Dzień Matki Egoistki #4

Listy rzeczy ładnych

Z każdą z tych pięciu dziewczyn i mam coś nas łączy. Praca, spontaniczne kawki, rozmowy o tuleniu. I choć trochę się już znamy, nadal niezmiernie nas ciekawi, co zaprząta ich myśli. Dokąd by wyruszyły, gdyby odległość nie grała żadnej roli, co spakowałyby do torby podróżnej w pierwszej kolejności, a co powinno pozostać nieosiągalne. Po to, by mieć o czym órrpo nocach.

Tylko dla Waszych oczu publikujemy tajemne listy przedmiotów, które przyprawiają Mariannę, Olę, Agnieszkę, Alę i Kasię o przyjemne zawroty głowy, podobne do tych, które wywołuje zbyt duża dawka cukru czy kofeiny. To teraz poczujmy się trochę tak, jakbyśmy spotkały się wszystkie w czereśniowym sadzie i trajkotały bez końca o tym, co nas wodzi na pokuszenie. Najwspanialej.

***

Twórczyni butiku Cloudmine, kojącego miejsca w sieci, gdzie roi się od pięknych przedmiotów. Mama maleńkiej Miry i pomysłodawczyni Demokracji ilustrowanej, której nieobojętne jest to, w jakim kraju żyje. Bystra, ma oko do rzeczy wyjątkowych i niezmierzone pokłady wdzięku.

Oto Marianna i jej spis obiektów pożądania.

kolaz_ladnebebe_MARIANNA

 

1. Ekstremalnie kobieca, zmysłowa sukienka w starym stylu od zachwycającej marki Reformation.

2. Romantyczna sprawa, poezja. Wcale nie jest łatwo trafić na tomiki Brodskiego, marzyłby mi się cały komplet.

3. Oryginalną koszulkę z tym napisem pierwszy raz założyła w 1975 właścicielka pierwszej kobiecej księgarni w Nowym Jorku. Teraz można ją kupić tu. Poproszę od razu dziesięć! Dla mamy, przyjaciółek i córeczki.

4. Bilet na spektakl KRUM w nowej siedzibie Nowego Teatru. KRUM to stare przedstawienie, które wraca z okazji otwarcia budynku przy Madalińskiego. Na pewno będzie to duże wydarzenie.

5. Zestaw naczyń – dzbanek i szklanki na drewnianym talerzu/ Projekt Marysi Jeglińskiej dla Autor Rooms (zdjęcie Max Zieliński). Najchętniej piłabym w nim wodę z miętą, miodem i cytryną na Kaszubach, to byłby najlepszy prezent.

6. Polskie kosmetyki są wspaniałe. Od kremów po olejki. Tu te od Ministerstwa Dobrego Mydła z pestek śliwek.

7. Odbitka archiwalna jednego z projektów Synchrodogs – intrygujący duet fotografów z Ukrainy. Mieć ich na ścianie to by było coś.

8. Nie noszę często biżuterii, ale jeśli już się decyduję, lubię oszczędność. Te kolczyki są proste, eleganckie, a co najbardziej cieszy – polskie!

9.Pierwszy solowy album Bartka Kruczyńskiego “Baltic Beat”, połowy duetu kolektywu Ptaki. Uwielbiam ich pomysły i odwagę, a przede wszystkim sięganie do starych polskich zapomnianych kawałków.

10.  To będzie prezent bardziej dla mojej córeczki niż dla mnie. Miś podróżnik, który towarzyszy maleństwu przy samochodowych eskapadach (można go przyczepić do pasa, którym zapięty jest fotelik, by pas nie drapał dziecka). Na pewno spodobałby się Mirze.

 

***

Ola żyje w „chmurze opowieści”. Jako story designerka projektuje narracje, kolekcjonuje je, analizuje, tworzy i uczy innych jak opowiadać o sobie podczas publicznych wystąpień. Spotkałyśmy się przy okazji rozmowy o tuleniu Jonatana, w wietrzne popołudnie na dachu Centrum Nauki Kopernik i bardzo lubimy do tego spotkania wracać. Tym razem zapytałyśmy ją o listę wymarzonych prezentów. Z początku wyszło nam ich 9, ale po chwili zastanowienia Ola dodała punkt 10 z rozbrajająco celnym komentarzem: „Bilet do Nowego Jorku, zawsze i o każdej porze. Tego nie trzeba tłumaczyć uzależnionym i nie da się wytłumaczyć obojętnym”. Otóż to.

kolaz_ladnebebe_ola

1. Misfit Shine. Inteligantny błysk do mierzenia tętna podczas ćwiczeń, kroków w czasie biegu, monitorowania snu, włączania światła i odbierania maili.

2. Burzowa lampa. Niedorzeczna i niezbyt użyteczna. Grzmi i błyska. Może zastąpić głośniki. Wyobrażam sobie jak płyną z niej dźwięki „Riders on the Storm” the Doors.

