Finał drugiej metamorfozy

Aranżujemy kącik malucha w pokoju rodzeństwa

Wrocław przywitał nas deszczem, ale ta wizyta w mieście krasnali okazała się bardzo pogodna. W grudniowy poranek zrobiłyśmy aranżację kącika niemowlaka w ramach cyklu #metamorfozaładnebebe – z wielką przyjemnością przedstawiamy wam jej efekty.

Martyna, Paweł i ich dwuletni synek Henryk to bohaterowie naszej drugiej metamorfozy. Aranżacja kącika małej Miry, na którą czeka cała rodzina i która na świecie pojawi się w lutym, to było duże wyzwanie, którego podjęłyśmy się wspólnie z Marią Miklaszewską i Moniką Kraińską. Zadowolone wróciłyśmy do Warszawy, a uczucie dobrze zrealizowanego zadania towarzyszy nam do teraz. Zobaczcie, jak nam poszło!

*

TAK BYŁO

Pokój Henryka to duży plac zabaw. Głównym meblem była stara telewizyjna szafka, wykorzystana jako miejsce do przechowywania, materac do spania oraz łóżeczko dla mającej się niedługo pojawić na świecie młodszej siostry Henia. Niewielki pokoik rodzeństwa w domu na wrocławskim osiedlu o zabudowie szeregowej w lutym stanie się centrum życia tej rodziny. Z wielką przyjemnością pomogłyśmy zaaranżować go na nowo. 

 

*

WIELOFUNKCYJNOŚĆ

Postawiłyśmy na rozwiązania, które funkcjonalnością ułatwią życie rodzicom i sprawią, że przestrzeń będzie służyć zarówno bratu, jak i siostrze. Pokój podzieliłyśmy na strefy, urządzając wnętrze tak, aby każde z dzieci miało swój kącik. Henrykowi, dla którego poznawanie otaczającego świata jest teraz priorytetem, urządziłyśmy również miejsce do zabawy i edukacji. Nie zapomniałyśmy też o miejscu do przechowywania ubranek i elementów wyprawki Miry. W nowej przestrzeni zapanował ład – tak jak lubimy. 

 

*

KĄCIK MALUSZKA

Postawiłyśmy na łóżeczko marki VOX, z trzema poziomami regulacji wysokości oraz z możliwością przerobienia go w przyszłości w tapczanik dla straszaka. Mebel z kolekcji Vintage ma stelaż z dębowego drewna, który zapewni siostrze Henia odpowiednią wentylację i cyrkulację powietrza. Natomiast dzięki europejskim standardom wykonania łóżeczko pozbawiono wszelkich czynników mających powodować alergie u dzieci.

O przytulność strefy do snu zadbało Yellow Tipi, którego twórcy uszyli na potrzeby metamorfozy beżowy baldachim. Stał się zarówno piękną dekoracją, jak i osłoną miejsca sprzyjającego spokojnemu odpoczynkowi.

W poszukiwaniu dekoracji pasujących do kącika maluszka popędziłyśmy do Hi Little. Nie musiałyśmy długo szukać plakatu, który dopełni miejsce delikatnym wzorem i pasującą do całości kolorystyką. Tęcza okazała się strzałem w dziesiątkę, a w połączeniu z baldachimem, makatką DIY i wiszącymi gwiazdkami zrobionymi przez Monikę oraz delikatnymi światełkami pomogła nam stworzyć piękne miejsce do odpoczynku.

 

*

TEKSTYLIA

Nie mogłyśmy również zapomnieć o otuleniu małej Miry tekstyliami. Tych szukałyśmy w Albero Mio. Naturalne i ekologiczne materiały, w połączeniu ze stonowaną kolorystyką wprowadziły dużo harmonii. Dopełniłyśmy kącik kokonem niemowlęcym – jesteśmy pewne, że siostra Henryka będzie czuła się w nim komfortowo i bezpiecznie. Przydatnym akcesorium w wyprawce Miry będzie również ręcznie szyty organizer na łóżeczko Tiny Star. Wykonany z wafelkowej tkaniny będzie miejscem na niezbędniki do pielęgnacji maluszka, w którym Martyna schowa pieluszki, krem i otulacze, które zawsze trzeba mieć pod ręką.

*

KĄCIK STARSZEGO BRATA

Nie zapominając o starszym bracie, zadbałyśmy również o jego część w pokoju. Nad materacem, na wykonanej przez nas ramie DIY, zawisł plakat z konstelacją gwiazd od Strellas. Gwieździste niebo, które rozbłysło nad głową Henia, to spersonalizowany projekt z piękną grafiką – oryginalny pomysł na dekorację dziecięcego pokoju. Odrobinę zawadiackiego akcentu dodałyśmy lampką piorunem od Little Lights. Te ręcznie robione w krakowskiej manufakturze dekoracje wypełniają wnętrze delikatnym światłem, umilającym zabawę i wieczorne czytanki z mamą.

