Być jak Pippi

kto dziś z nami staje na głowie?

Są takie książki, do których się chętnie wraca, niezależnie czy ma się 9, czy 99 lat. Są takie historie, które powinny być lekturą obowiązkową dla każdego dorosłego. Zalatanego, czasem zbytnio przywiązującego wagę do rzeczy nieistotnych, przejmującego się tym, co mówią inni. A tu proszę, mała ruda dziewczynka, w dużo za dużych butach i opadających pończochach. Nie wie, co jest stolicą Portugalii, a z tabliczek woli czekoladę niż mnożenie, a jednak niejednego nas może nauczyć.

Dziś przenosimy się w świat Pippi. Kto nie zna? A kto zna i słucha przynajmniej raz w tygodniu opowieści z Willi Śmiesznotki? Rudzielec i spółka na tropie prostych prawd, które czasem w zagmatwanym dorosłym życiu się gubią.

_mg_5611

Mała Hania jest wielką fanką Pippi. W te wakacje pojechała do muzeum Junibacken, nic więc dziwnego, że nie zdejmuje słuchawek z uszu i wczuwa się w świat dzielnego rudzielca.

_mg_5009

_mg_5110

Oto nasz przewodnik: Pippi a la carte!

***

Czytamy i słuchamy!

_mg_6009

Żeby dobrze wczuć się w rolę, musimy poznać bohaterkę. Na wylot! Wypić kawę z pięcioma łyżkami cukru, stanąć na głowie i sięgnąć po książkę. Na półce Hani nie brakuje lektury w temacie i choć zna ją na pamięć, książka Przygody Pippi pozostaje w zasięgu ręki.

_mg_6013

_mg_5421

A może tak nie czytać… tylko bawić się i słuchać książek w tym samym czasie? To bardzo w stylu Pippi! Słuchawki na głowę, storytel na ipadzie i dryfujemy wraz z Pippi po falach Pacyfiku. Choć asem geografii nie jest, kapitanem statku jest wyborowym. Ahoj piraci na horyzoncie!

_mg_5401

_mg_5633

Zaglądamy do szafy

_mg_5975

Pippi nie jest fanką mody i nie spędza czasu wertując magazyny. Szczerze mówiąc, jej szafa jest, jakby to powiedzieć, dość minimalistyczna. Sukienka w kratkę, w łatki, eklektyczna, podkolanówki i buty. Byle wygodnie! W końcu wspinaczka po drzewach w sukience jest nie lada wyczynem. Ta od Kids on the Moon nadaje się idealnie. Koniec strojenia się, lecimy dalej!

Bawimy się!

_mg_6016

No właśnie, koniec tych lekcji i studiowania map, to tylko psuje wzrok. Pippi ma ochotę na zabawę w dawce 5 razy dziennie. Albo i częściej. Może by tak schować się w dziupli starego dębu, wybrać się na wycieczkę… do Chin. Do kraju, gdzie ludzie maja tak duże uszy, że okrywają się nimi jak peleryną. A co powiecie na wycieczkę do cyrku? Annika i Tommy w pierwszym rzędzie, a Pippi wywija salta na linie. Hej hop! Koń, choć to poduszka słusznych rozmiarów, przestraszył się dyrektora cyrku, na scenę nie wyjdzie, woli pobrykać wśród widzów!

_mg_5407

_mg_5412

Mąka, duuużo mąki!

_mg_6029

_mg_5676

Pippi nie straszna jest wizja brudnej kuchni. Wręcz przeciwnie, smażenie naleśnikasów wiąże się z żonglerką jajkami, a pieczenie pierników z wałkowaniem ciasta na podłodze. Bo przecież na stole nie pomieści się nam pięćset ciasteczek!

_mg_5517

_mg_5524

A jak już piec pierniczki to przydadzą się nam foremki ze sklepu Pikinini. Te w kształcie małpki czy konia! Szef kuchni poleca dziś pierniki na śniadanie, obiad i kolację, popijane mlekiem. W towarzystwie przyjaciół, smakują najlepiej!

To jak, kto ma ochotę dziś ma odrobinę szaleństwa? Może tak odłożyć obowiązki na bok, zamknąć komputery, wyłączyć telefon i po prostu stanąć na głowie? Pippi poleca. Podobno inna perspektywa nam, dorosłym, dobrze robi!

zdjęcia: Ola / cacaovo

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.