si si bee

ZAJRZYJ DO SKLEPU

Manufaktura naturalnych eksperymentów i spełniania marzeń – tak należałoby przedstawić si si bee. Ale po kolei. Marta Szczepaniak, twórczyni tej kameralnej polskiej marki, marzyła o wysyłaniu w świat bezpiecznych i sprawdzonych kosmetyków, a zaczęła od testowania na samej sobie, co zresztą robi cały czas. Si si bee działa i się rozwija, a przy okazji uszczęśliwia coraz to więcej osób, doceniających dobrodziejstwo naturalnych kremów, balsamów i dezodorantów, które wychodzą spod rąk Marty.

Produkty si si bee, w tym doskonale wszechstronny nawilżający krem z mocznikiem, są odpowiednie dla dużych i małych, dla tych z mniej i bardziej problematyczną cerą i skórą. Mogą je stosować dzieci od 3 roku życia i ci z problemami natury dermatologicznej, np. AZS. A także wszyscy, którzy cenią naturalne kosmetyki tworzone z sercem. Balsam do ciała uwielbiają przyszłe mamy, które zaopatrują się w niego, bo ma dużą ilość oleju ze słodkich migdałów, który jest idealny do pielęgnacji rosnących brzuszków.

Skąd wzięła się „bee” w nazwie? Swoje pierwsze eksperymenty kosmetyczne Marta opierała na surowcach pochodzących od pszczół – supercenny wosk pszczeli znajdziecie m.in. w suchym dezodorancie si si bee. Pszczoła pyszni się także w logo marki, upiększając minimalistyczne wzornictwo szklanych i papierowych opakowań. Proste jest piękne!

Obserwuj nas