zdrowie

Coś wisi w powietrzu!

Guma z opon, cząsteczki kremu przeciwsłonecznego, a nawet DNA chlamydii!

Coś wisi w powietrzu!
Kinga Hołub + materiały od marki DYSON

Co wiemy o powietrzu, które mamy w naszych domach? Mikrobiolodzy Dyson wymieniają najdziwniejsze rzeczy, jakie znaleźli, badając zużyte filtry z oczyszczaczy na całym świecie za pomocą skaningowych mikroskopów elektronowych.

W analizie SEM (skaningowy mikroskop elektronowy) związki chemiczne mogą być powiększone 300 tysięcy razy. Z perspektywy badacza ta technologia czyni niewidzialne widzialnym, pozwalając dokonać szczegółowej analizy powietrza. Próbki używane w analizie SEM filtrów są wycinane z urządzeń używanych w domach i przedstawiają zdjęcie migawkowe środowiska domowego. Mikrobiolodzy Dyson analizują filtry z całego świata, w tym z Azji, Europy, Ameryki i Australii, by mieć pewność, że akumulują globalne rozumienie powietrza i jego zmienności w zależności od miejsca pochodzenia.

Analiza zawartości filtrów przeprowadzona ostatnio przez Zespół Mikrobiologii Dyson wykazała, że mniej znanymi zanieczyszczeniami regularnie wychwytywanymi w mieszkaniach przez filtry oczyszczaczy powietrza Dyson są martwe owady, włosy, roztocza i cząsteczki gumy.

„Podmuchy przemieszczające powietrze w naszych mieszkaniach niosą znacznie więcej niż zwykłe zanieczyszczenia domowe. W Zespole Mikrobiologii Dyson pracuję już od 10 lat i robię tu wiele niesamowitych i wspaniałych rzeczy – od hodowania i badania roztoczy kurzu, poprzez pracę z żywymi kulturami bakterii, aż po testowanie naszej nowej i ekscytującej technologii. Jednak jednym z najbardziej zadziwiających aspektów jest prowadzenie analizy filtrów oczyszczających, gdyż nie ma się pojęcia, co się tam znajdzie. Od znalezienia skrzydła owada, ale bez korpusu, po wykrycie obecności DNA chlamydii – wiele z tego, co identyfikuję na filtrach, na zawsze pozostanie tajemnicą”, mówi Karen Holeyman, kierowniczka Działu Badawczego – Mikrobiologia.

Rzadkim, występującym jednostkowo odkryciem jednego z mikrobiologów marki Dyson okazało się DNA chlamydii. Chociaż nie udało się określić, jak długo ten czynnik pozostawał obecny w filtrze, to zostało wykonane zdjęcie dokumentujące jego istnienie w środowisku w trakcie użytkowania oczyszczacza. Możliwe, że pochodził on od zwierząt, które były w kontakcie z ptakami i ich odchodami, jednak ze względu na jednorazowy charakter zdarzenia trudno jest wypowiedzieć się na ten temat z pewnością.

OWADY – LATAJĄCY (NIE)PRZYJACIELE

Roztocza kurzu domowego i roztocza spożywcze mogą bytować w dywanach i stanowią jeden z powodów zachęcających do częstego odkurzania w mieszkaniu. Można je też znaleźć w filtrach oczyszczaczy, co oznacza, że w warunkach domowych mogą unosić się w powietrzu.

Fragmenty insektów również zdarzają się na filtrach oczyszczaczy, choć może być trudno je zidentyfikować, gdyż materiał organiczny szybko ulega degradacji. Martwe owady – od pająków po muchy – stanowią składnik normalnego kurzu w gospodarstwie domowym.

OCZYSZCZACZ PRAWDĘ CI POWIE

Elementy składowe zidentyfikowane w filtrach mogą dać wgląd w rutynę codziennych zajęć i aktywności mieszkańca, niekiedy pozwalają mikrobiologowi na dokładne ustalenie nawet tego, gdzie był usytuowany oczyszczacz. Jeśli na przykład oczyszczacz jest ustawiony w pomieszczeniu gospodarczym, to może wyłapywać więcej włókien z tkanin. Zastosowanie mikroskopu optycznego pozwala uwydatnić barwę włókien, niekiedy z taką dokładnością, że można zidentyfikować fragment ubrania, z jakiego pochodzi.

Błękitne kryształki są zadziwiającym składnikiem znalezionym w analizowanej próbce z filtra oczyszczacza. Właściciel filtra często palił świece zapachowe, więc owe kryształki prawdopodobnie są rezultatem niekompletnego spalania. W domu, w którym pali się papierosy, w powietrzu można znaleźć osad smolisty z popiołu.

DZIAŁALNOŚĆ CZŁOWIEKA

Istnieją dowody na obecność w filtrach cząsteczek gumy, zapewne emitowanych przez opony hamujących samochodów. Cząsteczki te mogą wpadać do mieszkań przez otwarte okna i osadzać się na filtrach.

W okresie letnim nie tylko otwieranie okien sprzyja pojawianiu się w domu niezwykłych zanieczyszczeń. Nakładanie kremu ochronnego przed wyjściem na słońce również pozostawia po sobie ślad w powietrzu – w postaci kuleczek silikonowych. Badania potwierdziły obecność tych związków w filtrach.

„Zazwyczaj najwięcej uwagi poświęcamy tym zanieczyszczeniom w naszym powietrzu, które mają najmniejsze rozmiary – lotnym związkom organicznym, gazom, pyłowi węglowemu. To takie rodzaje związków, o których wiadomo z mediów, że są przedmiotem badań ze względu na potencjalne zagrożenie dla zdrowia. Dla mnie jednak najbardziej interesujące są największe cząsteczki. One mogą opowiadać całe historie i pozwalają dowiedzieć się tak dużo o ludziach. Zazwyczaj potrafię odkryć, czy ktoś ma zwierzę domowe, czy jest palący, czy mieszka w pobliżu ruchliwej drogi – lista jest długa”, mówi Gem McLuckie, główny naukowiec ds. badań w dziedzinie mikrobiologii w firmie Dyson.

Materiał powstał we współpracy z marką Dyson.

Dodaj komentarz