 

*

MIEJSCE DO PRZECHOWYWANIA

Wysoka i pojemna komoda VOX z kolekcji Vintage okazała się ekstra rozwiązaniem dla Martyny – wielbicielki japońskiej sztuki układania ubrań. W pięciu szufladach z systemem otwierania push to open – działających po naciśnięciu dłonią frontu – mama schowała ubranka Henryka, ulubione kocyki oraz wielorazowe pieluszki, które już czekają w gotowości na małą Mirę. Bezpieczną i łatwą w użytkowaniu komodę można dopasować do zmieniającego się z czasem wnętrza dzięki wymiennym frontom, dostępnym w sześciu kolorach. Na górze komody swoje miejsce znalazła retro lampa kupiona na targu staroci oraz ręcznie szyty koszyk-organizer Tiny Star.

 

*

ZABAWA I NAUKA

Nie zapomniałyśmy również o kąciku do zabawy. Prace plastyczne, kolorowanki i nauka literek z plakatem Hi Little to ulubione zajęcie Henryka. Miejsce zorganizowałyśmy, wstawiając do pokoju stoliczek VOX z kolekcji Tuli, którego można używać również jako mini biurko. Łatwy w czyszczeniu, wykonany z płyty laminowanej stoliczek ma krawędzie specjalnie zabezpieczone obrzeżem PVC. Dzięki półce znajdującej się po jednej ze stron może służyć również jako miejsce do przechowywania ulubionych książek i zabawek. 

Obok postawiłyśmy również taboret VOX, który w każdej chwili można schować pod stolik. Gdy zabawa przeniesie się na środek pokoju, słodyczy doda miętowy dywan VOX z kropelkami. Jako dopełnienie kącika Henia na ścianie powiesiłyśmy ekspresyjny, pełen kolorów plakat Darii Solak, który znalazłyśmy w Wall-Being, a tuż obok, na szafce TV stanął plakat autorstwa Agaty Królak. Kącik do nauki i zabawy ociepliłyśmy też lampką-sarenką Little Lights. Wszystko to w połączeniu z meblami i tekstyliami pozwoliło nam zaaranżować wymarzone wnętrze dla rodzeństwa.

*

Dziękujemy naszym bohaterom za gościnę! Za pyszne bułeczki z marmoladą i za jajecznicę na boczku, którą z przyjemnością zjadłyśmy po zrealizowaniu zadania. Dziękujemy wam za wspólnie spędzone kilka godzin. Mamy nadzieję, że pokoik posłuży wam przez kolejne lata. Do zobaczenia!

*

Wspólnie z Marią Miklaszewską i Moniką Kraińską dziękujemy wam za trzymanie kciuków za realizację drugiej odsłony w ramach cyklu #metamorfozaładnebebe. Bądźcie czujni, niedługo kolejny konkurs, w którym ponownie zaaranżujemy kącik malucha.

*

Dziękujemy markom, które wzięły udział w metamorfozie. Bez was nie udałoby nam się osiągnąć zamierzonego efektu. Publikacja powstała przy współpracy z: Hi Little, Tiny Star, Albero Mio, Wall-Being, VOX, Yellow Tipi, Little Lights, Strellas.

6 komentarzy

  • miki:

    Komoda koło szafy, schować ją trzeba tworząc ścianę z ubraniami. Po co eksponować ją obok okna? Zwłaszcza, że tam jest niczym wezwanie do wspinaczki…Stolik Chłopca obok okna na miejscu komody. Światło naturalne z okna to jest to czego nam trzeba w naszym długo mrocznym klimacie….A meble VOX lubię, są świetne dla dzieci. Przyda się też lampa podłogowa nad stolikiem, gdy chłopiec będzie chciał jeszcze coś rysować, układać a młodsza siostra zaśnie już w łóżeczku.

    Odpowiedz
  • Miki:

    Lamperię w dyskusyjnym kolorze zostawiłabym jedynie po stronie chłopca. Zdecydowanie przemalować trzeba na biało ścianę z oknem i ścianę po stronie dziewczynki. Można by się pokusić o dziewczęcą tapetę nad łóżeczkiem. Odradzam też wieszanie obrazków nad spaniem niemowlaka, a zwłaszcza tych za szkłem ( pleksja też odpada).
    Brakuje też czegoś sensownego do zasłonięcia okna na noc. Różowa, mgielna zasłona wnosi jedynynie nastrój, a baldachim nad łóżeczkiem to efektowny pomysł ale nie dla niemowlaka. I tak można jeszcze długo….Ale meble fajne !

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.