Islandia w sierpniu

Rodzinny experience!

Kiedy w Warszawie szalały rekordowe upały, my wypoczywaliśmy w chłodzie. Kiedy nasi znajomi w Polsce chowali się w domach, my rozkoszowaliśmy się świeżym i rześkim powietrzem oraz przestrzeniami. Tak, zaryzykowaliśmy - ruszyliśmy razem z dziećmi tam gdzie jest zimno nawet w środku lata i ani przez chwilę nie żałowaliśmy tej decyzji. Nie straszne nam były polary i czapki, a jak grzało słońce mieliśmy wrażenie, że doświadczamy najpiękniejszego lata, jakie było nam dane. Taka jest Islandia w sierpniu. Naszym zdaniem jedna z piękniejszych i bardziej wyjątkowych destynacji na rodzinne wakacje. Za inspirację dziękujemy Our Little Adventures. bebe_DSC_2689 copy bebe_DSC_2682 copy bebe_DSC_4615 copy Gdzie byliście i kiedy? W sierpniu polecieliśmy na Islandię. Jak tam dotarliście? Pendolino do Gdańska, a z Gdańska Wizzair’em do Keflaviku. Teraz można też latać bezpośrednio z Warszawy. Z Gdańska lot trwa zaledwie 3,5h! bebe_DSC_2199 copy Jaka pogoda na Was czekała? Podobno wyjątkowo piękna jak na Islandię. Mieliśmy dużo słońca, stosunkowo niedużo deszczu. Czasami bywało wietrzenie. Jednak  gorszą pogodę wynagradzały widoki, a my też nie nastawialiśmy się na lampę. Tym samym każdy promyk słońca (a tych nie brakowało) bardzo nas cieszył. bebe_DSC_4631 copy bebe_DSC_3684 copy bebe_DSC_3639 copy Gdzie się zatrzymaliście? Pierwszą noc po przylocie spędziliśmy w hostelu w Keflaviku (w byłej bazie wojsk USA), potem wynajęliśmy dwa domy – najpierw w okolicach Laugavatn, później w Reykjaviku. Tam mieszkaliśmy wspólnie z przyjaciółmi. Islandczycy chętnie wynajmują swoje domy i mieszkania, a trzeba przyznać, że mieszkają pięknie. Także ze względów ekonomicznych często wybór domów i mieszkań jest najlepszą decyzją. bebe_DSC_4746 copy Co jedliście? Mieszkając w domach naprawdę dużo gotowaliśmy - także na wynos. Domy na Islandii są wyposażone w wysokiej jakości grille - dlatego dogadzaliśmy sobie spędzając popołudnia i wieczory przy grillu i przygotowując posiłki także na następny dzień. Potem pakowaliśmy je i ruszaliśmy w trasę nie martwiąc się o głód dzieci. Warto też wybrać się kilka razy do wybranych i polecanych knajpek. My spróbowaliśmy pysznych i oryginalnych dań w Kex (obowiązkowy spot kulinarny w Reykjaviku) i przepysznego chleba w Cafe Flora (pieczonego przez Polaka!). Zajadaliśmy się także SKYR’em - coś pomiędzy jogurtem i serkiem homogenizowanym. Kupiony z myślą o dzieciach, regularnie podjadany przez rodziców. bebe_DSC_4206 copy bebe_DSC_4176 copy Nigdy nie zapomnicie smaku? Wybaczcie nam, ale piwa! Tak pysznego piwa nigdzie nie piliśmy (i tak ładnego!)! Z całą pewnością dużą zasługę ma tutaj najczystsza na świecie woda. Tęczowe lody też były super. [gallery type="rectangular" size="full" ids="38035,38070"] [gallery type="rectangular" size="full" ids="38080,38081"] Jak spędzaliście czas? Chcieliśmy dużo zobaczyć, ale też staraliśmy się pamiętać, że jesteśmy na rodzinnych wakacjach. Nie nastawialiśmy budzików, mieliśmy długie poranki i długie wieczory - pomagał nam w tym fakt, że w sierpniu słońce na Islandii zachodzi dosyć późno (około północy), a i tak przez całą noc jest w zasadzie widno. Wynajęliśmy samochody i po pierwszym i drugim śniadaniu ruszaliśmy w trasę. Bez pośpiechu odhaczaliśmy kolejne punkty na mapie, sycąc się widokami, atmosferą, ciszą, powietrzem, klimatem. Nie mieliśmy planu okrążyć wyspy. Mamy plany aby wrócić i zobaczyć to czego nie widzieliśmy. [gallery type="rectangular" size="full" ids="38072,38030"] [gallery