organique x ładne bebe pielęgnacja współpraca reklamowa

Dbaj o siebie i nie przepłacaj

10 rad o oszczędzaniu na pielęgnacji

Dbaj o siebie i nie przepłacaj
Marta Więcek

Czy skuteczna pielęgnacja urody musi być droga? Cóż – certyfikaty, ekologiczne składniki i opakowania oraz marketing, który pozwoli dotrzeć do odpowiedniej grupy klientów – to wszystko powoduje, że dobre kosmetyki nie są tanie.

Nie namawiamy do oszczędzania na zdrowiu i kondycji skóry – to nasz największy organ, coś, na co patrzymy, co jest naszą wizytówką i co nas w dużym stopniu definiuje. To bariera chroniąca przed światem zewnętrznym. Inwestuj w pielęgnację skóry mądrze i poznaj lifehacki, które pomogą ci ograniczyć wydatki w tej sferze.

Zrezygnujmy z jednorazówek

To rozwiązanie ekologiczne i ekonomiczne. Waciki jednorazowe zamień na wielorazowe, które upierzesz w pralce. Maszynkę do golenia możemy zastąpić metalową, z wymienną żyletką, depilatorem lub golarką elektryczną – warto też rozważyć trwałe metody depilacji. To już spory wydatek, ale wystarczy szybka kalkulacja, by sprawdzić jak szybko ta inwestycja się zwróci.

Pielęgnacja i rutyna zamiast drogich zabiegów

Warto poczekać z inwazyjnymi zabiegami. Tego rodzaju terapie są nietanie (Polska to jeden z ważniejszych rynków dla chirurgii plastycznej i anti-ageingowej kosmetologii), a wiele autorytetów promujących naturalną pielęgnację zapewnia, że analogiczne efekty daje regularne oczyszczanie, nawilżanie i konsekwentna ochrona przed słońcem. Jedną z najbardziej znanych orędowniczek naturalnej pielęgnacji w zastępstwie zabiegów jest Dominika Chirek z bloga Naturalnie Proste. Jeśli nie wierzycie, że da się zachować młody wygląd bez mikrodermabrazji i fraxela, zajrzyjcie na jej konto.

Planujmy zakupy; kupujmy, gdy potrzebujemy

Nie pozwalajmy kosmetykom się marnować – wyciskajcie tubki do końca, przecinajcie opakowania, żeby „wydłubać” z nich naprawdę wszystko. O kosmetyki, z których aktualnie korzystamy, dbajmy jak najlepiej – niektóre należy przechowywać w lodówce, inne nakładać z pomocą szpatułki, by się nie zważyły.

Zakupy planujmy – najlepiej mieć przygotowaną zawczasu listę – dopiero gdy wiemy, że potrzebujemy „dostawy”. Wiedząc, czego nam brakuje i w jakich ilościach, możemy też przewidzieć, ile wydamy – a to kolejny krok w świadomej konsumpcji.

Dwa w jednym

Jeden produkt o kilku zastosowaniach? To metoda na zminimalizowanie wydatków, ale też liczby opakowań kosmetyków w łazience. Co możesz połączyć w jedno? Które kosmetyki zdecydowanie warto „rozdzielić” pod względem funkcji? Krem do stóp może być jednocześnie produktem do łokci, suchych skórek u rąk, kolan i podrażnień w innych miejscach ciała, jeśli w składzie nie ma składników drażniących, takich jak menthol. Na pewno jest sens rozdzielić produkty do oczyszczania i nawilżania. Jeden odpowiednio dobrany pozwoli nam zająć się nawilżaniem całego ciała, twarzy, a nawet włosów. Serum z witaminą C można stosować na szarą, zrogowaciałą skórę w innych miejscach – na udach, w okolicy pach, gdzie uwiera cię biustonosz, na kolanach czy pośladkach. Dobrym produktem do mycia twarzy, pozbawionym SLS – na przykład w kostce – umyjesz także włosy.

Dla całej rodziny

Jest kilka teorii na temat tzw. pink tax w kosmetykach. Zgodnie z nimi produkty kierowane do konsumentek – kobiet są statystycznie droższe niż te dla mężczyzn. Czy rzeczywiście jesteśmy skłonne wydawać więcej? Warto wybierać produkty dla całej rodziny – bez przekazu marketingowego, że to kosmetyk kobiecy (chyba że służy typowo kobiecym wyzwaniom np. higienie intymnej, cellulitowi, rozstępom, pielęgnacji brodawek itp.). Kobiety i mężczyźni mogą używać unisexowych kosmetyków do mycia, szamponów, dezodorantów (w tubce lub w kremie), odżywek do włosów, kremów do stóp. Ba, niektóre produkty nadają się nawet dla dzieci! Zaletą takich kosmetyków są opakowania jumbo – duże, przeznaczone właśnie dla całej rodziny.

Porównuj cenę za 100 ml

Czasem nie mamy na to ochoty, a jednak właśnie ta najprostsza czynność – porównanie wielkości opakowania – powinna być brana pod uwagę przy decyzjach zakupowych w drogerii i aptece. Dwie butelki tego samego toniku po 10 zł mogą starczyć na 2 tygodnie albo aż na miesiąc – zależy od tego, jak wygląda opakowanie i ile mieści.

