7 gier Janod, które nas zachwyciły

W trybie unplugged

Planszówki – oto nasze sprawdzone czasoumilacze! Grać w gry zaczynamy już z maluchami, niech międzypokoleniowa rozgrywka wchodzi nam w krew.  Wybieramy najzabawniejsze i najbardziej angażujące planszówki Janod na jesień i nadchodzące wieczory unplugged.

Wspólnie z Adeliną i jej dziećmi przyszykowałyśmy przegląd gier, które pomagają zapomnieć o jesiennej szarudze. To dobry plan na wspólnie spędzony czas, być może taki do zapamiętania na dłużej? Mamy w zanadrzu też wartości edukacyjne takiej zabawy. Gry planszowe uczą spostrzegawczości, zdrowej rywalizacji, cierpliwości i dokładności, oraz są niezawodnym sposobem na nudę. Nas przekonują, a was?

*

ZGADNIJ, KIM JESTEM Z HOKUS-POKUS

Zaczynamy rodzinny trening spostrzegawczości. Gra zaczaruje bohaterów w myszkę, żabę, kotka, ślimaka, nietoperza i pająka. Czy dzieciom uda się odgadnąć, w kogo zostały zamienione i czy zdemaskują wizerunek zwierzątka znajdującego się na opasce założonej na ich głowach? Mamy pewność, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki gra wprowadzi dzieci w świat wesołych zgadywanek, które sprytnie rozwikłane, przybliżą najmłodszych do wygranej.

Grę Hokus-pokus od Janod kupicie tutaj.

*

NAUKA PRECYZJI ZE ZWARIOWANYMI PATYCZKAMI

Ostrożnie i powolutku należy wyciągać drewniane patyczki z drewnianego dysku. Tak, aby każdy został jak najdłużej na swoim miejscu. Gra Zwariowane Patyczki to trzydzieści sześć elementów, w sześciu kolorach, drewniana kostka i nieznośny, opadający ku ziemi okrąg. Rywalizacja ćwiczy koncentrację, planowanie i zręczność, a dla mniejszych jest też superpomysłem na naukę kolorów. Pamiętajcie! Jeden nieostrożny ruch i trzeba zaczynać zabawę od nowa.

Grę Zwariowane Patyczki kupicie tutaj.

*

PLANOWANIE Z GRĄ STATKI

Pamiętacie grę z czasów naszego dzieciństwa w statki? Tym razem mamy dla was nową odsłonę tej gry – pięknie ilustrowaną. Czas na morskie opowieści! Dwie kolorowe plansze, dziesięć magnesów z wizerunkami statków w połączeniu z dobrze opracowaną strategią i planowaniem to dobry plan na zabawę. Zaznaczanie trafionej floty przeciwnika i sprytne rozmieszczenie swoich statków rozbudza wyobraźnię i przybliża do radosnego okrzyku: „trafiony, zatopiony!”. Kto więc pierwszy poczuje w sobie żyłkę pirata i wygra rozgrywkę na wzburzonym od emocji morzu?

Grę Statki kupicie tutaj.

 

*

POSZUKIWANIA SKARBÓW W OGRODZIE

Lubimy buszowanie w trawie. Tam też czeka na małych odkrywców niespodzianek co nie miara. Grą jest spacer po przydomowym trawniku i wielkie poszukiwanie skarbów. Klasyczne memory w nowej odsłonie to czterdzieści osiem kwadratów, z których układa się trawnik, dwanaście okrągłych kartonowych żetonów z różnościami, które można znaleźć w trawie, i dwadzieścia dwie karty z wyzwaniami dla zawodników, które urozmaicą rozgrywki. Trening pamięci, zdolności obserwacyjnych, szybkości i cierpliwości w pakiecie. Trzymamy kciuki za zwycięzcę!

