Jestem zmęczona

Sesja zaangażowana

Nie mam dziś siły mocować się ze światem. Boli mnie ręka od podawania, noga od stania, buzia od uśmiechania.

Ale tym, co powoduje permanentny zmęcz matki, wcale nie są bałagan, obiad czy kryzys dwulatka, ale serwowane przez wszystkich wokoło dobre rady. Nagle wszyscy stali się nadgorliwymi kelnerami rodzicielskich mądrości, podającymi je w ostrym, plamiącym świeżo uprasowaną sukienkę sosie – czy taki zamawiałaś, czy nie.

W domu czuję się najsilniejsza. Tutaj układam sobie wszystko tak jak chcę i czuję, nikt mnie nie poucza i nie bajeruje. Mogę się bawić i wygłupiać, także wtedy, kiedy nie ma dzieci. Mogę też sobie opaść na łóżko twarzą do materaca i nie myśleć nic. Mogę wszystko, nic nie muszę.

Wiem, że to się kiedyś skończy. Oni urosną, a ja znów będę mogła mówić w pierwszej osobie. Wtedy też łatwiej będzie mnie zranić, bo zniknie kaptur ze spontanicznych przytuleń i całusów w kuku. Znów będę cała odsłonięta, ustawiona twarzą do świata.

 

*

Modele: Agata, Nina i Hugo
Zdjęcia: Alicja Kozak
Produkcja i tekst: Dominika Janik
Pomysł: Paulina Filipowicz

Dziękuję Zosi za pomoc w namierzeniu idealnej bohaterki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.