diy książką do zabawy

Gdzie jest tort?

DIY inspirowane książką

Gdzie jest tort?

Książka to inspirująca towarzyszka. Każda historia, zabiera nas w podróż do świata, w którym wyobraźnia otwiera wielkie wrota i zaprasza nas, bez względu na wiek. Dlatego tak kochamy wertować książki naszych maluchów, zbliżają nas do siebie, proponując zabawę, rozmowę, a czasem, tylko i aż, chwilę wiciszenia potrzebnego obu stronom. Poniższa propozycja potrafi to wszystko, ale dziś stawiamy na zabawę. Oczywiście bardzo kreatywną.

W gęstym zielonym lesie, tylko na pierwszy rzut oka, spokojnie nie dzieje się nic niezwykłego. Wolno spaceruje starszy pan żółw, po trawie wije się wąż. Między drzewami przemykają ogoniaste zwierzaki spiesząc się w sprawach, dla nas, jeszcze niewiadomych. Łasica wyrusza z norki, a kaczka bierze swoje maluchy na spokojną wodę. Ale górujący nad lasem bocian już wie, że nadszedł właśnie moment, który zmieni wszystko, wywróci ten leniwy, letni dzień do góry nogami i zawiruje akcją, niczym powietrzna trąba. Bocian jest bowiem świadkiem występku dwóch szczurzych rabusiów. Przestępców, tyleż łakomych, co nierozważnych, dających się przyłapać na gorącym uczynku – na kradzieży tortu. Czy właścicielom uda się odzyskać smakowity łup z rąk złodziejaszków? Co wydarzy się po drugiej stronie lasu i czy ktokolwiek będzie miał szansę na słodki kawałek ciasta? Obejrzyjcie koniecznie tę niezwykle dynamiczną i bogatą fabułę na rysunkach The Tjong-Khinga, w książce „Gdzie jest tort?”, niezwykłej, bo za każdym razem, zobaczyć możecie coś nowego. Wszystko zależy od waszych nastrojów i chęci śledzenia konkretnych wątków. Książka, w której nie pada ani jedno słowo, może stać się waszą ulubioną opowieścią.

***

28

30

22

24

21

25

U Leo w przedszkolu  słodycze nie są mile widziane, nawet przy okazji urodzin. Dlatego 8. grudnia, na urodzinowy poczęstunek, zapakujemy bardzo zdrowe, owsiane ciasteczka. A tort? Tort zrobimy sami, ale wcale nie wkuchni.

1

Potrzebne są:
– kawałek kartonika na podstawkę
– papier biały, brązowy, różowy, żółty
– piłeczka do ping ponga + patyczek by łatwiej było ją malować
– farbka czerwona + pędzelek
– klej magic lub klej na gorąco
– linijka, nożyczki
– cyrkiel, a jeśli tak jak ja, nie możecie go znaleźć dwa talerze: jeden większy, drugi mniejszy.

1. Zaczynamy od odrysowania większego talerza na białej kartce, która będzie naszą serwetką i na kartoniku na podstawkę.

2

3

2. Przyklejamy wyciętą serwetkę do kartonika.

4

3. Odrysowujemy mniejszy talerzyk na różowym papierze, będzie to wieczko do naszego pudełka.

5

4. Wycinamy zostawiając 2 cm. zapasu.

6

5. Nie docinamy do krawędzi, tak by wieczko bez problemu się zamykało.

6. Wycinamy paski z brązowego papieru. U mnie mają wysokość 3 cm. Cały tort ma wysokość 9 cm. ale możecie zrobić według uznania: wyższy lub niższy. Wówczas te paski to 1/3 wysokości waszego tortu.

8

7. Ząbki potrzebne nam, by dokleić paski za pomocą magic albo gorącego kleju.

9

8. Piłeczkę malujemy na czerwony kolor, czekamy aż przeschnie i przyklejamy na górę tortu.

10

11

9. Odrysowujemy mniejszy talerz na brązowym papierze. Tym razem docinam do samej krawędzi, bo to nasza podstawa.
Docinamy bok tortu, mój ma 9 cm i doklejamy boki pudełka, w taki sam sposób jak pokrywkę

13a

1o. Przyklejamy całość na podstawę z białą serwetką.

14

9

11. Na koniec przekładamy tort kremem z kawałkami czekolady. Ma on 3 cm wysokości i doklejamy do tortu.

15

Po skończeniu dzieci same poprosiły o pomalowanie buziek, a Fasinka zainicjowała zabawę. Ja byłam Panią Pieskową, a oni myszkami kradziejami. Także musiałam odwracać się i udawać ze zamiatam, a oni kradli w tym czasie tort. Dziwię się, że po tych ucieczkach, jest jeszcze co do tego przedszkola zanieść. Ale chyba porządna to była robota, skoro przetrwała.

32

31

20

***

Gdzie jest tort?

ilustracje:  The Tjong-Khing

wydawnictwo: EneDueRabe

pomysł i zdjęcia: Maja Marciniak / Mimi Photography