Grę Skarby w ogrodzie kupicie tutaj.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

NA RYBY Z ZESTAWEM MAGNETYCZNYM 

Bez cierpliwości ciężko też będzie rozprawić się z morskimi zwierzętami, które znajdziecie na drewnianych elementach schowanych w metalowym pudełku zestawu do łowienia rybek. Ale my wiem, że zręczne trzymanie wędki i dokładne przybliżenie spławika z magnesem to przepis na sukces w tej grze. Wygrywa ten, kto pierwszy wyłowi ze stawu wszystkich morskich mieszkańców. Gra to świetna zabawa zarówno dla jednego malucha, jak i dla rodzeństwa. Rywalizacja iście wakacyjna, na dobre przeniesiona w jesienne, domowe realia.

Zestaw magnetyczny do łowienia rybek kupicie tutaj.

*

MAGIA WYOBRAŹNI Z MIMICZNYMI KALAMBURAMI

Kalambury to zawsze dobry plan na rodzinne rozgrywki. Świetny trening dedukcji, słownictwa i zdolności motorycznych. Sto dwadzieścia kart przedstawiających obrazki związane z zawodami, sportami, zwierzętami, przedmiotami. Jeszcze tylko szybkie i sprawne zakręcenie strzałką na planszy, szczęśliwe wylosowanie karty i można zaczynać zgadywanki. A przy pomocy gestów i dźwięków opowiedzieć o wylosowanej ilustracji. Wszystko po to, aby pozostali gracze zgadli, co na niej jest. To nie takie proste zadanie!

Grę Mimiczne Kalambury kupicie tutaj.

*

WYŚCIGI NA FARMIE

Gra Wyścig na farmie zabierze dzieci w świat zwierząt i ich przygód. Zamieszkujący zagrodę nowo poznani przyjaciele, widniejący na kartach, nauczą strategicznego myślenia i planowania. Zadanie jest proste, należy jak najszybciej pozbyć się wszystkich kart. Kurczowo małych rączek zawodników trzymać się będzie pięćdziesiąt sześć kart, przedstawiających robaka, pisklę, królika, psa, owca, świnię, konika i krówkę. Ten, kto zrealizuje zadanie, nagrodzony zostanie wyróżnieniem – kotylionem mistrza rozgrywek. Kto zdobędzie ich jak najwięcej? Sprawdźmy!

Grę Wyścig na farmie kupicie tutaj.

A jakie są wasze ulubione gry na jesienną nudę?

*
KONKURS

Bawimy się! Mamy dla was dwie gry z przedstawionych powyżej. Żeby wziąć udział w konkursie napiszcie w komentarzu, o czym marzycie w jesienne wieczory. Na odpowiedzi czekamy do 30 września. Wyniki podamy 3 października.

TUTAJ znajdziecie regulamin konkursów na Ładne Bebe.

*

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Ania gratulujemy wygranej! Mamy nadzieję, że gry staną się pretekstem do przyjemnie spędzonego czasu z rodziną. Skontaktujemy się mejlowo.

*

Post powstał przy współpracy z marką Janod.

11 komentarzy

  • Bogusia:

    Marze o wieczorze jesienią na werandzie słońce powoli zachodzi robi się chłodno ale my jesteśmy otuleni grubym kocem. Dzieci już się wyszalaly całodzienna zabawa w ogrodzie i teraz są zmęczone ale na szczęście nie na tyle żeby nie mieć siły na przytulanie po kocykiem pijemy gorąca herbatkę z miodem i opowiadamy sobie historie z werandy widać nie tylko zachodzące słońce ale tez daleki horyzont a my tak ciepło razem siedzimy i wiemy ze to ważna chwila

    Odpowiedz
  • Pola:

    W jesiennie wieczory marzę, żeby jak najdłużej zostało z nami słońce. Przecież liście są takie kolorowe i jesienne W blasku słoneczka. Marzę żeby usiąść w domu na kanapie z kubkiem pełnym ciepłego kakao z moimi chłopakami.
    Marzę o chwili dla siebie gdzie pod kocem wieczorem czytam jakąś nowo kupiona książkę. Marzę o wieczorach bez pośpiechu z grami planszowymi, ciekawymi zabawkami i zabawami z psem. Tak wygląda każda jesień w moim domu 🙂

