moda dla dzieci

Jesienna garderoba dla dzieci

Noś jesienne ciuchy jak my!

Jesienna garderoba dla dzieci
Malwina Obrzut

Noś się w klasą. Ciepło się noś. Jesień zaraz pokaże wachlarz swoich możliwości, a umie jak nikt szczypać w uszy i wlewać na do kaloszków wiadra zimnej wody. Zobaczcie kilka propozycji na przytulne popołudnia w domowych pieleszach, na niedzielne czułości z siostrzyczką i łobuzowanie na trzepaku z braćmi – huncwotami. Roma, Mania, Bruno i Maurycy oraz ich mama Patrycja podeszli do zadania jak zawodowcy.

Czego nie można robić w legginsach? Pytanie było podchwytliwe! Bo można wszystko, a przede wszystkim wspinać się, robić świecę, szusować na rolkach i turlać się po łóżku z młodszym rodzeństwem. W kapciach, gdy się jest dostatecznie małym, można wyjść nawet na spacer. A ogrodniczki spisują się brawurowo na trzepaku, więc warto je tam zabierać i kręcić w nich koziołki. A oto wielobarwne i pełne czułości materiały dowodowe.

MIĘDZY NAMI, SIOSTRAMI

Siostra starsza i siostra młodsza w czułych uściskach i wtuleniach. No dobrze, przyznaję się, ja się wzruszyłam. Mały człowiek od samiutkich stóp odziany w wygodny, bawełniany i naprintowany roślinnie rampers to już wystarczająco intensywna słodycz. Na ten moment doba Romy składa się głównie z drzemek, śniadań, brunchów, lunchów i kolacji, tak więc komfort jest kwestią kluczową. Ubranko rozpinane jest na całej długości, a dodatkowo posiada specjalny klin nie ograniczający strzelistych wykopów. To na wypadek ewentualnej piłkarskiej kariery (ciekawe, co na to mama!). Mania jako starsza siostra spisuje się troskliwie, tuląc maleństwo i zwierzając z całodziennych przeżyć. W połyskujących legginsach sprawia wrażenie jakby miała zaraz wygiąć się w mostku na środku pokoju albo stanąć na głowie tylko po to, by rozbawić Romę.

W DOMOWYCH PIELESZACH

Wystarczy, że na wyziębionych i wybieganych stopach znajdą się wypełnione miękką wełną zamszowe kapcie, a przytulny, domowy mood następuje w okamgnieniu. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, znikają troski szkolne i przedszkolne, nawet nuda jakoś mniej doskwiera. Jeśli potrzebne jest dodatkowe ocieplenie stóp, warto sięgnąć do szuflady po parę wzorzystych skarpetek – kolejnych nastrojopoprawiaczy. I mamy idealny klinek na spleenek. Kapcie spisują się także jako buciki u złaknionych spaceru niemowląt – zobaczcie, jak się świetnie zmiksowały z musztardowym rampsersem i koralową czapeczką. Doszły mnie także słuchy, że dzieci uwielbiają w nich spać. Trzeba to sprawdzić.

BANDA Z TRZEPAKA

Na dworze najlepiej. I razem najlepiej. Wkładamy trapery, rampersy, ogrodniczki, pistacjowe bluzy i sukienki w duecie z pasiastymi podkolanówkami, i biegniemy czym prędzej na trzepak. Żeby nam go nikt nie zajął. Zaklepany! Kiedy już trzepak jest nasz, można po nim się wspinać i zeń zeskakiwać. Z mocnymi butami na stopach, nie straszne nam najwyższe murki – zdobędziemy je wspólnie, tak jak tamto wzgórze podczas wakacji, takie strome i nieosiągalne. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!

Roma ma na sobie: musztardowy rampers Gray Label, czapeczkę Marsala Mouse miniMilla, kapcie Vanuba.
Mania ma na sobie: sukienkę z kapturem Gray Label, buty Deichmann, podkolanówki Cocoshki.
Maurycy ma na sobie: bluza Gray Label, spodnie, bluzkę i czapkę Zara, buty Deichmann.
Bruno ma na sobie: musztardowe ogrodniczki Gray Label, skarpety Steven, koszulkę Oh Mess, czapkę H&M, buty Deichmann.

*

W artykule wystąpiły ubrania i akcesoria marek Crazy Legs, Dechmann, miniMilla, Pinokio, Steven i Vanuba oraz z sklepu Cocoshki.

A w co wy, mili czytelnicy, ubieracie swoje dzieci jesienną porą?

 

Dodaj komentarz