Jak Pies z Kotem

Rozmowa z Kamillą Komaiszko

Ludzie listy piszą.... No właśnie czy jeszcze piszą? W erze sms-ów i gotowych e-kartek, które wysyłamy hurtowo mailem?

Zdala od przedświątecznej gorączki, nad filiżanką dobrej kawy, zadajemy to pytanie Kamilli Komaiszko, założycielce firmy PIESKOT. Przed nami rozsypane kartki z pięknymi ilustracjami polskich ilustratorów, których znamy choćby z wielu publikacji dla dzieci.

pieskot7

Zaskoczę Cię… ja sama nie wysyłam kartek. Serio, ale to nie znaczy, że ich nie używam. Najczęściej dołączam je do świątecznego prezentu albo po prostu podrzucam dobrej koleżance na biurku. Przyznaj, że życzenia na ładnej, wyszukanej kartce mają inną moc niż te wysłane esemesem. Wysłać życzenia mailem to trochę jak podarować sztuczne kwiaty zamiast pachnącego bukietu róż.

pieskot21

[gallery type="rectangular" size="full" ids="42900,42899"]

Jak powstał Pieskot? Z zawodu jesteś copywriterem... Miłość do słowa pisanego?

Pieskot powstawał dynamicznie:) Oboje z mężem jesteśmy copywriterami, więc wyobrażasz sobie, jak walczyliśmy o nazwę:) Co najmniej jak pies z kotem. Ale pomysł na to, żeby stworzyć kartki, na które przyjemnie popatrzeć i wziąć do ręki, dojrzewał we mnie bardzo długo. Zawsze trzeba mnie było siłą wyciągać ze sklepików i księgarni z kartkami w zagranicznych miastach. Przywoziłam je do Polski i rozdawałam znajomym z różnych okazji, i ciągle dziwiłam się, dlaczego takich ładnych nie ma u nas.

pieskot2

pieskot19

pieskot5

Jesteś mamą dwójki chłopców. Wybór ilustratorów, których znamy z wielu książek dla dzieci, choćby z Wydawnictwa dwie Siostry to nie przypadek. Ola Cieślak, Agata Królak, Paweł Mildner... Jak przebiegała współpraca z nimi, dostali 'brief na Mikołaja'? Każdy inaczej zinterpretował graficznie temat świąt!

Tak się składa, że z Olą, Krzyśkiem Zdunkiewiczem i Eweliną Skowrońską znaliśmy się dużo wcześniej z pracy w reklamie, Agatę i Pawła znałam z ich książek… Najfajniejsze było to, że oni wszyscy podeszli do tego projektu z entuzjazmem równym mojemu. Bardzo się ucieszyli z tego pomysłu, bo chyba wszyscy podskórnie wyczuwamy, że nie jest to tylko projekt komercyjny, że po części zmieniamy polską rzeczywistość, wrażliwość ludzi na urodę drobnych rzeczy wokół nas.

pieskot4

pieskot1

Pisanie kartek z dzieckiem to super pomysł na adwentowe zadanie. A już wyprawa na pocztę, samodzielne przyklejenie znaczka i wrzucenie do skrzynki to wielka przygoda dla malucha. Zastanawiam się, czy kupują wasze kartki też panowie pod krawatem, którzy zamiast korporacyjnego gifa z reniferem wyślą kartkę do klienta? 

Panów w krawatach jeszcze nie spotkaliśmy przy naszym stoisku podczas targów, ale za to ostre prezeski korporacji już tak. Kobiety są chyba bardziej otwarte, zachwycają się kartkami, doceniają poczucie humoru. A dzieciaki, no właśnie, z tym niewysyłaniem kartek trochę przesadziłam, jest kilka cioć, które najbardziej ucieszą się z koślawego podpisu pod życzeniami w wykonaniu mojego Teodora.

pieskot12

[gallery type="rectangular" size="full" ids="42893,42902"]

To do dzieła, pióra, flamastry, kredki w ręce i piszemy kartkę do Św. Mikołaja... Zdradzisz co znalazło się na Twojej, chyba, że jeszcze nie zdążyłaś napisać...

W tym roku to ja czekam na jakąś fajną kartkę od św. Mikołaja…

Dziękujemy i pędzimy pisać nasze!

 Kartki PIESKOT znajdziecie tutaj.

A poniżej kartki PIESKOT, które najbardziej skradły nasze serca.

Przepiękne zdjęcia zrobiła Dominika / niechmowiazdjecia.wordpress.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.