Kosmetyczka z Ładne bebe kosmetyki

Kosmetyczka mamy po porodzie

Pielęgnacyjne wspomagacze i konkurs!

Kosmetyczka mamy po porodzie
Edyta Leszczak

Poporodowe ciało wymaga szczególnej troski – przecież jeszcze niedawno nosiło małego człowieka, a przed chwilą wydało go szczęśliwie na świat! Jak się masz, dzielna mamo?

W tym odcinku specjalnym cyklu Kosmetyczka z Ładne Bebe przyglądamy się kobiecej pielęgnacji jeszcze czulej. O to, jak się czuje, co ją wspiera w czasie połogu – także w temacie kosmetyków – i jak dba o ciało po porodzie pytamy Joannę Jasek aka Strusję – podróżującą mamę Heleny i urodzonej 7 sierpnia Róży. Asia przetestowała z nami delikatne dla skóry twarzy i ciała produkty i akcesoria, które redakcyjnie polecamy i o których piszemy w dalszej części materiału. Przyjrzymy się tej pielęgnacji, dosłownie, od stóp do głów! A na dnie tej poporodowej kosmetyczki czeka na was konkurs, w którym do wygrania są kosmetyki opisywanych tu marek.

ladnebebe_mama_kosmetyki-86

Asiu, jak się czujesz po porodzie? Jak się ma twoje ciało?

Pewnie zabrzmi to dziwnie, ale już w pierwszych minutach po porodzie siedziałam z bananem na buzi. Był to mój drugi poród siłami natury, ale ten był zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Zawdzięczam to mojej położnej, która zrobiła mi ochronę krocza i wspaniale wspomagała podczas porodu. Dlatego okres połogu przechodzę dość łagodnie. Podobnie ma się moje ciało. Mój brzuszek pociążowy z dnia na dzień maleje, jedynie piersi osiągnęły apogeum wielkości (śmiech). Nie martwi mnie to w ogóle, bo patrząc rok w wstecz, wiem, że z czasem wrócę do swojej wymarzonej sylwetki. Daję sobie czas bez grama presji.

Pięknie to słyszeć! Co cię teraz wspiera? 

Mam dużo szczęścia, że w tym połogowym okresie jest ze mną mój mąż, którego obecność jest bardzo wspierającą. Dzięki temu udaje mi się znaleść czas dla siebie – na chwilę drzemki, spacer lub obejrzenie jakiegoś dokumentu na Netflixie. Czasami nawet udaje nam się wziąć wspólną kąpiel z dodatkim olejków.

Właśnie – masz chwilę na swoje rytuały w ciągu dnia?

Hmmm? Moje rytuały to zmiany pieluszek dziewczynom na przemian (śmiech), a tak serio, to lubię sobie robić manicure. Niestety moje paznokcie ciężko znoszą hybrydy itp., więc pozostaje mi pielęgnacja domowa, która sprawia mi wiele przyjemności. Podobnie mam z pedicure.

Jak dbałaś o ciało w ciąży?

Jako że była to moja już druga ciąża, wiedziałam dokładnie, o jakie elementy ciała zadbać i w jaki sposób. Podstawą jest oczywiście natłuszczanie i nawilżanie skóry. Świetnie się tu sprawdziły różne oleje i olejki. Oczywistym będzie, że – jak na miłośniczkę Azji przystało – faworytem okazał się olej kokosowy, który stosuję od lat. Świetnie sprawdził się olej kokosowy Organique stosowany na przemian z balsamem do ciała z masłem Shea. Oba te produkty natłuszczają skórę na bardzo długo, zostawiając przy tym cudowny zapach. Ważnym zabiegiem podczas całego okresu ciąży jest masaż na sucho szczotką, aby utrzymać jędrność skóry – używam szczotek marki Trzy Wiosny, które są z naturalnego włosia.

Jak teraz wygląda Twoja poranna pielęgnacja? A wieczorna?