type="rectangular" size="full" ids="38032,38031"] bebe_DSC_4285 copy bebe_DSC_3452 copy bebe_DSC_3444 copy Najwięcej frajdy sprawiało Wam? Wspólne doświadczanie - wielu rzeczy po raz pierwszy. Kąpiele w basenach zewnętrznych w wodzie o 40 stopniach, gdy na zewnątrz 13 stopni, długie, jasne wieczory w baniach z naturalnie gorącą wodą. Islandia to taki prawdziwy experience! I za to ją pokochaliśmy! Dodatkowo nam, mamom dużo frajdy zrobił babski "shopping". I wcale nie chodzi o kupowanie, ale o oglądanie rzeczy tak innych niż u nas i tak wyjątkowych, w przepięknie zaaranżowanych butikach. Westchnień nie było końca, ale też morze wyjątkowych inspiracji! bebe_DSC_2475 copy bebe_DSC_2482 copy bebe_DSC_4306 copy bebe_DSC_4557 copy bebe_DSC_3884 copy bebe_DSC_3810 copy bebe_DSC_2859 copy bebe_DSC_2947 copy bebe_DSC_2418 copy Co zrobiło na Was największe wrażenie? Długo by wymieniać - bo tych rzeczy jest naprawdę dużo. Przede wszystkim widoki - nie skażone cywilizacją, absolutnie przepiękne, wyciskające łzy ze wzruszenia. I one są tak bardzo na wyciągnięcie ręki. Skandynawskie wyczucie stylu: nie ważne czy sklep, jadłodajnie, przestrzeń publiczna czy domowe wnętrze. Wszystko jest zaprojektowane i urządzone tak, aby wycisnąć to co najpiękniejsze z prostoty, będąc przy tym oryginalnym i autorskim. Ten brak wpływów, pewnie wynikający z wyspowego charakteru Islandii był mocno widoczny i tak bardzo świeży. Być może banał - ale to naprawdę miłe - czystość i to jak funkcjonują ludzie i dzieci na osiedlach. Wolność, ferajny maluchów biegających od podwórka do podwórka, łączące się ze sobą ogrody bez płotów, duże poczucie bezpieczeństwa i naturalne wyczucie osobistych granic. To takie miejsce w którym bardzo by się chciało żyć... gdyby nie fakt, że zimą dzień trwa 4h. bebe_DSC_4721 copy bebe_DSC_3501 copybebe_DSC_4615 copy bebe_DSC_4587 copy [gallery type="square" size="full" ids="38076,38082"] 5 rzeczy, które koniecznie trzeba zobaczyć Naszym zdaniem wszystko ma swój niepowtarzalny urok i tak naprawdę polecilibyśmy każde z tych miejsc, które zobaczyliśmy. Na pewno Reykjavik - nie ma takiej drugiej stolicy. Wodospady, lodowce, urwiska z bazaltowymi kolumnami, wygasłe i czynne wulkany, gejzery … [gallery size="full" type="rectangular" ids="38050,38061"] bebe_DSC_2714 copy bebe_DSC_2458 copy [gallery type="rectangular" size="full" ids="38039,38043"] bebe_DSC_4743 copy bebe_DSC_3485 copy bebe_DSC_3412 copy bebe_DSC_3410 copy bebe_DSC_3239 copy Co warto ze sobą zabrać? Na pewno kurtkę wiatrówkę, ciepłą czapkę, polar. Kalosze, rękawiczki - to nam się nie przydało. Za to oczywiście wygodne buty do chodzenia, dla dzieci audiobooki do słuchania - sporo się jednak jeździ samochodem. Pojemniki na jedzenie na wynos - w trasie, dla dzieci niezastąpione. Jakie pamiątki przywieźliście z podróży? Zakochaliśmy się w tulipopach - a więc każda rodzina przywiozła ulubione gadżety z tymi bohaterami, wełniany sweter idealny na naszą jesień i zimę, plakat mapa Islandii, pyszną sól i kilka magnesów z wikingami. Piosenka, która najtrafniej oddaje klimat Waszej podróży? Najwięcej słuchaliśmy jazzu i Karlsson’a z dachu. Jednak nie mogę się powstrzymać aby nie wrzucić tutaj tego kawałka. Muzyka z Islandii jest jedyna w swoim rodzaju, tak samo niesamowita jak sama wyspa. Zresztą my już wiemy dlaczego taka jest. https://www.youtube.com/watch?v=Bz8iEJeh26E Poniżej znajdziecie kilka produktów, które kojarzą nam się z naszą wyprawą. zdjęcia: Magda Banaszewska

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.