Pokochaj refille

Własne butelki na kosmetyki powoli wkraczają do mainstreamu. Są od kilku lat w niektórych supermarketach i w sieciowych drogeriach. Nawet międzynarodowe koncerny produkujące dermokosmetyki je oferują. Kupując refill w dużym opakowaniu albo dolewając prosto „z kranika” w drogerii, płacimy mniej, a przy tym robimy coś dobrego dla środowiska.

Czytajmy listy składników i rozsądnie komponuj kosmetyczkę

Interesuje nas konkretny składnik aktywny w produkcie? Sprawdźmy, gdzie został umieszczony na liście INCI – bo jeśli jest bliżej końca, jego ilości w produkcie są znikome, zatem cena może być nieuzasadniona. Nie przesadzajmy też ze składnikami aktywnymi – zadbajcie o balans, który zapewni naszej skórze pielęgnację, jakiej naprawdę potrzebuje. Być może będziemy musiały skorzystać z pomocy specjalisty, ale zainwestowane w taką pomoc pieniądze zwrócą się szybko, bo przestaniemy kupować to, co naszej skórze nie służy.

Wybierajmy produkty naturalne

Tak, są droższe, ale… Naturalne (certyfikowane) kosmetyki nie zawierają „wypełniaczy”, stabilizatorów i emulgatorów, a więc tych składników, które są neutralne dla skóry – czyli jej niczego specjalnego nie dają. Zaletą kosmetyków naturalnych są ilości i proporcje składników aktywnych, czyli tego, co faktycznie działa. By uzyskać efekt pielęgnacyjny, wystarczy więc odrobina produktu. Najlepiej widać to po naturalnych perfumach. Jedna kropla dostarcza zapachu jak kilka „psiknięć” z tradycyjnej drogeryjnej (nawet markowej i ekskluzywnej) butelki modowego koncernu.

Korzystajmy z porównywarek i polujmy na promocje – ale z głową!

Reklamy atakują nas ze wszystkich stron: warto jednak nie kupować pod wpływem impulsu. Jednym z takich kroków w tył może być nawyk porównywania cen w wyszukiwarce internetowej – uwzględnij to, o czym mówiłyśmy, czyli pojemność i cenę za 100 ml, zawartość itd.

Naturalna i przystępna pielęgnacja z Organique

Czas zakończyć nasze kompendium wiedzy o oszczędzaniu informacją o produktach, które wystąpiły w naszej sesji. Wiecie już, że warto stawiać na te naturalne, których skład jest sprawdzony, a marketing nie polega na czarowaniu fikcyjnymi promocjami. Z Organique współpracujemy od lat właśnie dlatego, że jest to marka naturalna. Mamy więc pewność, że składniki aktywne nie są w produktach rozcieńczone neutralnymi dodatkami.

Na co warto zwrócić uwagę? Linia Go Slow idealnie oddaje filozofię minimalistycznej pielęgnacji w duchu smart – czyli takiej, gdzie jeden produkt pełni kilka funkcji. Korzystając z tych produktów, nie musisz już szukać perfum. Naturalne ekstrakty działają na zmysły znacznie lepiej!

Na zmysłową zimę – kula do kąpieli. Jej skład mówi sam za siebie – same naturalne, wartościowe substancje: soda oczyszczona, naturalne oleje z pestek winogron i awokado.

Czy wiesz, że na stronie Organique masz nie tylko listę składników INCI, ale też przetłumaczoną wersję dla Polski? Kochamy tę transparentność!

Serum Eternal Gold – kolejny hit w ofercie Organique. Jeśli masz więcej niż 30 lat, to warto pomyśleć o serum – kosmetyk wygodny, łatwy w użyciu, dobry pod makijaż i co najważniejsze: intensywnie działający. Wydajna buteleczka i żelowa konsystencja tego produktu sprawiają, że starcza na długo.

Krem z efektem botox-like? Właśnie to miałyśmy na myśli, pisząc o tym, że inwazyjne zabiegi poprawiające urodę warto zamienić na intensywną, regularną pielęgnację. Przeciwzmarszczkowy krem na dzień Eternal Gold ma właściwości, które dodadzą wigoru, odżywią, powstrzymają tworzenie zmarszczek i pobudzą syntezę kolagenu. Dla pełni efektu pielęgnacji anti-ageing warto stosować krem Eternal Gold na noc. To bogatsza wersja i jeszcze bardziej intensywne działanie w zgodzie z naturą. Bazą tłuszczową w tym kremie jest emolient z oleju kokosowego i ziaren palmowych. Genialna i wyjątkowa alternatywa dla substancji pochodnych parafiny.

Mgiełka do ciała Black Orchid to coś, co łączy w sobie cechy produktu do pielęgnacji i perfum. Takie zestawienie jest możliwe jedynie w świecie kosmetyków naturalnych, bo konwencjonalne perfumy są tworzone z syntetycznych zapachów i alkoholu – to dlatego nie zaleca się wystawiania skóry na słońce po ich użyciu. Mgiełka Organique pachnie obłędnie, zapach utrzymuje się długo na skórze, włosach i ubraniu. Do tego dzięki zawartości kwasu hialuronowego i masła shea ma właściwości nawilżające skórę.

Materiał powstał we współpracy z marką Organique.

Dodaj komentarz