moda dla dzieci moda dla mam

Jesienna szafa – co w niej nowego?

Przegląd sezonowych niezbędników

Jesienna szafa – co w niej nowego?
Edyta Leszczak

I przychodzi ten moment prawdy. Tak, nie łudźmy się, że lato wróci. Żadna pogodynka się nie pomyli: będzie zimniej, dżdżyście i słotnie. Nie pomoże hasztag #jesieniara, pora dodać to i owo do jesiennej garderoby!

Być może kalendarz oraz stan za oknem wymusił na was już ten coroczny rytuał: chowamy na dno szafy wspomnienie lata, a na pierwszy plan wyciągamy swetry, bluzy, dresy. Nie namawiamy was do wielkich rewolucji, ale czy nie pora na lekki remanent? Coś nowego, co poprawi humor, ale też zdecydowanie będzie bazą garderoby i gwarancją, że nikt zwyczajnie nie zmarznie? Zaglądamy do dwóch fajnych dziewczyn na warszawskiej Pradze, pogoda na sesję tematyczną idealna – wieje, jest buro i mgliście. Ale ze szklanką kawy, herbaty z imbirem i cytryną oraz przyjemną muzą w tle, z energią otwieramy szafy i wyjmujemy wieszaki. Oto nasz przegląd, przepis na modowy niezbędnik jesienny z Emilią i małą Jaśminą. Łapcie jego składniki!

JEJ WYSOKOŚĆ BLUZA

Bluza wdarła się na salony w zeszłorocznym lockdownie, detronizując wszelkie inne uniformy. Jest absolutnym niezbędnikiem na jesiennej półce. Od dawna przestała kojarzyć się z wyjściem na sportowe wyzwanie ducha i ciała, a otula nas na co dzień, o każdej porze. Nie nudzi się, bo ma wiele oblicz. Sami spójrzcie.

Miękko, wygodnie, oddychająca bawełna. To ona króluje pośród produktów Mój Kraj Taki Piękny. Piękny – jesienią jak najbardziej! Nasz faworyt to uniwersalna bluza After Hours, czyli redefinicja klasycznej bluzy z kapturem. Luźna, oversize z zadziornym przeszyciem oraz wydłużonymi rękawami (kto lubi chować zmarznięte dłonie?). No i gwóźdź programu – kołnierz, który w zależności od humoru płynnie przechodzi w kaptur! Czu ktoś tu czyta w naszych myślach? Khaki, liliowy róż czy kawa z mlekiem? Do tego dżinsy lub spodnie dresowe do kompletu i jesteśmy w  domu. Albo z niego wychodzimy? Do zestawu dołącza płaszczobluza w wersji mini – czy ktoś tu planuje najlepszą jesienną stylówkę na dzielni? Żadnych odkrytych pleców i nerek, żadnych zmarzniętych pup podczas wspinaczek na osiedlowe chodniki i murki. Mamy to!

Skoro mama ma dresowy komplet, dziecko gorsze w tej kwestii być nie może. Prawda, Jaśmino? I tu trafiamy na małą testerkę, bo nie założy niczego, co gryzie, drapie, przeszkadza i jest be. Jasne? Buszujemy więc na stronie Mumddle – wybierając ich bluzy czy spodnie uszyte w 100% z bawełnianej dzianiny z certyfikatem GOTS, nie boimy się o modową skuchę. Wystarczy ich dotknąć – są ultramiękkie, nie krępują ruchów i cieszą autorskimi nadrukami. Legginsy, dresowe komplety w odcieniach beżu, brązu czy mięty – oto ponadczasowa paleta na jesień!