Szczerze, to przy obu stosuję niemalże te same produkty. Rano skupiam się na dokładnym natłuszczaniu ciała. Wieczorem natomiast koncentruję się bardziej na twarzy. Moim cudownym produktem jest krem ujędrniająco-wygładzający si si bee, który świetnie nawilża i ujędrnia skórę, do tego uwielbiam jego zapach!

Dobrze zgaduję, że twój makijaż to no make-up?

Prawie. Nigdy nie byłam fanką mocnego makijażu – może to ze względu na fakt, że dużą część życia spędziłam w Paryżu, a paryżanki (ogólnie Francuzki) słyną raczej z naturalności. Mój make-up ogranicza się do podkładu, lubię też podkreślić brwi. Latem natomiast – gdy moja twarz jest opalona – sporadycznie maluję rzęsy.

Twój must have w kosmetyczce?

Zdecydowanie jest to mocno nawilżający i ujędrniający krem, jak wspomniany si si bee, oraz dobry podkład. Wiadomo, że nasza cera nie zawsze wygląda idealnie, dlatego fajnie mieć jakiś upiększacz przy sobie.

ladnebebe_mama_kosmetyki-50

PIELĘGNACJA CIAŁA PO PORODZIE: KOSMETYKI I AKCESORIA

Weleda

Po te naturalne kosmetyki tworzone od 100 lat sięgamy w różnych okolicznościach i przez cały rok. Co będzie służyć ciału po porodzie? Olejek do masażu na rozstępy, który warto stosować już w ciąży – profilaktycznie masując nim całe ciało, szczególnie uda i brzuch. To cudo jest bogate w witaminę E, a cenne olejki: różany, neroli, mirrę i kadzidło nadają mu przepiękny zapach. O bardzo wrażliwe mamine piersi zadba Odżywczy i kojący olejek do biustu Weleda, który wspomaga też karmienie piersią. Do relaksujących kąpieli polecamy Krem do mycia ciała z migdałami – ma formułę bez mydła, uzupełniającą warstwę lipidową skóry. Cera z kolei chętnie przyjmie leciutką emulsję z odżywczej i nawilżającej opuncji. I jeszcze ukojenie dla stóp (wiemy, ważą tonę!) – odświeżający balsam z lawendą i rozmarynem.

Tobo+Mala

Lubimy tropić kosmetyczne nowości z rodzimego podwórka, a ta kameralna manufaktura produkującą roślinne kosmetyki od razu wpadła nam w oko. Dwie przyjaciółki – Ania i Agnieszka – w ramach marki Tobo+Mala wracają do korzeni, tworząc roślinne receptury. Ich Olej z ogrodowej czarnej porzeczki koi, łagodzi, działa przeciwzapalnie i ujędrniająco. Można go stosować do pielęgnacji twarzy (samodzielnie, jako serum lub jako wzbogacenie kremu) i do całego ciała. O barierę hydrolipidową skóry – twarzy i ciała – zadba Krem z olejem z konopii i prowitaminą B5 – prawdziwy bogacz składnikowy! Głęboko nawilża, regeneruje i otula, a do tego jest wegański. Dziewczyny z Tobo+Mala nie używają barwników i perfum, więc krem ma naturalny kolor i zapach. A jeśli dokucza cera – sięgnijcie po Hydrolat-aloesowo-ogórkowy, świetnie sprawdzający się w połogu, kiedy hormony napędzają zmiany trądzikowe. Nawilża, delikatnie ściąga i reguluje wydzielanie sebum.

