Dziecięce pasje – roboty

Mudpuppy inspiruje do zabawy

Roboty są super! Ani to człowiek, ani zwierz, a kontakt z nim bywa możliwy. Dzieci lubią fantazjować o takim przyjacielu, który zrozumie, świeci i rusza się przezabawnie.

Pamiętacie o naszym cyklu Dziecięce pasje? W pierwszym odcinku przerabiałyśmy małych fotografów, teraz na tapetę bierzemy fascynatów robotów. Wspiera nas w tym temacie marka Mudpuppy, w ofercie której znalazłyśmy trzy zabawki dla fanów tych niezwykłych tworów.

Pasja często rodzi się w zabawie i staje się istotną częścią życia naszych dzieci. To ważne, by to zauważyć i pomóc w rozwijaniu zainteresowań. Zobaczmy, czym możemy sprawić przyjemność robotomaniakom.

*

Kolorowanki to prawdziwy umilacz czasu. Ta pikselowa jest niemal czarodziejką, bo po kilku chwilach zamalowywania ponumerowanych pikseli, dziecięcym oczom ukazuje się obrazek, którego się nie spodziewały. Arkusze z robotami są super!

Kolorowankę Mudpuppy kupicie tu. 

*

Puzzle z błyszczącą folią przedstawiające grupę robotów to układanka idealna dla tych, którzy znają się na temacie. Dlaczego? Bo robot błyszczeć się musi, to jasne! I te puzzle błyszczą się tam, gdzie trzeba. Najpierw jednak należy uporać się z setką elementów. No ale, kto się lubi z robotami, ten się lubi z wyzwaniami!

Puzzle z błyszczącą folią Mudpuppy kupicie tu

*

Cztery magnetyczne tła i 40 magnesów do układania własnych modeli robotów. To będzie zabawa! Wyobraźnia aż furczy, a sprawność manualna rośnie. Może właśnie powstają pierwsze poważne plany na przyszłość? Ach, być konstruktorem robotów… Kto by nie chciał?

Magnetyczną układankę Mudpuppy kupicie tu

Jeśli zauważyliście u swoich dzieci zamiłowanie do człekomaszyn, to powyższe zabawki mogą wywołać wielką radość podczas nadchodzących Świąt. Tak tylko szepczę, na wypadek gdybyście znali numer telefonu Mikołaja.

Spójrzcie, co jeszcze fajnego możecie zaproponować waszym małym pasjonatom.

*

Roboty z robótki, czyli DIY

Często się zastanawiam, po co moim dzieciom rolki po papierowych ręcznikach, pudełka, plastikowe kubki i inne, w moim przekonaniu zbędne rzeczy, a w ich opinii skarby. No to teraz wiem, że z tego, co już zgromadziły robot będzie jak trzeba. Wystarczy trochę farby, papieru, kleju i fantazji.

 

Dla tych z większym zacięciem robótkowym, kilka inspiracji kostiumów na bal przebierańców. Ominie was kolejka w wypożyczalniach, a wasze dziecko będzie zachwycone. Możecie zrobić to razem lub przygotować najlepszą niespodziankę w dziejach nowej pasji!

Zdjęcia: Pinterest

*

Wzruszenia na małym ekranie

Robot WALL-E to jedyne życie na Ziemi, którą dawno już opuścili ludzie. Ma pełne ręce roboty i pewnie samotnie, przez wieki, sprzątałby ziemski bałagan i oglądał musicale, gdyby nie to, że pojawiła się piękna, nowoczesna EVE. A razem z nią intensywne uczucie i niebezpieczna akcja ratowania świata. Jeśli nie znacie tej wspaniałej, choć wymagającej skupienia animacji z wytwórni Pixar, to koniecznie nadróbcie!

*

Roboty w książkach

„Robot Robert” Zofii Staneckiej z wydawnictwa Egmont to książka z serii Czytam sobie, wspomagająca naukę tej jednej z najpotrzebniejszych i najprzyjemniejszych czynności na świecie. Dzieciom zapał do nauki przychodzi falami, więc warto podsuwać im książki, które wzbudzą ich entuzjazm i rozpalą miłość do literatury. Dla lubiących roboty, przygody zmęczonego pracą w fabryce Roberta będą bardzo frapującą lekturą.

A do oglądania i wprowadzania w ruch świetna jest kolejna część „Piżamoramy” z wydawnictwa Wytwórnia: „Moje Roboty” Frédérique Bertrand i Michaela Leblonda. Dzieci same wymyślają roboty, które z pomocą specjalnej, dołączonej do książki folii, wprowadzą w iluzoryczny ruch. Coś zamigocze, coś się obróci, fascynująca zabawa!

 

Książki kupicie tu i tu

*

Na spotkanie robotom

Bardzo ciekawa wystawa trwa właśnie w Museum of Science and Industry w Manchesterze. Jeśli wasze dzieci myślą, że roboty to współczesny wynalazek, mogą się bardzo zdziwić. Ekspozycja prezentuje niecodzienną kolekcję 100 robotów, najstarsze pochodzą z XVII w. Nie uwierzę, że i was ta informacja nie zaskoczyła! Spotkanie ich wszystkich możliwe jest do połowy kwietnia przyszłego roku, jest więc nieco czasu, by zaplanować eskapadę. Może to idealny pomysł na ferie? Ta wystawa z pewnością pochłonie małych i dużych fanów robotów.

Już sama zapowiedź wystawy zawiera tyle ciekawostek, że sama chyba za chwilę kupię bilety…

*

Roboty we wnętrzach

Możecie stworzyć oryginalny klimat, samodzielnie wykonując dekoracje, jak ta wyklejanka na drzwiach, lub malunek na ścianie. Możecie znaleźć odpowiedni materiał i uszyć pościel lub zasłony, albo kupić tę od Ferm Living. Na półce super wyglądać będzie robot skarbonka, a jak już dziecko uzbiera w niej większą sumę, ruszcie na łowy vintage skarbów. Piękna kolekcja będzie największym skarbem i wyjątkową ozdobą pokoju. Dobry klimat wprowadzi też ręcznie robiona lampka od E-Glue. Przestrzeń konstruktora robotów powinna być inspirująca.

Zdjęcia: Pinterest

Skarbonki kupicie tu

*

Cubetto uczy programować

Na deser moja osobista miłość! Wielkim uczuciem obdarzyłam go rok temu i zamarzyłam o nim tak, jak tylko dzieci potrafią. Przy spotkaniu osobistym zyskał jeszcze więcej mojej sympatii. Ten uroczy, niewielki robocik to nauczyciel programowania. Cubetto uruchamia ogrom radości i w tym miłym tonie uczy podstaw kodowania, algorytmów, pętli, rekurencji…

Cubetto kupicie tu

Czy zapłonęliście już nową pasją? Wcale mnie to nie dziwi.

 

Tekst: Paulina Filipowicz

Zdjęcia zabawek Mudpuppy: Justyna, So we are

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.