Alicja czyli Franciszka

Jak stworzyć bestlookera?

Oto para rozmiłowanych w sobie fantastów. Tworzyli w wielkiej wspólnocie myśli i słów i krytykowali wzajemnie swoje pomysły po to aby na powrót fantazjować. A potem realizowali te prędkie, często nieopierzone jeszcze koncepty, zamieniając je w bardzo dojrzałe publikacje wydawane we własnej oficynie Gaberbocchus Press. Nazwali je przekornie bestlookerami. Miały one bowiem stanowić po równo rozrywkę intelektualną i estetyczny majstersztyk. Ot, kipiące od mądrości cacuszko. Wydawnictwo Fundacja Festina Lente bardzo wzięło sobie do serca estetyczne wykładnie Themersonów, publikując książkę (z oszałamiającymi ilustracjami Franciszki i w fantastycznym tłumaczeniu Roberta Stillera) dokładnie tak, jakby sobie tego para artystów życzyła. Ręcznie szytą, w twardej, czarnej jak noc oprawie, ozdobionej rysowanymi białą kredką postaciami drugoplanowymi drugiej części przygód Alicji Lewisa Carrolla. prezentownik-22 prezentownik-24 prezentownik-26 Alicja, czyli motor zdarzeń w powieści "Po drugiej stronie lustra i co tam Alicja znalazła" pasowała do Franciszki jak ulał. Nic dziwnego, że z entuzjazmem przyjęła rysowniczka zlecenie od wydawcy G. Harrapa. Dziecinna otwartość i dobre maniery pensjonarki pomieszane z niechętnie tłumioną ciekawością nieobliczalnej łobuziary i wielbicielki mroku oraz wiecznym zdezorientowaniem. Oto cechy, które łączyły bohaterkę i Franciszkę Themerson, a także przyczynek do nieoczekiwanego rozwoju wypadków po drugiej stronie lustra. Tam, gdzie róże i fiołki przekomarzają się ze sobą, a stokrotki marudzą, chyba że się je postraszy pozrywaniem. Gdzie miast naszego szarego pasikonika występuje Pasikonik Nabiegunik, a w miejsce ważki - Nierozważka Wigilijna, ulepiona z wigilijnego budyniu oraz palącego się rodzynka namoczonego w spirytusie. prezentownik-35 prezentownik-30 prezentownik-31 Ilustracje Franciszki Themerson gotowe były już w 1946 roku, jednak na skutek niefortunnych zdarzeń została wydana dopiero po wielu latach od ich stworzenia (najpierw w 2001 roku w Anglii, w Polsce kilka tygodni temu). To wielka radość obcować z tak gruntownie przemyślaną galerią postaci, oszczędną, ale wiele wyjaśniającą kreską, symboliczną kolorystyką, trójwymiarowością Alicji i płaskim obrazkiem królowej i jej wystraszonej do żywego świty. Nie mniej przyjemne jest czułe i zabawne tłumaczenie Stillera, które co i rusz wprawia w zachwyt nad językową ekwilibrystyką i wysmakowanym humorem. To wszystko składa się na książkę, która sprawia, że trochę pod innym kątem niż zwykle przeglądamy się w lustrze. Jako ciekawostkę dodamy, że w dalszej kolejności zostanie stworzona aplikacja na iPada kompatybilna z książką oraz audoibook czytany przez Joannę Szczepkowską. fot. Ewa Przedpełska / fafel.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.