WPUŚĆ KOLOR DO SZAFY

Czy to kolejny sezon, gdy w waszej szafie niepodzielnie rządzi szarość i czerń? Nasz jesienny postulat brzmi: im bardziej szaro i buro za oknem, tym więcej koloru zapraszamy na półki. Beże, brązy, ceglane rudości czy zielenie są oczywiste na jesień, ale gdyby tak zamieszać pośród wieszaków słoneczną żółcią, limonką, różem czy bezchmurnym błękitem? Adres: Catch Me Label. Uprasza się kolorystycznych malkontentów o modową próbę – czujecie przypływ energii? Pora wybić się z tłumu, pora przywołać trochę tropików do jesiennej scenerii. Wraz cytrynowym naparem z miodem i imbirem, wskakujemy w bluzę Smile Hoodie – dla dużych i małych, dawka koloru demokratycznie dla każdego! Ananasowo-bananowy shake na poprawę humorów, dużo tulenia, zabawa kolorowymi troczkami przy kapturze jak najbardziej dozwolona, podobno działa antystresowo. Terapię kolorem Catch Me Label przepisuje każdemu i bez efektów ubocznych – soczyste zielenie, pastelowe błękity ciepłych bluz Heaven Pastel Hoodie, kubańskie róże – życie bez koloru jest nudne.

SPLOTY PONAD WSZYSTKO

Oczko do prawej, do lewej, splot pojedynczy, splot francuski… Zostawiam to ekspertom, ja nie umiem. Na nowy sweter w jesiennej garderobie zawsze jest miejsce. Zanurzyć się, otulić, schować po uszy. Lub wręcz odwrotnie, zarzucić wełniany kardigan na bieliznę i kusić nieśmiałe promienia słońca wpadające przez kuchenne okno. Oto swetrowe podium…

Nubee. Tę markę kojarzycie z bawełnianych bluzek dla mam. Jesienne i zimowe chłody nam nie straszne, bo oto nadeszła paczka z ich nowością – swetrem Luna, poznajcie królową splotów w kilku kolorach! Luźny, oversize i ten ogromny komin spięty paskiem… idealny, by odciąć się od świata choć na chwilę i w spokoju dopić kawę. Czy ktoś czyta w naszych myślach? Brawo za praktyczne dziurki na kciuk, naciągamy sweter i udajemy, że nic nas nie wzywa, donikąd na ten ziąb nie gonimy. A jeśli już musimy (ktoś tu wzywa na spacer), to owijamy się szalem, chustą XL z chwostami, która – gdy nie grzeje i nie dodaje jesiennego szyku – spokojnie posłuży jako świetna baza do zabaw z dwulatką!

A może tak powrót do klasycznej palety jesiennej? Szarości, kremy, kasztanowe brązy – was też znajdziemy na półce. Sięgamy oczywiście po wełnę z merynosów, która chłodzi latem, a grzeje zimą. I jak wygląda! Mille Baby to oczywisty kierunek, a kolekcja Everyday wpisuje się w naszą potrzebę wygody. Też takiej: kardigany Everyday mają ciasny maszynowy splot, co pozwala na delikatne pranie w pralce. To robi różnicę! Cztery kolory od ceglanego po mleko czy grafit, na koszulę lub prosto na ciało – absolutna baza w szafie.

Ja też chcę jak mama! Buszowanie w szafie z dwulatką wręcz wskazane – w Mille Baby jest wiele modeli, które pozwolą na stylówkę matchy-matchy. W brązowych ultramiękkich swetrach termoaktywnych, jak dwa brązowe dojrzałe kasztany, Emilia i Jaśmina tworzą spacerowy duet idealny.

Nago. Temat kardiganów nie jest wyczerpany, ponadczasowy klasyk zasługuje na swoje pięć minut. Kardigany marki Nago zbierają zasłużone oklaski, oto kilka faktów o nich: fair trade, guziki wykonane z kokosa, mięsista przędza, certyfikat Oeko-Tex i trzy kolory, które pukają do naszych jesiennych szaf: od lawendy po mleko, pistację czy nadmorski błękit. Jakby się przenieść na puste bałtyckie plaże… Na pewno na zmarzniemy. Emilia wskakuje w kremowy sweter o smacznej nazwie Almond Milk, w wersji już bez guzików, do tego cienka kurtka i hop na mały obchód dzielnicy. Ten luźny sweter o grubszym splocie nie uczula i oddycha. Tak, nabieramy powietrza w płuca. Spacer jesienny nawet bez słońca daje radę!