TRZY WIOSNY

Trzy Wiosny znacie pewnie jako ekosalon manicure, a my dodamy, że są znane szerzej – z naturalnej pielęgnacji dłoni i stóp, a nawet całego ciała i jego czułego szczotkowania. Trzy to szczęśliwa liczba – w tym przypadku: trzy szczotki, czyli doskonałe trio do domowego automasażu na sucho – do kupienia w zestawie albo osobno. Każda z nich powstała  w Polsce, z drewna bukowego i naturalnego włosia tampico – włókna agawy. Do czego służą? Jedna do masażu całego ciała (piątka za wygodną rączkę!), druga jest do pięt, a trzecia do rąk i paznokci. Jeśli jeszcze nie zaczęłyście przygody ze szczotkowaniem ciała na sucho albo chcecie je wzbogacić czy usprawnić – ściągnijcie tutaj darmowy e-book Trzech Wiosen z poradnikiem dotyczącym tego ważnego dla ciała rytuału. Co dobrego daje to kultowe już szczotkowanie na sucho? To jednocześnie masaż i złuszczanie naskórka, które pobudza skórę do szybszej regeneracji, ujędrnia, nadaje skórze zdrowy koloryt i pomaga w jej nawilżeniu. To także niesamowity naturalny sposób pobudzania limfy i pomoc organizmowi w uwalnianiu toksyn. Tyle dobra!

OLINI

Naturalne oleje to w pielęgnacji cenne dobro, które można stosować na zewnątrz i od środka. Do rodzinnej manufaktury Olini zaglądamy po Olej z wiesiołka, który można dodać do sałatki albo – jak Asia – do koktajlu. To płynne złoto pomaga przywrócić równowagę hormonalną, sprawdza się też przy problemie wypadania włosów, który często dotyczy młodych mam, a dodatkowo jest polecany przez położne w czasie ciąży. Olej możecie też stosować bezpośrednio na skórę, np. zamiast kremu. Do cery poleca się wszechstronny Olej ze słodkich migdałów z wygodnym aplikatorem – jest lekki, szybko się wchłania, ujędrnia, nawilża i odżywia. Stosowany do pielęgnacji ciała uelastycznia skórę i zapobiega rozstępom. Olejek migdałowy olej z wiesiołka możecie stosować solo albo jako bazę wespół z cudownie pachnącymi olejkami eterycznymi Olini: eukaliptusowy jest doskonały na jesienne przeziebienia, a pomarańczowy przypomina o lecie – to zastrzyk energetyczny o poranku! Obu możecie użyć do stworzenia unikalnego olejku do kąpieli czy masażu.

SI SI BEE

W tej małej manufakturze Marta, twórczyni si si bee produkuje technologicznie zaawansowane kosmetyki naturalne dla wymagającej skóry, a taką jest z pewnością skóra po porodzie. O poprawę jej napięcia, gładkości i kolorytu zadba cudo w słoiku, czyli nowość marki: krem ujędrniająco-wygładzający. Można go stosować na twarz dekolt (nie zapominajcie o nim!) i całe ciało. Wśród jego składników króluje DRENALIP™, czyli połączenie ekstraktów z traganka chińskiego, ruszczyka, nawłoci i skórki cytryny, które pobudzają krążenie krwi i zmniejszają obrzęki. W czasie ciąży i połogu to bezcenne! Jeszcze słówko w temacie mycia czy kąpieli – tę kostkę pokochacie od razu. Naturalne mydło do ciała jest bezzapachowe (docenią to wrażliwe nosy) i zawiera roślinne kwasy tłuszczowe, które nawilżają skórę, łagodzą stany zapalne i podrażnienia, a także delikatnie oczyszczają z toksyn. Mała ważna rzecz w kosmetyczce każdej mamy.

