organique pielęgnacja współpraca reklamowa

Co jakiś czas odwiedzam targ staroci

Razem z marką Organique sprawdzamy, co słychać u starych znajomych

Co jakiś czas odwiedzam targ staroci
Beata Zięba-Zaborek

Co słychać u znajomej inspirującej mamy, Agaty Białek? Na pewno zaintryguje was to, że remontuje wspaniały, bardzo stary dom pod Poznaniem, a znając jej oko do przedmiotów we wnętrzach – będzie pięknie!

Agatę Białek dobrze znacie z łamów Ładne Bebe i Instagrama, gdzie dzieli się estetycznymi kadrami i wyszperanymi perełkami vintage – zarówno w przestrzeni mieszkania, jak i w szafie. Dziś łapiemy mamę Janka i Marysi po urlopie i podpytujemy o zmiany w życiu, plany na nowy, wiekowy dom i patenty na czas tylko dla siebie. Sprawdzamy to, przy okazji podglądając małe pielęgnacyjne rytuały Agaty z kosmetykami Organique. Zapraszamy do nowego odcinka naszego cyklu, współtworzonego z tą polską marką naturalnych kosmetyków. Pod lupę bierzemy serię Natural Moments o zapachu dojrzałych, soczystych czerwonych owoców. W końcu lato w pełni!

 

Niektórzy z nas jeszcze wyczekują urlopu, a tobie już udało się go spędzić w Lindos na Rodos. Czym urzekła cię ta grecka wyspa?

Śmieję się, ale nazywam te wakacje „próbnymi” – czyli, że trochę obawiałam się zagranicznej wycieczki z dwójką małych dzieci (śmiech). Podróż samolotem, tysiące kilometrów od Polski, z mężem, który w każdej chwili mógł powiedzieć „nie dam rady – boli mnie noga” (efekt wypadku sprzed trzech lat). Nowością u nas była także opcja all inclusive – dotychczas śniadanie w zupełności nam wystarczało, bo resztę dnia spędzaliśmy poza hotelem. Te wakacje podzieliliśmy na dwie części: pierwsza to czas tylko na atrakcje dla dzieci – Janek i Marysia do woli korzystali z basenów, zjeżdżalni i innych atrakcji dla najmłodszych. Druga część to ta poza hotelem. Dzieci dobrze zniosły lot, a przez cały pobyt miały uśmiechy od ucha do ucha, więc pozostaje nam organizować takie wypady częściej.

Zanim decydujemy się na zagraniczny wyjazd, odpalamy Google i sprawdzamy, co można zobaczyć w danym miejscu – nie ukrywam, że mam słabość do zapierających dech w piersiach zatoczek z krystalicznie czystą wodą o najpiękniejszych odcieniach oraz klimatycznych miasteczek. Moje top w Rodos to zatoka św. Pawła w Lindos i wycieczka na pobliską wyspę Chalki, która przypomina mi małe włoskie miasteczko. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze wyskoczyć gdzieś na kilka dni, nacieszyć się letnią pogodą, ale póki co, u nas żniwa w pełni. Na wsi nie ma nudy!

Masz niesamowite oko do pięknych rzeczy – na Instagramie pokazujesz swoje łowy z drugiej ręki. Gdzie najczęściej wynajdujesz ubrania vintage i wnętrzarskie rarytasy? Masz stałe adresy?

Dziękuję za miłe słowa. Nie mam żadnych znajomości – kogoś, kto sprowadzałby dla mnie vintage perełki. Co jakiś czas odwiedzam targ staroci, a szperam głównie na olx i Allegro, mając na uwadze meble i wyposażenie wnętrza. Na Vinted z kolei zaglądam, poszukując wiekowych klasycznych ubrań i dodatków. Tam można zaopatrzyć się w skórzaną kurtkę, wełnianą marynarkę, czy jedwabną koszulę – od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Sporo „sieciówkowych” ubrań z mojej szafy zastąpiłam tymi vintage i polskimi markami.

