Jej wysokość nuda

Edytorial Ładne Bebe

Nuda. Tylko 4 litery, a tyle wpisów do księgi zażaleń. Że nietwórcza, że nie rozwija, że jedną nogą na tapczanie do leniuchowania namawia. A my przewrotnie kłaniamy się jej nisko i zapraszamy w pierwsze szeregi. Bo w natłoku zajęć, warsztatów, prac domowych taka odrobina nicnierobienia dzieciakom się należy. A do tego jest bardzo modna tego sezonu!

Przestajemy tak pędzić. Nie dość, że weekend, to jeszcze bez planów. Żadnego kursu, muzeum, warsztatów z bycia sobą lub sobą niebycia, żadnych polajkowanych na Facebooku wydarzeń. Zostajemy w domu. To znaczy dzieciaki zostają. Bierzemy nudę pod włos, wystawiamy ich i nas na próbę – kilka godzin w domu z hasłem „coś poróbcie”. Albo nie – zróbcie wielkie nic, bosko się wynudźcie, poleniuchujcie, zatopcie się w jesiennym spleenie. Boredom is fun to nie tylko chwytliwy slogan reklamowy, być może to plan na dzisiejsze popołudnie?

Nie liczcie na to, że usłyszycie „mamo, nuuuda!”, zwłaszcza w tym wrocławskim domu, w którym za każdym rogiem czai się niespodzianka, a każdy bibelot rozbudza wyobraźnię do czerwoności. Piątka dzieciaków, a cicho jak makiem zasiał – no, prawie. Co by tu porobić lub ponicnierobić?

Można zrobić mostek w kuchni, wspominając ostatnie zajęcia z akrobatyki, można wyjrzeć przez okno, albo  popatrzeć na spadające liście i policzyć kruki krążące nad śmietnikiem. Można zrobić balona, patrząc do lustra lub brata zrobić w balona, udając, że krzyżówka sudoku to dla dziesięciolatki pestka. Stanąć na krześle, sięgając sufitu czy może zsunąć się z sofy w objęcia podłogi?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Czy można się nudzić na łóżku? A w łóżku? Jeśli wykluczymy choróbska i przymusowe leżakowanie, to materac jawi się nam jako czysta antyteza nudy. Skakać, robić fikołki, turlać się czy po prostu ułożyć nogi do góry i łapać oddech – oto jest rozterka przedszkolaka. Najlepiej przetestować każdą opcję. Ziewnąć, na bok się obrócić, trochę pofikać i wreszcie porządnie ponudzić. Pomóc maluchowi wydmuchać setkę baniek i pomyszkować w czeluściach szuflad. A może otulić się, przytulić i wsłuchiwać w miarowe tykanie zegara?

Niespieszny czas, nie w korkach, windach, tramwajach, nie od–do. Czysty luksus, czysta zabawa. Jej wysokość nuda jak kolor czarny – w każdym sezonie nie wychodzi z mody. Korzystajcie bez ograniczeń!

*

Modele: Marcel, Ewa, Antosia, Zuza, Franek

Zdjęcia: Angelika Paruboczy

Stylizacja: Karolina Świątek/Cogel Mogel

Dzieci mają na sobie ubrania z najnowszych kolekcji: Efvva, Crazy Legs, Kukukid, Kids On The Moon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.