Ewa z Blossom Jewelry

Biżuterii pełnej sekretów

Odkąd pamięta, nosiła biżuterię. Teraz stworzyła taką, o jakiej zawsze marzyła. Sekretniki, delikatne kolczyki i pierścionki powstały też z myślą o innych kobietach. Blossom Jewelry zamienia tętniącą życiem codzienność – schowaną w malutkiej szkatułce – we wspomnienia pełne subtelności i tajemnic.
Ewa, mama siedmioletniego Adasia, poszukiwania idealnej biżuterii dla siebie przemieniła w elegancką kolekcję Blossom Jewelry.  Nie obcy jej paryski szyk, styl vintage i klimat targu staroci. Znalezione tam perełki chowa do swojej magicznej szufladki, na specjalne okazje. Biżuteria, jaką tworzy, jest właśnie taka. Na lata. Noszona przez kobiety staje się kwintesencją przeżytych dni i wspomnień, jakie po nich zostają. Zainspirowane magią srebrnych i pozłacanych czternastokaratowym złotem sekretników, komponujących się z każdym odcieniem skóry, podpytałyśmy Ewę o to, jak powstają.

*

Skąd pomysł na stworzenie marki, w której biżuteria jest tworzona z myślą o nas, kobietach?       

Poszukiwania sekretnika. Znalazłam je na kilku zagraniczny stronach jako biżuterię ślubną vintage, lecz w każdym, jaki widziałam, coś bym zmieniła. Postanowiłam więc stworzyć własną kolekcję. Zależało mi na biżuterii romantycznej i klasycznej jednocześnie. Brakowało mi jej w Polsce. Większość firm stawia na biżuterię modową, wiele z nich powiela te same pomysły. Chciałam stworzyć coś dla kobiet, które nie podążają za trendami, a bliższa jest im klasyka.

Co powinno dawać nam, kobietom noszenie biżuterii?

Chciałam, aby Blossom Jewelry nie była kolejnym modowym dodatkiem zmieniającym się co sezon. Zależy mi, żeby znaczyła coś więcej i przypominała nam o ludziach, których kochamy. Aby była rodzinną pamiątka, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Medalion jest idealny dla małej dziewczynki, jak i dla starszej Pani, i to jest właśnie w nim wspaniałe. W przyszłości zostanie w rodzinie i będzie piękną sentymentalną podróżą.

Jakie produkty tworzą ofertę Blossom Jewelry?

Przede wszystkim sekretniki. To właśnie na nich się skupiamy. Tworzymy również kolczyki i pierścionki, ale one są dodatkiem do głównej ozdoby. Nasze medaliony wpisują  się w minione epoki i pięknie komponują się z oryginalną biżuterią vintage, którą każda z nas ma w swojej szkatułce, ale kompletnie nie wie, z czym ja łączyć.

Skąd pomysł na sekretniki? 

To trochę taki powrót do starej biżuterii, w której można coś schować – po prostu przypomniałam sobie, że istnieje taka wspaniała forma naszyjnika. W medalionie można schować zdjęcie lub jakąś małą rzecz dla nas istotną albo związaną ze wspomnieniami. Może być to kamień szlachetny lub muszelka z cudownych wakacji.

Jak powstają sekretniki? 

Na samym początku był pomysł na tworzenie sekretników i moje projekty. Później nastąpił długi proces poszukiwań osoby, która z sercem przełoży mój pomysł na produkt. Zależało mi na tym, żeby biżuteria Blossom Jewelry była „doskonałe w swej niedoskonałości”, wykonana tradycyjnymi metodami rzemieślniczymi, tak aby wykonaniem zbliżyć się do oryginałów z minionych dekad. Wszystko jest ręcznie wycinane i lutowane, a nasze zawiasy w medalionie są idealnie dopasowane. Zależy mi, aby było widać, że biżuteria jest wykonana ręcznie.

Teraz nie musimy czekać na specjalne okazje, aby kupić sobie biżuterię.

To bardzo dobry trend! Biżuteria to nie tylko pierścionki z brylantem czy naszyjniki o wartości trzech miesięcznych pensji przeciętnego rodaka. Ona powinna towarzyszyć nam na co dzień, ponadto uważam, że biżuteria największą wartość zyskuje wtedy, kiedy jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, i życzylibyśmy sobie, żeby nasza właśnie taka była.

Tego też wam życzę! Dziękuję za rozmowę! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.