Apetyt na lato. Piknik w wielkim mieście.

Śniadanie na kocu.

Lato w mieście plus upalny poranek w samym miejskim centrum. Dodajmy do tego równania czwórkę dzieci. Wynik działania? Piknik na 10 rąk, jaki serwujemy wam w miejscu, które wygląda jak leśna polana, a znajduje się w Śródmieściu Warszawy. Natura w wielkim mieście czeka, rozkładajcie koc!

Lubimy wyzwania, kto jak nie my – mamy i mistrzynie multitaskingu? Zanim dzieciaki się wakacyjnie rozjadą (lub nie), zanim trafią w spragnione przytuleń ramiona dziadków lub stawią czoła wyzwaniom na pierwszych koloniach, coś trzeba z gromadką zrobić. W mieście. W upalnym mieście. Na brak pomysłów nie narzeka Paulina, mama czwórki, która wie, że każda, nawet mała wycieczka w oczach dziecka nabiera barw wyprawy i zajmuje towarzystwo skutecznie na pół dnia. Zróbmy więc piknik w sercu miasta. Pakowanie, niespodzianka. Mamo, dokąd jedziemy?

Kolejne spotkanie i nasz #apetytnalato z marką Herbapol to ucieczka od upałów i przedsmak wakacji na miejskim pikniku. Nie idziemy na kompromisy – jak miejsce, to takie, które przypomni nam leśny zakątek, a jak piknikowa przekąska, to ta z udziałem ekologicznych produktów. W piknikowym koszu znajdzie się miejsce na dżemy, syropy i herbatki z owocowej z linii Herbapol BIO. Zielony listek zobowiązuje – nie ma tu żadnej chemii i niepotrzebnych dodatków. Jak syrop, to taki, w którego składzie znajdziemy wyłącznie ekologiczny sok owocowy i cukier trzcinowy, a owoce pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych.

Robimy piknik w mieście – co jest nam potrzebne oprócz dobrego humoru i zgranej ekipy?

 

*

Miejsce

Nie las (tegoroczne komary!), nie zatłoczony park, w którym nasz koc z przekąskami zwabi połowę psiej zgrai na spacerach. Co powiecie na skwer pod mostem? Zdradzamy sekretną miejscówkę, czyli zielony teren, jaki rozciąga się na na lewo od kawiarni PKP Powiśle, tuż pod Mostem Poniatowskiego. Położony z dala od hałasu ulicy Książęcej skwer to idealna miejscówka, w ciągu tygodnia najczęściej pusta. Polanka, sosny, wysokie trawy, a w górze tramwaje mknące zabytkowym mostem na lewy brzeg Wisły.

*

Piknikowy zestaw

Klucz do sukcesu. Zabierzcie prawdziwy, profesjonalny kosz – piknik z takim ekwipunkiem urasta w oczach dzieciaków do rangi Śniadania na trawie z Luwru. Samo wkładanie sztućców, wyjmowanie talerzyków i rozkładanie koca czy chusty to niezła zabawa. Ale do sedna: jak śniadanie, to smakołyki – tu najlepiej sprawdzi się żelazny zestaw łakomczucha w każdym wieku, czyli domowe gofry, które na miejscu posmarujemy dżemem i posypiemy cukrem pudrem. A właściwie nie – to dzieci je posmarują dżemem. Ta czynność, jakże dorosła, jest równie ekscytująca, co wylizywanie słoika czy robienie ozdób z czereśni.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Arbuz – owoc niezastąpiony, by koić pragnienie, ale też przyczynek do zabawy w jak najdalsze plucie pestkami. Dla ochłody woda z syropem malinowym Herbapol BIO i owocowa herbatka, którą schładzamy i uzupełniamy letnimi owocami: malinami czy borówkami Może się zdarzyć, że będziemy mieć liczne towarzystwo – mrówki też lubią cukier puder. A dzieci lubią owe mrówki obserwować i przenosić je na liściach do tajnej bazy.

 

*

Zabawki

Nadmiar energii trzeba wybawić i wyskakać. Nie zadawajmy sobie pytań: czy moje dziecko jest napędzane energią słoneczną? Prawdopodobnie tak właśnie jest. Badminton, karty, wachlarz oraz zestaw do gotowania – ten ekwipunek sprawdził się przy czwórce idealnie. Powstał wręcz z lekka konkurencyjny piknik, w którym serwowane są włoskie lody i miętowa herbata prosto z czajnika.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

A na koniec zadzieramy głowy, wytężamy wzrok i słuch, bo choć jesteśmy w sercu miasta, tu też można spotkać wiewiórki i piękne okazy ptaków. Tropimy florę i faunę, a na deser oczywiście klasyk – zabawa w chowanego. Na koniec sprzątamy po sobie – nim się obejrzeliśmy, minęło pół dnia, a na twarze wypełzły nam nieśmiało wakacyjne rumieńce. Choć prawie pod mostem, to tak blisko natury. Miasto latem też da się lubić!

*

Pić!

Być na pikniku z czwórką i zapomnieć picia, o zgrozo. Na koniec serwujemy wam świetny przepis, wariację na temat kompotu, prosto z przepisowej spiżarni Herbapol. Oto on, kompot z rabarbaru z wanilią i aronią. Spieszcie się, póki jest sezon na rabarbar! Przepis jest prosty, a piknikowy efekt wow gwarantowany.