CIEPŁO W GŁOWY…

Nie ma jesieni bez stosu czapek i szalików, które lubią wędrować, gubić się i nieoczekiwanie odnajdywać na dnie kosza czy w rękawie płaszcza. To dobrze, mamy argument za tym, żeby tej jesieni mieć ich kilka i to w różnych kolorach i fasonach. 

Czarna, niebieska czy kremowa? Z uszami czy bez? W komplecie mama-dziecko, czy nie? Ważne, że z merino, i tu dylematów nie ma, gdy wybieramy spośród czapek i szalików od Mille Baby. Nic nie gryzie w czoło, nic nie uwiera.

W poszukiwaniu jesiennych modowych tropów natrafiamy na sklep El Family. Oj czujemy, że trochę tu pobuszujemy. Nasze oko wyłapuje prążkowane legginsy idealne na pierwsze chłody, swetry, dziergane rompery dla najmłodszych czy dział czapek. Jaśmina, co polecasz? Czapkę The Lala, która ucieszy każdego minimalistę – prostą, w klasycznych kolorach i ultraprzyjemną w dotyku czy kolorową czapkę Milk&Soda – przywędrowała prosto z Australii. W niej trudno pozostać niezauważonym na ulicy – soczysty kolor, wykończenie warkoczowym splotem, naszywki i praktyczne, duże nauszniki. Chce się krzyknąć: zimo, przybywaj!

CIEPŁO W NOGI!

Chowamy trampki, wyciągamy sztyblety i botki. Ma być wygodnie, ciepło i stylowo. W tej kwestii Emilia i Jaśmina mają pełną zgodę, co nosimy tej jesieni?

KokoLeti. Zamiast internetowej gry w podchody, po prostu jeden adres, jeden sklep i setki butów najlepszych marek, przyjaznych dziecięcym stopom. Sklep założony przez mamę, która mając, i słusznie, wysokie wymagania co do jakości butów dla swoich córek, nie mogła znaleźć obuwia w jednym sklepie. Wy macie prościej: kilkunastu producentów, buty na każdą stopę i każdy sezon, do tego fachowa obsługa w razie pytań i wątpliwości. Na półce Jaśminy pojawiają się trzy klasyki na jesień: trzewiki Mrugała Suzie, trzewiki Mazurek na rzepy oraz zielone trzewiki Emel. Właścicielka potwierdza, że biega się w nich znakomicie, wspina dzielnie na schody oraz skutecznie ucieka mamie ze spacerówki.

Emilia stawia na Glamoursy i klasykę – sztyblety zamszowe, które na pewno nie będą czekały na jesień. Ten model sprawdzi się nawet późnym latem do sukienek czy szortów. Być może na jednym jedynym modelu się nie skończy, bo Glamoursy jak zawsze kuszą w tym sezonie nowymi modelami. Kibicujemy marce, która stawia na ręcznie robione przez rzemieślników buty, w całości z materiałów od polskich dostawców! Jeśli jesteście w Warszawie, warto wpaść na przymiarki i zakupy na ulicę Mokotowską 51/53.

 

Przewijamy kartkę z kalendarza, robimy porządki w szafie. Wyciągamy ulubione winyle, zapalamy świeczki, a do kawy serwujemy dyniowe ciasto. Nie jest zła ta jesień, co?

 

 

Materiał powstał we współpracy z markami: MKTP, Catch Me Label, Nubee, Mille Baby, Nago, Glamoursy, KokoLeti, El Family, Mumddle.

Dodaj komentarz