3. Dom z klocków Marii Rauch w rozmiarze XXL. To ekologiczny dom który powstaje w tydzień, w rozmiarze dopasowanym do potrzeb mieszkańców, w którym okno w sypialni pozwala zawsze budzić się ze słońcem.

4. Torba Cargo jest niezniszczalna, piękna i potrafi przenieść 60 kg. Obawiam się, że to, co w niej noszę właśnie tyle waży! Szara jest ze mną codziennie od trzech (!) lat, ostatnio doszła czarna, a przede mną tyle kolorów!!

5. Irregular Choice – Najdziwniejsze buty świata, do tańca, na plażę i do pracy. Nie chcę wybierać, chcę mieć je wszystkie.

6. Las w butelce stworzony przez Justynę Stoszek nie wymaga podlewania ani przesadzania, tylko codziennej porcji zachwytów.

7. Skoro nie mogę być Yaoi Kusama, ani zamieszkać w jej krainie czarów w kropki, chcę chociaż zajrzeć na drugą stronę jej ilustracji. „Alicja w krainie czarów”.

8. Kosmetyki od przyjaciółki, czyli „from a friend”. Tak zdrowe i naturalne, że można je zjeść, jeśli macie ochotę na mus z limonki z miętą, albo moreli i pomarańczy. Z owoców.

9. Inteligentną sukienkę wydrukowaną na drukarce 3D, naszpikowaną technologią tak lekką, że niewyczuwalną podczas noszenia. Iris Van Herpen z kolekcji Lucid.

***

Wciąż się głowimy, skąd ta dziewczyna czerpie energię bo chyba nie z tej jednej kawy, którą sobie skwapliwie aplikuje. Hiperaktywna, niebywale twórcza, przyjacielska a przy tym bardzo poukładana. Malarka, graficzka, mama Julki i Jaśka, ma tyle zapału, że obdzieliłaby nim dwa kontynenty. Zerknijcie do jej listy wymarzonych prezentów.

kolaz_ladnebebe_aga

1. Piękny sztyft do rysowania. Wybieram go z wielkiej tęsknoty za regularnym szkicowaniem.

2. Lemoniada Moon Brothers. Mogłabym pić ją hektolitrami, szczególnie tę o smaku arbuza z miętą.

3. Ręcznik na plażę, niezbędny a przy tym szałowy.

4. Album wyjatkowy. Zresztą, Newtona nigdy za wiele! To jemu poświęciłam część swojej pracy dyplomowej, to do jego zdjęć najchętniej powracam.

5. Mam bardzo przesuszoną skórę. Kosmetyki Phenome naprawdę się sprawdzają, moja skóra po nich jest o wiele gładsza i w dodatku nie zawierają chemii. Uwielbiam.

6. Kilka nocy w klimatycznym kamperze. Marzenie!

7. Deska Surfingowa ze snów. Ze wszystkich sportów wodnych do surfingu mi najbliżej. Moje pierwsze zetknięcie z deską było na Sylcie i nad moim ukochanym Bałtykiem.W te wakacje zamierzam ponownie na niej stanąć.

8. Jedne z piękniejszych okularów jakie widziałam.

9. Bilet na wyprawę do Portugalii. Marzy mi się wypad z całą rodziną. Spanie pod gołym niebem, surfing, smakowanie tamtejszych specjałów.

10. Cierpię na permanentny brak miejsca w torbie. Torba Miss Shanghai Ani Kuczyńskiej jest na tyle duża, że pomieściłaby wszystkie moje klamoty.

 

***

Promienna dziewczyna z cerą jak aksamit. Makijażystka z polotem, mama Antoniny i współzałożycielka Super Salonu. Ale to nie wszystko. Ala to wytrawna poławiaczka sieciowych pereł. Z wielką zręcznością i humorem wynajduje zaskakujące przedmioty, wystarczy rzut oka na jej mocną dziesiątkę. Chcemy wszystko!

kolaz_ladnebebe_ALA

1. Perfumy! W każdych ilościach! Minęło sporo czasu, od kiedy Victor z Mood Scent Baru przedstawił mi zapach „Noble” MCMC i co roku gdy zbliża się wiosna nie mogę przestać o nim myśleć. Wraca jak bumerang. Indyjski jaśmin połączony z wetiwerią, do tego piżmo i ambra to idealne połączenie na ciepłe wieczory.

2. Jako świeżo upieczona właścicielka gramofonu zaczynam powoli kompletować vinyle.  Na znaczną część naszej domowej kolekcji składają się odziedziczone krążki po mamie, która za młodu była wielką fanką disco. Carribean Disco Boogie Sounds idealnie wpasuje się do naszego zbioru.