Co udało ci się ostatnio upolować?

W sieci kupiłam przepiękną duńską komodę z sześcioma szufladami – jestem w niej zakochana!, a na starociach wyszukałam skórzaną pufę i kopertówkę (lub może to bardziej kosmetyczka) (śmiech). Dla mamy znalazłam piękny ryflowany klosz w białym kolorze, który zawiśnie w łazience.

W twoim życiu szykuje się ogromna zmiana: remont starego domu. Opowiadaj!

Oj, tak! Tutaj ekscytacja miesza się ze strachem, ale próbujemy! Naszym marzeniem było zamieszkać w tym starym domu, odkąd go kupiliśmy, a marzenia się spełniają – trzeba tylko zrobić ten pierwszy krok. Zatem zaczynamy działać. Gdybyśmy rozmawiały za 2 tygodnie, pewnie wszystkie formalności byłyby już za nami, ale dzisiaj jeszcze czekamy na to ostateczne: „TAK! Możecie remontować!”. Gospodarstwo znajduje się w Wielkopolsce, 40 km od Poznania. To dom z 1880 roku, więc długa historia za nim i kolejna właśnie się zaczyna. Nie lubię zapeszać, więc mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy i porozmawiamy, siedząc na sofie w salonie tego domu albo przynajmniej pod nowym dachem! (śmiech).

Masz już plan na rozkład wnętrz i ich urządzanie? Domyślam się, że szczególnie to drugie będzie dla ciebie wyczekaną przygodą!

Rafał się ze mnie śmieje, że kupuję meble i lampy, a tu jeszcze długa droga przed nami… Ale ja po prostu nie próżnuję – zdaję sobie sprawę, jak kosztowną inwestycją jest budowa lub remont domu, więc rozkładam te koszty w czasie. Uważam, że to świetne rozwiązanie, o ile oczywiście ma się dość miejsca, by przechować zgromadzone już elementy wyposażenia.

Wizja na wystrój już jest, ale ona ciągle ewoluuje i to jest dla mnie istotne, że mogę obserwować, jak zmienił się mój gust (styl) w odstępie kilku lat – co jest stałe, a co się szybko nudzi i odchodzi w zapomnienie. Nie mamy pełnej swobody – jak to bywa przy budowie nowego domu – ale wykorzystujemy możliwości, które daje nam budynek. Nie zapominamy przy tym, że najważniejsze jest dla nas zachowanie swoistego klimatu i wydobycie z niego tego, co najpiękniejsze.

Co daje ci przyjemność, gdy znajdziesz chwilę tylko dla siebie? I jak w tym relaksie sprawdziła ci się pielęgnacja z Organique?

Zazwyczaj to już późny wieczór, bo dopiero wtedy jest najlepszy czas na spokojną rozmowę z mężem (o ile nie zasnął, usypiając dzieci (śmiech)). Gdy jest przed godziną 22, rozmawiam jeszcze krótko przez telefon z mamą, opowiadam, jak spędziliśmy dzień i jakie mamy plany na kolejny. Gdy mam chwilę dla siebie, przeglądam kupione magazyny wnętrzarskie i modowe, oglądam serial na Netflixie lub spędzam dłuższą chwilę w łazience na pielęgnację. Tam czuję się zrelaksowana, wykonuję masaż twarzy i peeling całego ciała albo biorę pachnącą owocami kąpiel. W temacie tej ostatniej – z kosmetyków Organique szczególnie upodobałam sobie odżywczy olej, który można wlać do wanny albo stosować do masażu ciała, i musujące kule do kąpieli: przepiękny zapach łączy się z uczuciem miękkiej skóry – uwielbiam!

Na półce Agaty pojawiły się kosmetyki Organique z serii Natural moments:

odżywcza kula do kąpieli 

olej do kąpieli i masażu

puszysty mus do ciała

pianka do mycia ciała

krem do twarzy

nawilżająca maska do twarzy

*

Materiał powstał we współpracy z Organique

 

Dodaj komentarz