Domowe historie z Mumla

i biuro wśród poduch

No i stało się. Czas na zegarkach przestawiony. Może dzieci niekoniecznie zmieniły swoje poranne rozkłady jazdy, ale oficjalnie mamy jedną godzinę więcej w łóżku. Jedni pójdą wcześniej spać, inni dłużej poskaczą w pościeli, a jeszcze ktoś inny bez pośpiechu zje w łóżku śniadanie, tak jak podczas ostatniego spotkania. Dziś domowe historie z Mumla znów toczą się w pościeli,  opowiadane wśród ciepłych pierzyn i poduch. Ale żadnego lenistwa!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dziś wre praca, a jakże. Laptop, notesy, magazyny, telefon i domowe biuro bez wychodzenia z łóżka. Podglądamy Maję Naskrętską, stylistkę i założycielkę portalu dla kobiet Woman&Mother. W pracy towarzyszy jej kocia piękność i oczywiście Lily.

***

Praca w łóżku: jest możliwa czy jedno wyklucza drugie?

Aktualnie sporo mojej pracy wykonuję na laptopie, dzięki czemu jest to możliwe. Od kiedy pojawiła się Lily, często w nocy po karmieniu zabieram ją do naszego łóżka i kiedy budzę się rano a ona jeszcze drzemie, uciekam z sypialni, żeby czasem jej nie obudzić. Ale jak tylko wstanie, lubimy przenosić całą pościel wraz z poduszkami na kanapę do dużego pokoju i tam mamy swoją bazę!

Twój styl pracy: jesteś nocnym markiem i włączasz 5ty bieg gdy dzieci zasną czy raczej poranki przy mailu i kawie? 

Zawsze byłam typem nocnego marka – teraz tym bardziej nie mam wyjścia. W ciągu 24 godzin znajduję dwa momenty na pracę: ok 11-13:00 czyli podczas najdłuższej drzemki Lily i potem po 21 (z małymi przerwami na karmienie) kiedy już zaśnie. Siedzę wtedy do 2-3ciej w nocy i planuję, piszę posty, szukam inspiracji, nadrabiam zaległości, wymyślam. Poza tymi dwiema porami też zdarza mi się pracować, kilka razy w tygodniu mam spotkania albo prezentację, na które chodzimy już razem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ostatnio był moment, kiedy z niczym się nie wyrabiałam, Lily ząbkowała i potrzebowała podwójnej atencji – nie mogłam odejść od niej na krok. Podczas jej drzemki porannej siedziałam z oczami wlepionymi w ścianę i starałam się nie zwariować a w nocy, jak już zasnęła około 24, ‘padałam’ zaraz po niej. Spędzałyśmy niemal całe dnie w domu, część w łóżku. Całe szczęście to trwało ok tygodnia, już wszystko wróciło do normy.

Łóżko, komputer, kawa, ulubiony magazyn.. coś jeszcze do listy ?

Jesienią, kawę z przyjemnością zamienię na wodę z miodem, pigwą i imbirem. Do tego przytulne cztery kąty, dobre jedzenie (najlepiej śniadanie na słodko niezależnie od pory dnia!), muzyka, deszcz za oknem i świadomość, że moja Lily drzemie w pokoju obok. Świeca zapachowa też jest dobrym uzupełnieniem!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lily bynajmniej nie ma drzemki w planach, nawet tych odległych. No jak już mama zabiera ją do swojej pracy, choćby to było łóżko, zbyt wiele tu ciekawych gadżetów. Spoglądają na nas dzieciaki z okładek Vogue czy Milka, notes zapełniony notatkami, koci ogon…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na czym polega twoja praca, co w niej lubisz? A Może czegoś nie lubisz?

Aktualnie jestem na rocznym urlopie macierzyńskim. Normalnie pracuję w prasie, dokładniej w magazynie PANI na stanowisku szefa działu mody, gdzie – w bardzo dużym skrócie – redaguje strony, tworzę sesje zdjęciowe we współpracy z wcześniej wybranym teamem fotografów, make-upistów, modeli. Poza tym, pracuję też na planach sesji zdjęciowych kampanii różnych marek odzieżowych i reklam jako stylistka. To wiąże się zarówno z pracą fizyczną (bieganie po sklepach, centrach handlowych jak i umysłową – wcześniejsze przygotowywanie koncepcji sesji, zbieranie inspiracji, tworzenie moodboardów. Aby to wszystko robić muszę być też stale na bieżąco z trendami, tym co się dzieje w prasie międzynarodowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Niecałe 4 miesiące temu założyłam stronę dedykowaną stylowemu macierzyństwu – gdzie mogę łączyć tematy związane z estetyką, modą, urodą z moją nową, matczyną rolą. 

Tego czego nie lubię, to zdecydowanie brak czasu. Idealnym rozwiązaniem byłaby dla mnie nieco dłuższa noc, albo przynajmniej, gdyby czas od 21 zlatywał dwa razy wolniej.

 Na ile zmienił się twój styl pracy gdy pojawiło się dziecko?

Na razie wszystko co robię, robię z Lily na ramieniu, co sprawia, że moje wychodzenie z domu, dojazdy w określone miejsca znacznie się wydłużają. Mogę robić stanowczo mniej rzeczy w ciągu jednej doby niż wcześniej. Na wszystkie spotkania chodzimy razem, ustawiam je tak, żeby nie kolidowały z jej poranną drzemką. Mamy już nawet kilka sesji wspólnych za sobą. Śmieję się ostatnio, że rośnie mi mała asystentka – w końcu nie będę musiała sama taszczyć tych wszystkich siatek, haha.  Tak na serio, to się jeszcze okaże po moim macierzyńskim, ale wydaje mi się, że skoro teraz daję radę, sama narzucając sobie masę pracy to potem też jakoś to pójdzie. A może nawet będzie łatwiej, bo w końcu Lilutek pójdzie do żłobka albo chociaż zostanie z kimś pod opieką.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Co znajdziemy na twoim łóżku oprócz fajnej pościeli? Jakaś ulubiona książka, magazyn, który teraz czytasz?

Pod moim łóżkiem na pewno znalazłyby się pogubione smoczki – Lily dostaje je w zasadzie tylko do usypiania ale ostatnio ma z nimi na pieńku i dość ostentacyjnie ‘wyjmuje’ je sobie z buźki rzucając gdzie popadnie. Trochę kurzu – mieszkamy w centrum i niestety jest to nasza zmora. Książki, które co chwila zamawiam i nie mam czasu przeczytać (każda ma zakładkę pomiędzy jakąś 15 a 50 stroną…).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na łóżku jest trochę przyjaźniej. Super pościel, która musi współgrać z wnętrzem i dodatkowo być wysokiej jakości to obowiązek. W końcu w niej spędzamy sporą część naszego życia! Notes i kalendarz, kilka magazynów, które przeglądam w poszukiwaniu inspiracji i laptopa. Wieczorem, dodatkowo dwa ulubione pluszaki mojej córeczki – Keksa i Chałwę – bez których nie zaśnie. Aha, zapomniałabym o kocie, który zawsze musi być przy człowieku, nawet w nocy!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Praca z takimi asystentkami to dużo lepsza opcja niż biurko i open space! Może troszkę nam mały sekretarz redakcji przysypia na poduchach, ale sjesta w pracy to całkiem niezgorszy wynalazek.

A u was jak się sprawdza domowe biuro w łóżku?

zdjecia: Maja Naskrętska

Chcecie przeczytać inne domowe historie z mumla? Zajrzyjcie tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.