kwarantanna moda dla mam

Comfort is the new black

Home office w 8 modnych odsłonach

Comfort is the new black
Magda Waluch

Po salonowym parkiecie  mkniesz jak po firmowym korytarzu, byleby wygrać w wyścigu do drukarki. W wannie bierzesz udział w strategicznych conf callach, a na zwichrzonej pościeli zliczasz koszty w tabelkach. Wszystko to robisz w dresach, oversize’owych sukienkach albo w samej bieliźnie. Co tu jest grane?

To jest film kostiumowy na miarę czasów, bo w okresie pandemii i przymusowego home office’u obroni się wyłącznie wygoda. Liczba obowiązków się nie zmniejszyła, ale czas gna trochę wolniej i trochę łatwiej go oszczędzić. Nie czekasz na autobus, nie zatrzymujesz się przy wystawie sklepowej, nie szwendasz z kawą po parku. Za to zoomujesz z szefową, klecisz prezentacje i nieustannie szukasz tematów artykułów. A to tylko część całej masy punktów do odhaczenia w ciągu dnia. I niech ta część dzieje się w absolutnym komforcie, bez przyciasnych kołnierzyków, garsonek i szpilek. Oto twoje zadanie: wybierz sobie odpowiedni home office’owy uniform. Jest tylko jeden warunek – ma być ci wygodnie. Na którą z 8 opcji się zdecydujesz?

OSNOWA

Tak lekkie i tak doskonale skrojone, że nie czuje się ich na ciele – twierdzi Magda. My lubimy Osnowę za metki z imionami krawcowych, świadome podejście do mody (marka wykorzystuje certyfikowany japoński elastan Asahi Kasei oraz materiał Newlife, powstały z wyławianych z oceanu plastikowych butelek) oraz styl, który buduje szafę do podstaw, wykluczając nudę. Dżinsowe kuloty z wysokim stanem, dopasowane body, powłóczyste sukienki z tencelu tworzą demokratyczną kolekcję kapsułową, przyjazną każdej sylwetce.

W artykule wystąpiło Sande body nude i Valer kuloty kremowe Osnowa.

POLLY

Klasyczny motyw Polly, czyli krople, bajecznie współgra z kremową bielą bluzki. Tak jak wszystkie ubrania tej marki, została wykonana w Polsce, z jednego kawałka bawełnianej tkaniny. Bluza ze złotym napisem nawołującym do słodkiego leniuchowania przywodzi na myśl wakacyjne klimaty, co osładza myśl o nagrodzie po tygodniach intensywnej pracy w trybie home office.

W artykule wystąpiły bluzka Ada i bluza Agnes Polly.

MOLES & FRECKLES

Paulina Kowalczyk, mama dwojga dzieci i założycielka Moles & Freckles, ma bardzo klarowną wizję komfortowej garderoby i potrafi ją realizować. W koszulce z delikatną grafiką i klasycznej szarej bluzie ze ściągaczem łatwiej stawiać czoła codziennym obowiązkom. Niezapowiedziana telekonferencja albo raport na wczoraj? Wciągasz na siebie jeden z tych ciuchów i wszystko dzieje się samo.

W artykule wystąpiły T-shirt Freckled face i bluza Grey Moles and Freckles.


BRUNOSZKA

W miękkich, oversize’owych muślinach przetrwać można niejeden energetyczny zjazd, nawet taki, w którym ostatnie ziarenko kawy wpada pod kredens. Miękko otulone, przepracowane ciało zregeneruje się szybciej, zapadając w drzemkę na kanapie, pomiędzy jednym mailem a drugim. Spokojnie, wszystko się zapisało w roboczych. A kiedy odzyskamy siły i wrócimy przed ekran komputera, zrobimy to z wielką klasą w lnianej, obłędnie błękitnej, kimonowej sukience. Strike a pose!

W artykule wystąpiła sukienka Butterfly Carmel i niebieska Perfect kimono dress Brunoszka.

DAYSHIFT

Jaka jest tajemnica marki DayShift? Co sprawia, że w ich ubraniach chce się tarzać po dywanie zaraz po skończonych zdalnych lekcjach? A po otrzepaniu z kociej sierści zadaje się szyku na Zoomie z koleżankami z pracy? Dużo dobrego robi fason – balonowe rękawy dodają lekkości klasycznemu kształtowi koszuli, a kimonowa marynarka każe bawić się formą, manewrując pomiędzy ideą komfortowego szlafroka i wytwornego żakietu. Punkt za wszechstronność.

W artykule wystąpiły marynarka Freya off white i koszula Roma white DayShift.

RILKE

Bielizna tworzona przez Rillę Pawlaczyk wpisuje się w domowy dress code, z poziomu bazy awansując do roli głównej bohaterki. Nosi się sama, ale nie przeszkadza jej zwiewne towarzystwo. A najlepsze jest to, że można w niej do woli paradować, realizując arcypoważne i te zupełnie drobne zadania. Zamiast przerwy na lunch mamy piknik w łóżku albo krótką sesję opalania na balkonie. Tak trzeba żyć.

W artykule wystąpiła koronkowa bielizna Rilke, m.in. biustonosz Irina.

MÓJ KRAJ TAKI PIĘKNY

Paski to symbol francuskiej nonszalancji, ale też modowy pomocnik. Jak nic potrafią budować wrażenie zamierzonego efektu, kiedy brakuje stylizacyjnych pomysłów. Bawełniany longsleeve z dekoltem w łódkę pięknie eksponuje dekolt, a przy okazji otula ciało jak koc. A, jak wiadomo, z kubkiem parującej herbaty i szczelnie owinięte kocem możemy rozpracować niejedną niewiadomą.

W artykule wystąpił longsleeve w paski MKTP.

*

BUBA HOMESTORIES

Pracownia Buba homestories powstała w domowym zaciszu, a naczelną ku temu inspiracją były narodziny córki właścicielki i chęć tworzenia lekkich, przewiewnych ubrań dających przemożny komfort i wyciszenie. Muślinowe sukienki w kolorach terakoty, mgły, wrzosu lub marsali ożywią koloryt pracusiowego munduru. Pomyśl tylko, że w luźnej sukience wiązanej na ramionach siadasz do komputera, potem lekko suniesz w kierunku kuchni po chrupiące przekąski i wracasz zadowolona na krzesło obrotowe. Z radości kręcisz trzy kółeczka. Jest wygodnie, praca idzie nadzwyczaj żwawo, a zmęczenie jest ledwo odczuwalne. Też tak chcemy!

W artykule wystąpiła ciemnoszara sukienka Buba Homestories.

*

Serdeczne dzięki dla Magdy za otwartość, wdzięk i cudowność, z jaką przetestowała ubrania partnerujących nam przy tej okazji, polskich marek.

A w jakich ubraniach pracuje się wam najlepiej w domu?

Dodaj komentarz