Boys kontra girls

Nudy nie ma!

Przepis na dobrą zabawę? Nieźle zamieszać. Zmiksować wiosenne słońce z nagłą burzą, drużynę chłopaków z dziewczynami, stare winyle i najnowsze hity z radiowej playlisty wygrywane na starej gitarze. Domówka na horyzoncie!

Nikt się nie wprowadza do nowego lokum, nikt urodzin nie obchodzi – żeby zrobić spontaniczną imprezę nie potrzeba zaproszenia ani powodu. Wystarczy, że dwie mamy chcą spokojnie posiedzieć u trzeciej na kawie, a mali goście znikają nagle z widnokręgu. Podejrzana cisza, my tu tylko grzecznie zwiedzamy, oglądamy…. T shirty z legginsami, sukienki z joggersami, wiosnę z latem miesza tylko Reserved. I nikt się nie nudzi!

Przekąska przy stole (lub na stole) i dyskursy nad rogalem w strojach domowych. T-shirty rządzą! Superhero czy Freaking Awesome, oto jest pytanie! Płynnie przechodzimy od stołu w stronę wielkich i przytulnych foteli. Relaks, drzemka? Kto by się w nich zatapiał i wypoczywał, one przecież służą jako zwodzony most – mała Ala stara się zrobić szpagat w elastycznych jeginnsach, jednocześnie podziwiając tapetę stworzoną ze zdjęć kolegów. Tymek w koszulce z łobuzerskim robotem zakrywa się winylem z małpą, a reszta licytuje już, kto będzie Calineczką, a kto pospolitym Koziołkiem Matołkiem.

Parter splądrowany, ekipa damsko-męska przenosi się na piętro, by działać w podgrupach. Dzielimy się, czy działamy razem – pytania iście egzystencjalne, które na szczęście nie psują dobrych humorów. Moment pierwszych podziałów i różnic w zdaniach, to musiało nadejść i nikogo niech nie zdziwi turniej na miny i foszki – dziewczyny kontra chłopcy, komu kibicujecie? Niech sobie te obrażalskie panny w sukienkach z nadrukiem (tak, one zdążyły się już przebrać!) same skaczą na łóżkach lub dumają o fiołkach, my mężczyźni tworzymy załogę „kraciastej koszuli”. Ubrani we flanelowe koszule i wygodne dżinsy chłopcy ze schodów zrobili swój statek. Hej kapitanie!

Ok, drużyna w imię walki z nudą jednoczy się pod jednym sztandarem i zakłada wspólny zespół. Jak miksowanie, to pełną parą. Dziewczyny już zdążyły się przebrać na scenę – nasz duet założył kontrastowe koszule w wzory kocie i zaczyna artystyczny performance.

 

Wtem, wiosenna burza przegrywa pogodowy pojedynek ze słońcem i ekipa w sekundę znajduje się w ogrodzie. Hej, poczekajcie, a kurtki? Ala cała w kwiecistej wiatrówce, straszy resztę schowana w domku na drzewie. Wspina się do niej rocker Leon w czarnej dżinsowej kurtce, zaraz zaanektują lokal wśród gałęzi. Natasza w klasycznym niebieskim dżinsie zdecydowanie bardziej woli relaks na hamaku! I znów dylematy małego Tytusa w nowej wojskowej kurtce: dołączyć do braci i poczyścić rowery, czy do Ali testującej nowe kredy? Podpowiadamy, każda decyzja będzie dobra. Wiosna jest, nudy nie ma!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

zdjęcia: Lidka Dzwolak / Oh, krab

scenografia/stylizacja: Kasia Traczyk

opracowanie/produkcja: Kasia Karaim

W naszej selekcji znajdziecie wszystkie ubranka z sesji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.