    Odpowiedz
  • Marzena:

    W jesienne wieczory lubimy z mężem siadać pod kocem z kubkiem herbaty i płynąć w przyszłość – w marzenia o domu pod lasem, gdzie razem z trójką naszych dzieci spędzamy czas w gronie rodziny i przyjaciół, popołudniami chodzimy na długie spacery, a daniami witamy razem pierwsze promienie słońca. Marzymy o sniadaniach w mokrym od rosy ogrodzie albo salonie pachnącym kawą i o kolacjach przy świecach; o ciszy z dala od gwaru miasta, i o wesołym rozgardiaszu czynionym przez nasze maluchy… i niemal wyciągamy przed siebie ręce, żeby sięgnąć po to, co na nas czeka.

    Odpowiedz
  • anias:

    Moje marzenia kiedyś w długie jesienne wieczory..? Żeby znaleźć się w jakimś ciepłym kraju i trochę się wygrzać przed nadchodzącą zimą. Ale i tak nie mogłam narzekać bo sam proces marzenia był super przyjemny – pod kocem, z kubkiem herbaty i książką. A teraz? Teraz marzę żeby mieć chociaż te przysłowiowe trzy minuty, już nie na książkę, nie na koc ale chociaż na herbatę. Bo od kiedy pojawiła się Mała to nie jest to już takie oczywiste… A mimo wszystko nawet bez tej książki, bez koca, ba, nawet herbaty, te długie jeszcze późno letnie i wczesno jesienne wieczory wydają się jakieś szczęśliwsze. Może tylko bardziej ziewające.. 🙂

    Odpowiedz
  • atakulka:

    W jesienne wieczory marzymy o … czystym powietrzu.
    Nieskażonym smogiem i przekroczonymi normami pyłów. By właściciele domków jednorodzinnych zrozumieli jak potrzebna jest wymiana pieców na nowe, rozsądne ogrzewanie dostosowane do temperatury na zewnątrz i nie palenie śmieci!
    Marzymy aby z tych wczesnych jesiennych wieczorów korzystać w pełni. Od najprostszych spacerów po okolicy – gdy odbierzemy dzieci z przedszkola/szkoły zbierać liście, kasztany czy żołędzie w pobliskim parku…
    Marzymy by starsze dziecko mogło korzystać z oświetlonego placu zabaw wraz z innymi dziećmi – kolegami i koleżankami…
    Marzymy by dotrzeć do miejskiej biblioteki a w drodze powrotnej obserwować wieczorne niebo gwiazdy i teatr chmur…
    Marzymy by po deszczu założyć kalosze i pluskać się w kałużach…
    A po wszystkim wrócić do domu z zaróżowionymi policzkami i cieszyć się już naszym domem i słodkim podwieczorkiem… 🙂

    Odpowiedz
  • ePola:

    A ja sobie tak trochę marzę, w te jesienne wieczory, by mi się okna w końcu doczyściły. I żeby kawa tak szybko nie stygła. Albo najlepiej niech do swojej temperatury smakuje jeszcze włoskim nic nierobieniem. Bo mnie w te jesienne wieczory zwykle dopada smutek powakacyjny, poletni, smutek jakiś szans niewykorzystanych. Dobrze, że od tego stanu dzieci mnie ratują. Rozlaną kawą inką przypomną, że kawa może wszędzie smakować tak samo… jeśli tylko bardzo się tego chce.