3. Jestem wierną fanką Viviane Sassen, dlatego chętnie dołączyłabym jej ostatni album „UMBRA” do swojej biblioteczki.

4. W widoku tlących się kadzideł jest coś, co mocno przyciąga moją uwagę i sprawia, że zawieszam się na chwilę. Trochę jak widok ognia – hipnotyzuje. Kadzidła Astier de Villatte przenoszą swoimi zapachami w najbardziej odległe miejsca na świecie.

5. Każda okazja jest dobra, żeby udać się na lody. A wybór lodziarni jest zawsze ten sam –  Jednorożec. Poproszę o giga porcję sorbetu z gorzkiej czekolady lub mango.

6. Nieśmiało chciałabym zacząć kompletować drewniane figurki projektu Alexander Girarda. Jestem wielką miłośniczką sztuki prymitywnej i modernizmu, a te figurki są kwintesencją tego połączenia. Po Wooden Doll nr 20 sięgnęłabym z prostego powodu – jest na niej kot.

 

7. Coś dla domu z humorem. Testylia z Los Angeles firmy BFGF łączące w luźny sposób tropiki, sztukę starożytną z ikonami popkultury, pustynne pejzaże i owoce.

8. Okulary są moją piętą achillesową, mogłabym wydać na nie wszystkie pieniądze. Koci kształt oprawek trafia wprost do mojego serca. Model Jungle marki FENDI zachwyca swoim abstrakcyjnym połączeniem kształtów, wzorów i kolorów. Pasują do wszystkiego!

9. Lato już za rogiem. W zeszłym roku rozkochałam się w alternatywnej metodzie parzenia herbaty, tzw. cold brew, co oznacza parzenie herbaty na zimno. Sprawa jest bardzo prosta: wsypujemy odpowiednią ilość herbaty, zalewamy zimną wodą i pozostawiamy w lodówce na noc. Chętnie sięgnęłabym po schłodzoną herbatę w minimalistycznej butelce firmy Hario któregoś upalnego lipcowego poranka.

10. Kwiaty i rośliny są zawsze mile widziane. Najbardziej marzy mi się wielki, mięsisty figowiec lirolistny.

***

Kasia stawia na smakowanie momentów. Dosłownie, bo kilka miesięcy temu założyła kulinarny blog o tak bliskim nam wszystkim tytule „Gotuje po nocach”. Zupełnie nas zaczarowała swoim spokojem i pogodą ducha, dlatego z miejsca zwróciłyśmy do niej z prośbą o skompilowanie listy 10 wyśnionych podarków. Do swojego 10-punktowego spisu dopisałaby jak najwięcej samodzielnie zorganizowanych podróży z córeczką Leną. Dziewczyny mają za sobą niemal miesięczną wyprawę do Tajlandii i skrycie marzą o kolejnej przygodzie. Trzymamy kciuki!

kolaz_ladnebebe_kasia

1. Lubię minimalizm, prostotę i wygodę dlatego te klasyczne vagabondy lądują na mojej liście.

2. Zazwyczaj nie zwracam uwagi na marki ale torba Mozcau mocno przykuła moją uwagę.

3. Często działam z różnych miejsc i nierzadko robię zdjęcia w biegu. Coraz częściej korzystam ze smartfona  a niżeli komputera, więc wysoka jakość robionych przeze mnie fotografii też byłaby bardzo wskazana. Samsung s6 byłby dla mnie w takim wypadku idealny –  to smartfon, który ma świetny aparat fotograficzny.

4. Na co dzień poruszamy się z moją córką rowerem, jeszcze do niedawna tylko moim, z krzesełkiem dla niej. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zakupem nowego, ten byłby idealny.

5. Świeże kwiaty. Zwykłe, tradycyjne, polskie, ogrodowe kwiaty, które uwielbiam. Lubię mieć je w wazonie w domu.

6. Fotografuję i od dawna mam na oku ten obiektyw Canona. Jest mały, poręczny i można nim zrobić świetne zdjęcia.

7. Moje zainteresowania muzyczne są bardzo szerokie ale odkąd byłam nastolatką jestem wierna jednej kapeli, na której koncert pojechałabym nawet na koniec świata. Mam na myśli Tool.

8. Muzykuję i moja córka również, dlatego pianino cyfrowe jest na mojej liście od dłuższego czasu.

9. Lubię zdrowo gotować. Interesuje mnie wschodnie podejście zarówno do kuchni, jak i zdrowia. Dlatego ta książka to must have w moim domu.

10. Bardzo lubię czytać i pisać, dlatego chciałabym mieć jeden dzień w tygodniu tylko dla siebie, książek i mojego „pióra” gdzieś między półkami ogromnej, cichej, starej biblioteki.

***

Kolaże przygotowała dla nas Paulinka Derecka, koleżanka zza biurka, kolekcjonerka etykiet zapałczanych i znakomita ilustratorka, z którą bardzo przyjemnie się o rysowaniu rozmawia.

Poprzednie odsłony cyklu znajdziecie tu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.