia, dlaczego właśnie ten. Najbardziej frapująca odpowiedź zaskarbi sobie nagrodę, która jest zestaw prezentowanych wyżej dóbr. Czekamy na wasze odpowiedzi do 9 sierpnia, a 12 sierpnia ogłosimy wyniki. Regulamin naszych konkursów znajdziecie tu.

WYNIKI KONKURSU

Ej dziewczyny, macie o muzyce dużo do opowiedzenia, co doceniam niezmiernie. Muzyczka lekiem na całe zło. Odrywa, dotyka, każe się ruszać i wychlupywać wodę z wanny. Monika, gratuluję, trafiłaś z numerem Saint Etienne w samo serce jurorek. Czujemy to samo co ty, co do słowa. Niech kosmetyki i suplementy pięknie Ci służą!

Dziewczyny muzykalne, próbujcie dalej. W kolejnej odsłonie cyklu pojawi się nowy konkurs. Trzymam kciuki. A oto zwycięski komentarz:

Jak na kilka minut przenieść się na zalaną sierpniowym złotym słońcem łąkę o zapachu świeżych ziół i kwiatów, w błogie, ciepłe popołudnie, mając do dyspozycji wannę, chwilę dla siebie i jedną piosenkę w głośniku? Odpalić przy kąpieli: https://youtu.be/vZAajrxvDs4.
Ciepła barwa głosu, eteryczna melodia, relaksujący rytm i swoista lekkość przywodzą na myśl dzieciństwo. Zawsze się rozmarzam.

 

*

Za użyczenie pięknej przestrzeni kłaniam się kwiaciarni MÁK 1904 przy ulicy Mokotowskiej 26.

Za wypożyczenie biżuterii dziękujemy pracowni Jagg Jewels przy ulicy Mokotowskiej 28.

Za bezbłędny manikiur dziękujemy salonowi Diamond Nails przy ul. Walecznych 51 w Warszawie.

 

Dodaj komentarz