#50urodzinyJanod #zabawkijanod janod

Janod, urodziny obchodzi się cały rok

Ekipa Ewy na tropie zabawy

Janod, urodziny obchodzi się cały rok
Ewa Choduń

Bardzo podoba nam się pomysł, by urodziny rozciągać w nieskończoność, codziennie domagać się zabawy, jeśli już nie wypali z tortem na stałe w menu. Po raz drugi spotykamy się z okazji 50-lecia marki Janod. Tym razem świętujemy w słońcu, pod portugalskim niebiem!

Jak Portugalia, to śpiewamy urodzinowe Parabéns a você! 50 lat Janod w Warszawie świętowaliśmy z Justyną tu, a dziś z jesiennej aury przenosimy się do malowniczej Portugalii. Z Ewą, autorką bloga czarnaewcia.pl, i jej córkami: cztero- i siedmioletnią, widziałyśmy się już nie raz, podglądając ich podróże i inspiracje. Ale nigdy w trasie! Zazdrościmy tej kilkumiesięcznej podróży w stronę słońca. Na osłodę mamy dla was konkurs z supernagrodami od Janod!

Jeśli Ewa zafundowała dzieciakom wagary, to w pełni popieramy taki plan, zresztą czy z zabawkami Janod nie rozwijamy kluczowych umiejętności? Jest tablica dwustronna i szkoła pod palmami, jest lekcja plastyki i techniki w jednym, czyli zabawa zestawem kreatywnym Łapacz Snów, ćwiczenie motoryki i koncentracji z domino Sweet Cocoon oraz na deser biologia. Nie byle jaka, bo z nowym wydaniem bestsellera Janod – oto układanka Ciało człowieka gigantycznych rozmiarów i w dodatku świecąca w ciemności. Puzzle maja wielkość kilkulatka! Są dostępne z kartami w 13 językach, w tym już teraz po polsku, nareszcie! Zaczynamy wiec przygodę z biologią od poznawania części ciała, potem przyjdzie czas na tajniki układu wewnętrznego, a na końcu zabawę z kartami małego lingwisty. Zabawka na wiele lat!

Czy Ewa ma w tym wszystkim czas na relaks na hamaku i słodkie pastéis de nata? Coś czujemy, że tak… A wy, macie czas na superkonkurs?

Ewa, skoro już masz czas, pogadajmy o zabawie. Co się u dziewczynek sprawdza i nie jest zabawką „na 5 minut”?

Ulubione zabawki, ale takie, bez których dziewczynki nie ruszają się z domu nawet na jedną noc, to przytulanki. Mimo że w ciągu dnia się nimi nie bawią, w nocy są im bardzo potrzebne. Mają po kilka sztuk ulubionych maskotek, dlatego do Portugalii zabraliśmy ich całą siatkę. Mimo wszystko okazało się, że dwóch zabrakło i muszą… przylecieć do nas z Polski.

Z kolei zabawki, którymi dziewczynki najcześciej się bawią, to artykuły plastyczne, zestawy kreatywne i wszelkie materiały, z których można coś stworzyć. 

Macie jakieś zabawki Janod, które się nie starzeją i towarzyszą dziewczynkom od lat?

Mamy, między kilka zestawów puzzli, które lubimy układać w jesienne i zimowe wieczory. Drewniany domek dla lalek, który czasem służy do świetnej zabawy, a czasem jest przechowalnią bałaganu, którego nie widzę na pierwszy rzut oka (śmiech). Zestaw lekarza, zestaw z kosmetyczką, a do tego klocki, które również od lat się nie starzeją.

Zwracasz, oprócz innych walorów, uwagę też na design zabawek, estetykę?

Przy robieniu zakupów, nie tylko zabawek, ale również ubrań, mebli itp., mam kilka zasad. Nie kupuję rzeczy, które mi się nie podobają. Zwracam uwagę na jakość, na materiały, z których zabawka jest wykonana (poza Lego nie kupuję córkom nic z plastiku). W kwestii zabawek wybór pozostawiam dziewczynkom. Ale ten wybór dotyczy konkretnych, wcześniej wyselekcjonowanych przeze mnie produktów. Pokazuję dziewczynkom kilka, czasem kilkanaście produktów z danej kategorii i na koniec to one podejmują decyzję, co kupujemy.

W tej chwili na rynku jest tak dużo pięknych zabawek, że nawet w ulubionej kategorii Meli „róż i jednorożce”, które kojarzą się z kiczem, można znaleźć perełki!

Pamiętasz waszą pierwszą zabawkę Janod?

Pamiętam i mamy ją do dziś. To drewniane kręgle w kształcie piłkarzy w woreczku.

Wśród jesiennych nowości od Janod widzę u was ich klasyk, w tym roku w nowej odsłonie – gigantyczne puzzle Ciało człowieka. Co jeszcze trafi na waszą półkę?

Aktualnie stawiamy głównie na zabawki edukacyjne. Odkąd Tosia poszła do szkoły, dziewczyny często bawią się w nauczyciela i ucznia. Tosi przypada rola nauczyciela, a Mela jest uczniem. Dlatego wybór padł na tablicę, po której z jednej strony można pisać kredą, a z drugiej pisakami. Okazała się hitem. Wybrałyśmy również magnetyczną układankę Ciało człowieka, kilka zestawów kreatywnych i piękne drewniane domino.

Pamiętasz, czym sama najchętniej się bawiłaś, kiedy byłaś mała?

Oczywiście, przecież to było jakby wczoraj! Raczej nie będę oryginalna, mówiąc, że moimi ulubionymi zabawkami były klocki Lego i Barbie. Z klockami Lego kojarzą mi się jesienne i zimowe dni w ciepłym domu, a z Barbie wiosenne i letnie dni na kocu pod blokiem. Z całą dziewczyńską ekipą z osiedla (śmiech). Miałyśmy też z siostrą drewniany domek dla lalek, który nasza mama uratowała przed wyrzuceniem. Odrestaurowała go i dała mu drugie życie. Uwielbiałyśmy go, mieszkały w nim na zmianę lalki Barbie i ludziki Lego.

Mamy tu rakietę Janod. Dokąd chcesz polecieć?

W tej chwili nie czuję potrzeby być gdzie indziej, ponieważ spełniamy swoje marzenie i jesteśmy w półrocznej podróży w Portugalii.

*

Staram się sobie z trudem wmówić, że jesień polska jest równie fajna co ta spędzona nad oceanem. Ale mamy za to wieczory przyjemnie długie, by budować, burzyć i tworzyć od nowa razem z Janod. Na nudę nikt nie narzeka!

KONKURS

Oto nowe rozdanie, zasady te same! Wystarczy, że w komentarzach opiszecie ulubioną zabawkę Janod waszego dziecka oraz tę, o której marzy – wejdźcie na www.janod.pl, wybierzcie ją i wklejcie link. Do wygrania jest właśnie ta zabawka oraz jubileuszowa rakieta! Czekamy na was do 18 października.

Ekipa portugalska bawiła się: tablicą dwustronną, zestawem artystycznym Łapacz Snów, domino Sweet Cocoon, układanką Ciało Człowieka.

 

WYNIKI KONKURSU: Hej Magda, pozdrawiamy wszystkie mamy pielęgniarki! Zabawka umili wam jesienne wieczory.

 

Regulamin konkursów znajdziecie tu

 

Materiał powstał przy współpracy z marka Janod.

Dodaj komentarz