    Odpowiedz
  • agnana:

    Siedzę na wielkiej, ciemnoróżowej kanapie. W ciążowym brzuchu kotłuje się mały Ludwik, a na miękkim dywanie 4-letnia Zosia buduje teatrzyk dla papierowych księzniczek ubrana w suknię wróżki z brokatowymi skrzydłami. Pierwszy jesienny wieczór tego roku. W oknie już ciemno, szyby delikatnie mokre od deszczu… O czym marzę? Trochę o tym, żeby słodycze nie tuczyły, bo właśnie sięgam po kolejną wegańską muffinkę z kokosową bitą śmietaną (własnej roboty). Trochę o tym, by Boże Narodzenie spędzić już w czwórkę w nowym (choć ogólnie starym, bo z 1934 roku), wymarzonym mieszkaniu, które w tym momencie jest w środku ogromnej renowacji. A trochę o tym, żeby każde z nas – od kopiącego bąbla po biegającego po marketach budowlanych męża każdego dnia odnajdywało w swoim dniu coś dobrego, pięknego i wartościowego. Słońce już niedługo będzie w deficycie, ale cudowny świat trwa nadal. I o jego dostrzeganiu to chyba marzę tak najbardziej!

    Odpowiedz
  • Ika marzy:

    Marzę w jesienną granatową chwilę, by wyjść samemu do spożywczego za rogiem. I o tym, by patrzeć bezmyślnie w okno i nie myśleć o niczym, też marzę! Nawet trudno mi to zdanie zrozumieć. Ale tak nie myśleć o niczym, czego zapomniałam, czego nie zdążyłam, fajnie byłoby przy tych liściach spadających swoje myśli zresetować. Bo np. dziś popołudniu myję łazienkę, a mój Ł. został w pokoju z dziećmi. Po pięciu minutach dzieci zaczęły chcieć coś od mamy. I słyszę, jak on im tłumaczy: „Chodźcie, zostawcie mamę. Mama ma teraz czas dla siebie”. 🙂 Myślałam, że „zabiję”;-) Ja tu „kibel” myję, a on dzieciom mówi, że ja mam czas dla siebie. A swoją drogą, to jaka to dla mnie radocha pomyć ten kibel samej na spokojnie 🙂

    Odpowiedz
  • Aska w sercu zawsze Gdynianka:

    Chciałabym, by było jak jest. No może niech ten wiecznie zakatarzony nos odejdzie w niepamięć. 2 miesiące temu przeprowadziliśmy się z małego mieszkanka w bloku, w centrum miasta do małego domku za miastem. Jest cudnie! To nic, że zamiast lamp wiszą jeszcze żarówki a jeść musimy na podłodze…..to nic. We własnym tempie zrobimy wszystko jak chcemy. Gdy wieczorem siadam z gorącym kakao z córką w salonie, patrzymy na nasz wymarzony ogródek i ścianę lasu za nim. Niech jest jak jest…tylko zdrowia ciut więcej 🙂 Ps. I niech nam kiedyś zrobią drogę przed domem :p

    Odpowiedz
  • Edyta Mama:

    Piszę po raz dziesiąty komentarz, od trzech dni nie pojawia się i nie wiem czemu nie został opublikowany ;(
    jego treść brzmiała :

    Jesienne wieczory? Marzą mi się pod kocem wraz z mężem i gromadką dzieci, gdzie w blasku ognia z kominka wspólnie gramy w grę statki. W tle leci nastrojowa , spokojna muzyka a gdzie niegdzie na stołach i parapetach lśnią w blasku ciemności zapachowe świece. Popijając kakao, raz po raz wybuchamy eksplozją radości, gdy uda nam się zatopić statek przeciwnika. Rozmowy, wspólne żarty, popijanie ciepłego kakao i budowanie rodzinnych relacji. W dobie techologii i smartfonów które niszczą rodziny, marzą mi się jesienne wieczory pełne rodzinnych atrakcji, gier, rozmów, wspólnego spędzania czasu. Bo jestem Mamą,mamą z powołania a nie przypadku, bo kocham dzieci i najbardziej na świecie zależy mi na rodzinie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.