Freesisters

Patka, Berlin i trzy siostry

Patka to trochę kobieta instytucja, niektóre z was znają ją z bloga, inne z pięknych, delikatnych ale trwałych rzeczy, które tworzy pod marką Patkas. Mama emigrantka trójki olśniewających dziewczynek, których dzieciństwo w niezwykły sposób uwiecznia w kadrach tata fotograf - Apasz. 12-letnia Pola, 9-letnia Ninel i pięciolatka Milla, stały się dla mamy kolejny raz inspiracją. Tym razem by stworzyć markę Freesisters.

Freesisters ewoluowało z Patkas Kids, by stać się oddzielnym brandem skupionym na dzieciach. Marka powstała w maju, a już zdążyła pokazać się na Playtime Paris i zdobyć uznanie poczytnego bloga Ma-Serendipite. Czuć w niej Berlińskiego ducha, bo to tam mieszka ta zgrana rodzinna ekipa, a dokładniej na Prenzlauer Berg, artystycznej, otwartej i bardzo dzietnej dzielnicy miasta.

O życiu Patki i całej piątki na emigracji możecie przeczytać tutaj, w naszej rozmowie sprzed roku. Patka ani myśli wracać, wręcz przeciwnie ona się dopiero rozkręca, a Berlin stał się jej domem.

free_sisters_berlin_14

Patka jak coś postanawia, to zaczyna działać, tak wyglądała jej wyprowadzka do Berlina. – Pamiętam dzień, kiedy postanowiliśmy postawić wszystko na jedną kartę. To było jak olśnienie. Piliśmy kawę z mężem, a ja zdecydowanym tonem powiedziałam, że jestem gotowa na wyjazd. Następnego dnia zaczęliśmy dokładnie badać temat. – opowiadała nam w zeszłym roku.

Tak samo stało się z Freesisters. Powstała marka, która pasuje do dziewczynek i odzwierciedla ducha Patki. Znajdziemy w niej lniane spódnice w stonowanych kolorach, kraciaste sukienki z bawełnianej, gniecionej tkaniny i oczywiście dodatki: opaski, czapki, szale.

free_sisters_berlin_26

– Szyłam od dziecka, już w przedszkolu bawiłam się materiałami mamy. Babcia miała maszynę, szyła mi wszystkie spódnice i płaszcze. Podglądałam ją przy pracy i tym sposobem, w czwartej klasie szycie szło mi całkiem przyzwoicie. Przez chwilę studiowałam projektowanie, ale nie ukończyłam tego kierunku. Gdy urodziła się Pola z nudów zaczęłam szyć dla dzieci. Musiałam się wiele nauczyć sama – tak tłumaczyła nam swoją przygodę z szyciem Patka.

W kobietach siła! Babcia i córki zmotywowały Patkę do tworzenia pięknych, trwałych rzeczy. Urzekają jakością wykonania i nienachalną miejską elegancją.

W najnowszej jesiennej kolekcji Freesisters pojawiło się sporo dodatków dzierganych z wełny: szale, sweter, opaski z wielkimi kokardami i kominy – wszystkie w wielkich splotach i stonowanych kolorach stanowią świetne uzupełnienie kraciastych sukienek i lnu.

Zdjęcia cudownie oddają ducha Berlina i Patki. Nie możemy się napatrzeć na jej cudowne córki, na piegi i odziedziczoną po mamie charyzmę. Dziewczyny patrzą ostro w obiektyw. W obiektywie taty widzimy ich indywidualność, widać ich charaktery i miasto, którego stali się częścią.

free_sisters_berlin_42

Zdjęcia: Apasz, fotograf i mąż Patki

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.