Bajka o mysiej rodzinie

książka twórcy Misia Paddingtona

W pięknym pałacu hrabiego stoi mały domek, w którym zamiast lalek, mieszka mysia rodzina. Liczna, lecz – jak myszki – maleńka. Pewnego dnia staje przed wielkim problemem.

Pan Malutki i Pani Malutka z trzynaściorgiem swoich dzieci żyją beztrosko w – uwielbianym przez zwiedzających pałac – domku dla lalek. Niczego im nie brakuje, szczęśliwie i przyjemnie mijają im kolejne dni. Doceniając los, dbają o swoje kąty i starają się nie rzucać się w oczy gościom. Wszystko zmienia się w dniu, w którym odkryją, że w pałacu rozpoczyna się remont. Piękniejące wnętrza przyćmiewają urok domku i na lokatorów pada blady strach, że hrabia będzie chciał pozbyć się ich siedliska. Niepokój źle podpowiada i maluchy, podczas nieobecności rodziców, wpędzają rodzinę w tarapaty, domek znika, a myszki muszą opuścić pałac.

Przed nimi trudna zima, Boże Narodzenie w szopie, niedostatek i zmatowienia. Do wiosny. Wiosną, gdy nadzieja ledwo się już tli, domek wraca. Odnowiony, piękniejszy i wygodniejszy, niż kiedykolwiek. Los znów uśmiechnął się do mysiej rodzinki, a oni z wdzięcznością wzięli go w swoje łapki.

Piękna, niewielka i bardzo ciepła historia twórcy Misia Paddingtona spodoba się całej rodzinie. Mali czytelnicy przejdą przez nią z dużą empatią do bohaterów. Umiejąca się sobą cieszyć i dbająca o siebie w trudnych momentach rodzina, skrada serca i przypomina, że razem można wszystko. Myszki są postaciami, które pokazują, że: Wielkie rzeczy często są w małych rozmiarach. 

Wydawnictwo Znak zaproponowało piękne wydanie w twardej oprawie. Dopieszczone, w najdrobniejszych szczegółach, ilustracje Emilly Sutton, zapraszają do wymyślonego świata i pozwalają się w nim rozgościć. Pokazany na nich domek jest marzeniem każdego, kto kiedykolwiek chciał taki mieć, niezależnie od wieku. Namalowane myszki są pełne uroku i po lekturze każdy przyjrzy się lepiej ukrytym kątkom w pałacach, w nadziei na spotkanie tej wyjątkowej rodziny.

Książkę kupicie tu.

Ładnebebe jest patronem mediowym tytułu.

zdjęcia: Kasia Karaim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.