Dominikana z dziećmi

Rodzinna podróż na Dominikanę

Tropikami powiało za oknem, lato nabrało rozpędu niczym Pendolino. A nam nie dość i jeszcze bardziej podnosimy temperaturę i pewnie trochę denerwujemy tych, którzy właśnie otwierają skrzynki pocztowe w biurze zamiast moczyć nogi w lazurach wody. Z góry przepraszamy i ostrzegamy: tak, w tej relacji będą palmy, biały piasek i turkus morski.

A to za sprawą Karoliny, Grześka i Antosia- fanatyków dziecięcych zabawek (na co dzień prowadzą sklep Pontipino) i miłośników dalekich podróży. Wyruszamy wirtualnie, Karaiby na naszej mapie!

***

Kiedy i dokąd wyjechaliście? Dlaczego taki wybór?

Wybraliśmy Republikę Dominikany, ze względu na karaibski klimat – Grzegorz jest fanem Karaibów, kiedyś opłynął je katamaranem i bardzo chciał nas tam zabrać –  jednak ze względu na pierwszą tak daleką podroż Antka zdecydowaliśmy się na większą wyspę i wakacje w trybie bardziej stacjonarnym. Przeczytaliśmy wcześniej tonę przewodników, sprawdzaliśmy mapy i planowaliśmy. Pojechaliśmy pod koniec kwietnia, a wróciliśmy na początku maja, spędziliśmy na Dominikanie 15 dni.

01

02

03

04

05

06

Jaka pogoda na Was czekała?

Pogoda była piękna, Dominikana leży w strefie klimatu równikowego, zdarzyły się więc ulewne burze z piorunami, w większości nocą, były też dwa zachmurzone dni ale temperatura nigdy nie spadła poniżej 25 stopni (nawet w nocy) windując do 34 w południe. Trochę się obawialiśmy „pory deszczowej”, ale nie zawiedliśmy się. Tam nigdy nie ma zimy, temperatury w zasadzie cały rok są takie same.

09

10

11

Jak dojechaliście?

Mieszkamy w Krakowie, do stolicy dojechaliśmy pociągiem. Lecieliśmy samolotem z Warszawy, wylądowaliśmy po 11h na lotnisku w Punta Cana.

Czym się przemieszczaliście?

Przed wyjazdem zarezerwowaliśmy samochód – terenowy, chcieliśmy mieć pewność, że dostaniemy się w każde z miejsc, które sobie wyznaczyliśmy. Ruch drogowy na Dominikanie jest prawostronny, na drodze jest bardzo dużo skuterów i ogromnych ciężarówek. W zasadzie na drogach jest wszystko – konie, osiołki, najdroższe samochody i takie, które ktoś samodzielnie skręcił pod domem.

Dzieci nie mają obowiązku siedzenia w fotelikach więc ciężko go zdobyć, trzeba wcześniej rezerwować. Nie ma też limitu przewożonych pasażerów, w 5cio osobowym samochodzie Dominikańczycy jeżdżą w 10tkę, a „na pace” pick-upa w 40stkę. Trzeba być bardzo ostrożnym bo zasady drogowe przypominają bardziej prawo morskie – większy ma pierwszeństwo, nie ma też kontroli trzeźwości, można jeździć „pod wpływem”. Lokalnie mieszkający Polacy, których poznaliśmy mówili, że w zasadzie nie wiele osób z tego korzysta i wypadki są rzadkością.

Na Dominikanie samochody są bardzo drogie i miejscowych po prostu na nie nie stać. Ruch drogowy staje się niebezpieczny w okolicy Santo Domingo i w innych dużych miastach –  tam przypomina on bardziej kraje arabskie i trzeba mieć świętą cierpliwość. Z 5ciu pasów robi się nagle 10 – samochody się przepychają, busy przewożące turystów mają specjalnie ochraniacze, które przypominają te noszone przez zawodników futbolu amerykańskiego. Tam nie polecamy wybierać się samochodem z wypożyczalni. My wiedzieliśmy gdzie jedziemy, a Grzesiek jest doświadczonym kierowcą więc dał sobie radę śpiewająco.

12

13

14

Gdzie mieszkaliście?

Długo szukaliśmy miejsca – myśleliśmy o hotelu all inclusive, ale nie lubimy takich rozwiązań i mimo, że przewodniki odradzały, wynajęliśmy apartament znaleziony przypadkiem z cudownym widokiem na morze karaibskie przy pięknej piaszczystej plaży. Najwięcej dużych hoteli znajduje się w tzw. dzielnicy białych czyli w Bavaro, jeśli jest się miłośnikiem białych plaż rejony na wschodzie kraju są najbardziej odpowiednie, plaże na zachodzie są ciemniejsze, co nie znaczy, że mniej piękne.

My zatrzymaliśmy się w Cap Cana, całkiem zresztą nieświadomie – dopiero po przylocie okazało się, że do Cap Cana tak jak do Punta Cana wjeżdża się przez szlaban, czasem strażnicy wymagają okazania dokumentów. To trochę inny świat i bardziej przypomina Miami niż Dominikanę, oświetlone autostrady, zadbane pobocza i przystrzyżone trawniki, dookoła pełno pól golfowych.

