Sen o Mercato Metropolitano

Edytorial Ładne Bebe

Soczysty harmider w multikulturowej dzielnicy Londynu Elephant & Castle nieuchronnie przepowiada przygodę. Za chwilę będą się tu działy piękne sprawy.

Aromaty przypraw i kadzideł, a przede wszystkim woń jedzenia z różnych stron świata – wszystko to kłania się w powitalnym geście handlarzom targowiska Mercato Metropolitano i dwojgu ich wiernym klientom. Skrzynki pełne owoców, ceglane płotki i metalowe szafki zachęcają do wspinaczki, a rzeźba potężnego słonia, usadowiona w centrum hali targowej, do chowania i bieganiny. Powiewające misiowe płaszcze, okrywające kwieciste sukienki i oversize’owe kardigany, pasiaste nogi wystukujące rytm na chodniku i przemykające między stoiskami pompony wełnianych czapek. Krajobraz jak z egzotycznej baśni. Czy to tylko się śni?

Sybil: misiowy płaszcz Wynken, sukienka Hey Popinjay!, opaska Ul&Ka, karmelowy płaszcz Roe and Joe, sukienka Hey Popinjay!, buty Glamoursy

Joszko: kamizelka Zara, sweter Bonton, spodnie Hey Popinjay!, czapka Vans, longsleeve The Animals Observatory, spodnie Roe and Joe, koszula w kratkę Roe and Joe, bluza Chmurrra Burrra, buty Glamoursy

 

Sybil: sukienka Booso, kardigan Bonton, bluza The Campamento, buty Glamoursy

Joszko: bluza Chmurrra Burrra, szorty Zara, rajstopy Maed for Mini, buty Glamoursy

 

*

Modele: Joszko i Sybil, nierozłączni przyjaciele z londyńskiej zerówki
Zdjęcia i stylizacja: Sandra Holland / Arnika Photography

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.