Składniki:

kilka łodyg rabarbaru

Bio syrop Aronia

laska wanilii

cytryna

cukier trzcinowy

Umyte łodygi rabarbaru kroimy w kawałki, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą, dodajemy laskę wanilii i sparzoną, pokrojoną w ćwiartki cytrynę. Całość doprowadzamy do wrzenia. Pod koniec gotowania wyciągamy wanilię i cytryny, dolewamy kilka łyżek syropu aroniowego Herbapol BIO, dosładzamy – według upodobań – brązowym cukrem. Gotowe!

Uwaga konkurs! Mamy apetyt na lato! A jakie są wasze sprawdzone przepisy na piknik rodzinny? Podzielcie się pomysłem w komentarzach pod postem.

25 lipca nasza głodna redakcja wybierze osobę, do której powędruje taki oto kosz pełen smaku, a w nim owocowo-ziołowe herbatki, dżemy i syropy z linii ekologicznej – Herbapol BIO.

Rozwiązanie konkursu: hej Kasia, sałatki w słoikach to super pomysł, a połączenie kaszy z botwinką i kozim serem brzmi smacznie, musimy spróbować!

Materiał przygotowany w ramach współpracy z marką Herbapol.

3 komentarze

  • tomek:

    Piknik z dzieciakami i żonką to zwykle u mnie temat w strefie marzeń, ale gdy do niego już dojdzie, to zawsze bierzemy koc babci, bo na nim każdy się zmieści. Rozkładamy się wygodnie z wysłużoną Alicją w Krainie Czarów i leniwie sobie trwamy. Tak spacerując między stronami tej książki, uskrzydlamy się jej krainą i z niesłabnącym zaangażowaniem cieszymy się łaskotaniem naszej sielskiej trawy.
    Dzieci oczywiście tego całego naszego dorosłego odpoczywania nie uznają (nawet z Alicją), one mają swój sposób na piknik. Ścigają się kto zrobi większego balona z gumy balonowej, albo większe bąbelki w wodzie nie gazowanej. Zastanawiają się czy biedronka może zamiast po chleb do nieba lecieć np. po kawałek sera???
    A gdy temat jedzenia się pojawia, to trzeba być przygotowanym na wszystkie formy „chcenia”, od rogalika do pizzy, najlepiej takiej własnej … bez pieczarek, bez szynki, bez dodatków – tri koloro; ser, ser, ser.
    I my na tym pikniku zwykle do zachodu słońca, bo zmęczenia tu nie czuć, jedynie poczucie bujania wśród traw z dawnych lat.

    Odpowiedz
  • Mama Kasia i spółka:

    A nasz piknikowy „must have” to: pysznosci zamkniete w słoiki (minimum 3! Jak np. Salatka z kaszy jaglanej, botwiny i sera koziego), butla zimnej owocowej herbaty z sokiem i cytryna, a takze ‚cziwapcziczi’ tj. miesko na patyku. Z nasza corka i przyjaciółmi zaopatrzylismy sie w paletki do gry w badminktona, kolorowe pisaki do tiszertow (bo po wyczerpujacych rozgrywkach znajdujemy przestrzeń na kilka kreatywnych chwil w plenerze ;), nakretkowe (recyklingowe warcaby z plansza narysowana na plecaku i wiecej juz nic nie jest nam potrzebne. A krotki piknik przeradza sie w dluzsza posiadówkę… Ale w lecie takim okazjom się nie mówi nie. 😀

    Odpowiedz
  • Laura Przybyła:

    Nie trzeba wyjeżdżać daleko, wystarczy rower, składane leżaki, zwijane koce, przenośna lodówka, koszyk piknikowy, kilka lampionów i idealny piknik gotowy!!! Najwspanialszy rodzinny piknik to pobyt na leśnej polanie – słoneczne dni na świeżym powietrzu, gdy ciesząc się ciepłymi promieniami słońca i patrząc na bujną przyrodę, zajadamy się pysznymi potrawami: znakomitymi kanapkami z ciabatty z pastą z cukinią, świeżą miętą, orzeszkami pinii i ricottą, szaszłykami z grilla z cytrynowo-ziołowym sosem, sałatką ziemniaczaną, pomidorkami koktajlowymi z rukolą i młodą cebulką z limonkowym vinaigrettem. A na deser? Uroczo wyglądające muffinki własnego wypieku z twarożkiem cytrynowym i świeże owoce z własnego ogródka: poziomki, truskawki, maliny i borówki. Świeże powietrze, błękitne niebo, pyszne jedzenie w pięknej oprawie, najbliżsi, przyroda – to najlepszy przepis na rodzinny piknik. Wspomnienie takiego pikniku zostaje z nami na długo. Wrażenie idylli zabieramy ze sobą, wracając do domu, a przy nadarzającej się okazji chętnie wspominamy tę naturalną oazę piękna i spokoju, oraz to, jak szybko opanowało nas poczucie szczęścia i odprężenia w towarzystwie najbliższych nam osób.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.