15

17

18

19

21

22

Niezapomniane smaki?

Dużo gotowaliśmy sami, w większości ja gotowałam, czasem wychodziliśmy do restauracji lub jedliśmy po drodze. Piliśmy dużo soków, wybór jest ogromny i smaki zupełnie niespotykane. Najlepiej wspominamy przydrożną knajpkę „La Topora” w miasteczku El Cedro, po pierwsze jedzenie było pyszne, obsługa przemiła i cena adekwatna do jakości. Na Dominikanie w rejonach turystycznych ceny skaczą o 400% w górę, jest też bardzo dużo naciągaczy, trzeba uważać i mocno się targować. Przed wyjazdem szczepiliśmy się na WZW A i dur brzuszny. Nie ma takiego obowiązku, ale my chcieliśmy spróbować jedzenia także na ulicy u lokalnych sprzedawców. Nie mieliśmy żadnych dolegliwości na miejscu i nie żałujemy szczepień.

23

24

25

26

27

28

Co zrobiło na Was największe wrażenie?

Widok i klimat w miejscu o nazwie Montana Redonda. To taki punkt widokowy z którego można zobaczyć bezkres morza karaibskiego, dwa jeziora oraz Kordylierę Wschodnią (pasmo górskie). Wjazd na szczyt jest dość kłopotliwy, dostać można się tam tylko samochodem terenowym. Na samej górze czekają gigantyczne huśtawki i kilka hamaków, mała restauracja czynna w weekendy i kilka gadżetów dzięki którym fotki z tego miejsca staną się jeszcze bardziej magiczne.

29

31

5 miejsc, które trzeba zobaczyć:

Wspomniana Montana Redonda, warto wybrać się na wyspę Saonę – my popłynęliśmy z małym polskim biurem organizującym wycieczki fakultatywne – powrót katamaranem i tańce na pokładzie szczególnie Antkowi przypadły do gustu. Warto wybrać się do Mariny w Cap Cana, polecamy też bardzo dwie przepiękne plaże playa Juanillo i playa Blanca. Ta druga to rezerwat naturalny – to właśnie tam znaleźliśmy kilka wielkich ślimaków morskich. Jeśli jesteś surferem playa Macao i Esmeralda też są super, z tym że na tej drugiej nie ma żadnej infrastruktury. Koniecznie trzeba się wybrać na miejscowy targ i kupić przyprawy i mamajuanę!

32

33

34

35

36

Co warto spakować do walizki wybierając się na Dominikanę?

Stroje kąpielowe, kremy z dużym filtrem oraz spray na komary gdyby klimatyzacja nie działała lub gdy lubimy wieczorne spacery.

Gdzie chodziliście na zakupy?

Zakupy robiliśmy po drodze w małych lokalnych sklepikach, gdy potrzebowaliśmy czegoś więcej zaglądaliśmy do większych marketów San Juan (Bavaro) i National (Punta Cana), jeździliśmy też na targi w mniejszych miasteczkach.

37

38

39

Czy przywieźliście jakieś pamiątki z podróży?

Przywieźliśmy bardzo dużo przypraw, różne rodzaje herbat, kakao w każdej postaci, kawę. Kupiliśmy też pamiątki z karaibskim kamienień zwanym – Larimar. Wisiorki z totemem, który dba o szczęście posiadacza i całą siatkę magnesów na lodówkę dla rodziny i przyjaciół.

40

41

42

43

 

IMG_0916

Jaka piosenka oddaje klimat tego wyjazdu?

Dominikana jest krajem hiszpańskojęzycznym. Jest to rzadkość na Karaibach, mieszkańcy są bardzo religijni (chrześcijanie) i uwielbiają dobrą zabawę okraszoną rumem. Każde święto przeistacza się więc w uliczny karnawał. Wyspa połączona jest z krajem Haiti a całość nazywana jest Hispaniolą, Dominikańczycy uważają się za „Latino” a białych za „gringo”. Tańce narodowe i muzyka to merengue i bachata (baciata), frywolne kocie ruchy, których animatorzy uczą turystów. Często organizowane są festiwale zumby, tzw. reggaeton. Nam przez całą podróż towarzyszył Manu Chao, ale podzielimy się bardziej dominikańskim rytmem. Największą gwiazdą muzyki na wyspie jest Romeo Santos. Rodzina Enrique Iglesiasa jest uważana za największych fanów Dominikany, ten teledysk był kręcony w stolicy kraju Santo Domingo. Na teledysku widać dziewczyny w koronkowych siatkach na głowie, warto zauważyć że noszą je w ciągu dnia ze względu na wielką wilgotność powietrza (ok. 80%) , kręcone włosy uważają za coś gorszego i robią wszystko by były proste jak drut, kiedy przyjdzie czas randki czy wieczornej imprezy.

Dziękujemy za inspirację i porządną dawkę praktycznych wskazówek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.