Dziecko i len

Top lnianych rzeczy polskich marek

Dziecko i len

Zaczynamy tydzień dedykowany tematowi lnu. Będziemy się dzielić naszymi najpiękniejszymi lnianymi odkryciami. Taki mamy klimat, że upalnych dni w naszym życiu będzie coraz więcej. Dorośli mogą narzekać, ale dzieci są raczej zachwycone. Zmianom klimatu towarzyszy spektakularny powrót lnu – tkaniny niegdyś dobrze znanej, z której Polska słynęła. Dziś odkrywamy len i jego cudowne właściwości na nowo. Oto pierwsza część przeglądu polskich, lnianych marek.

W naszym lnianym cyklu przedstawimy wam marki dedykowane dzieciom, mamom i wnętrzom. Dziś zaczynamy od części dla najmłodszych. Len jest doskonałym wyborem dla dzieci, bo jest hipoalergiczny i antybakteryjny. Zapobiega występowaniu potówek i odparzeń. A nade wszystko – jest lokalny, naturalny i piękny.

 

*
MILUTKO

Ta pomorska marka ubrań jest totalnie w duchu slow. Najnowsza kolekcja łączy naturalność z powolną celebracją codzienności. Kiedy patrzymy na ich ubrania – bloomersy, koszulki, proste bonetki – mamy wrażenie, że i one powstawały w małej pracowni, bez pośpiechu, jakby je szyły czyjeś pracowite, kochające dłonie. Modele Milutko nawiązują do tradycyjnych, prostych krojów, znanych od wieków. Sielskość jednak ma tu swój wymiar minimalistyczny i oversize’owy. Moim osobistym faworytem są kimonowe góry, które świetnie wyglądają zestawione z pumpami.

*
ROE AND JOE

Turbojakość i polska produkcja – to nas urzeka w marce, która śmiało i bezkompromisowo opowiada się za wartościami związanymi z procesem tworzenia ubrań. Jeśli bliska jest ci idea less is more i cenisz sobie rzeczy, które będą trwać i służyć długo, Roe & Joe jest dobrym wyborem konsumenckim. W kolekcji znajdziemy dużo lnianych modeli uniseksowych, ale także buty i ubrania dla rodziców.

 

 

*
MAMIIU

Pokochać polski len można szczególnie, kiedy odkryje się w nim po prostu modę. Mamiiu robi to z zapałem – tworzy odlotowe, lekko awangardowe modele, które mają szanse zmienić nasze ulice i podwórka. Sukienki, oversize’owe kurtki, tuniki, szorty… A towarzyszą im naprawdę ciekawe, dopracowane wykończenia. Autorki kolekcji znają się na rzeczy i na samym lnie, potrafią świetnie wykorzystać jego zadziorny charakter.

*
MALLINO

Oto marka dedykowana dziecięcym wnętrzom. Na len w wyprawce czekałyśmy dość długo i się w końcu doczekałyśmy. Dzięki Mallino mamy nareszcie lniano-bawełniane kocyki. Widzicie ten waflowy wzór? Po prostu odlot. Po gniecionym muślinie, hicie minionych lat, to właśnie ta faktura podbija nasze serce w tym sezonie. W Mallino znajdziecie także cudownie lekkie, miękkie lniane otulacze oraz lniane materace i pasujące narzuty.

 

*
MUSE LINEN

Tu wszystko się zaczyna i kończy na lnie. Muse zdecydowanie wzięło się z dwóch miłości: tej to dzieci, i tej do lnu. Musé Linen szyje z lnu i podkreśla, jak istotna w dziecięcej szafie jest ta tkanina. To uniwersalne, rodzime włókno jest polecane alergikom i osobom z wrażliwą skórą. W naturalny sposób chroni nas przed promieniowaniem UV, przed przepoceniem i wbrew pozorom jest tkaniną całoroczną. W Musé Linen ubierzemy nie tylko chłopców i dziewczynki, lecz także trafimy na swoją ukochaną dorosłą sukienkę.

Ciekawe dalszych lnianych inspiracji? Ciąg dalszy nastąpi.