MARY KAY

Wiemy, że w temacie pielęgnacji wrażliwość mamy wchodzi na wyższe poziomy – chodzi tu o dbałość o siebie i o planetę. Obie sprawy bierze pod uwagę marka Mary Kay w linii kosmetyków Naturally. W jej skład wchodzą cztery produkty do twarzy: oczyszczające mleczko do demakijażu, puder złuszczający, balsam w sztyfcie i odżywczy olejek zawierające minimum 90% składników z naturalnych źródeł. Do tego aż trzy są kosmetyki z serii są produkowane w oparciu o waterless, czyli bezwodną pielęgnację polegającą na usuwaniu wody ze składu. Kremowa Emulsja oczyszczająca z wodą kwiatową z chabra bławatka i aloesu usuwa zanieczyszczenia i makijaż w łagodny sposób – jest świetna dla skór wrażliwych czy alergicznych. Mechaniczny puder peelingujący na bazie skrobi ryżowej ma cudowną formułę! To oręż z pojedynku z szarą i matową cerą. O blask skóry zadba też odżywczy olejek ze słodkich migdałów, oliwy, sezamu i słonecznika. Mamo, stosuj go na całej twarzy, a nawet na końcówkach włosów. I jeszcze jedno dobro w wygodnej postaci – nawilżający balsam w sztyfcie, must have w kosmetyczce mamy!

BASIC LAB

Okres po urodzeniu dziecka to czas regulowania się hormonów, a jednym z jego objawów jest wypadanie włosów. warto tu zadbać o suplementację i o szampon, który będzie sprzymierzeńcem w temacie. Po specjalistyczny szampon przeznaczony dla włosów osłabionych ze skłonnością do wypadania zaglądamy do BasicLab. Ten dermokosmetyk zawiera biotynę – niezbędną do tworzenia keratyny, czyli podstawowego budulca włosów, zwiększającą grubość włosa i jego elastyczność. Po regularnym stosowaniu szamponu włosy są wzmocnione i rzadziej wypadają – spodziewajcie się też tzw. baby hair! Suchą i podrażnioną skórę ciała mamy ukoi nawilżający balsam – nowość BasicLab, zawierający m.in. prebiotyk, który zapobiega swędzeniu i zaczerwienieniom. Do tego oleje ze słodkich migdałów i pestek winogron plus masło shea zapobiegają ponownemu odwodnieniu skóry. Bonus: balsam jest tak delikatny, że możecie go używać razem z maleństwem po 1 miesiącu życia.

ORGANIQUE

Czasem domowym spa mamy może być po prostu kąpiel albo wzięcie prysznica – w spokoju i z ulubionym, aromatycznym żelem. Delikatny żel pod prysznic Organique z serii Naturals Sensitive koi skórę, a do tego stymuluje syntezę kolagenu w skórze, działając silnie regenerująco i ujędrniająco. Codzienna kąpiel to też czas na zadbanie o okolice intymne, szczególnie ważne w czasie połogu – nawilżający żelu do higieny intymnej Bloom Essence myje i pielęgnuje, nie naruszając przy tym naturalnej bariery ochronnej skóry. Zawiera delikatny, ale dobrze pieniący się składnik myjący otrzymywany z soku jabłkowego. A po kąpieli ciało potrzebuje dużo nawilżania, a nawet – natłuszczania, w którym mistrzem są treściwe masła i oleje naturalnego pochodzenia. Klasyk, o którym wspominała Asia, to organiczny olej kokosowy z certyfikatem Ecocert, który można stosować do ciała i włosów. Drugim pewniakiem w tej materii jest drogocenne masło shea (zwane też karité) – baza balsamu do ciała pachnącego magnolią. Balsam ma konsystencję gęstego masła, ale w kontakcie z ciepłem ciała zamienia się w pachnący olejek.

KONKURS

Mamo, chcemy cię rozpieścić! Wespół z markami występującymi w tym artykule zebraliśmy paczkę produktów do pielęgnacji, którą wręczymy jednej z was. Aby ją zdobyć, wystarczy odpisać w komentarzu na pytanie: bez czego nie wyobrażasz sobie domowego spa?

ladnebebe_mama_kosmetyki-118

Na wasze odpowiedzi czekamy do 20 września, a wyniki ogłosimy tutaj 21 września. Regulamin naszych konkursów znajdziecie tutaj.

*

Materiał powstał we współpracy z markami: Organique, Weleda, si si bee, Tobo+Mala, BasicLab, Mary Kay, Olini, Trzy Wiosny.

Dodaj komentarz