Rodzinny Paryż

7 dni z dziećmi w Paryżu

City break z dwójką małych dzieci i to jeszcze w metropolii takiej, jak Paryż?

Większość puka się w czoło. Inni mówią: nie lepiej na plażę? A jeszcze inni mówią nasze ulubione „i tak nie będą pamiętać„. Nie zważając na żadną z dobrych rad i robiąc dokładnie to, na co my – dorośli i nasze dzieci – mamy ochotę (marzyły, żeby zobaczyć Wieżę na żywo), spakowaliśmy dużą walizkę i ruszyliśmy na podbój Paryża.

paryz_IMG_1578 copy

Zaplanowaliśmy dokładnie 7 dni i wychodzi na to, że spokojnie moglibyśmy zapełnić dodatkowe 7, bo mimo, że Paryż nie jest przyjaznym (z pozoru)  i rodzinnym miastem, można w nim spędzić wyjątkowy czas, który dostarczy tyle samo pozytywnych wrażeń dzieciom, jak i rodzicom. Nie ma nic milszego niż wspólne odkrywanie nowych rzeczy.

Założeń było kilka: nie mieszkamy w hotelu (mieszkaliśmy w oryginalnym mieszkaniu w XIX wiecznej kamienicy), raczej nie jemy na mieście (jemy francuski basic, kultywując poranne rytuały związane z wizytą w boulangerie i wieczorne z wizytą we fromagerie i w winiarni), nie bierzemy wózka (spacerujemy, ile się da i korzystamy z fantastycznego paryskiego metra!), robimy to wszystko, na ile starczy nam sił (nic ponad to!) i na co mamy ochotę.

Oto nasze 7 dni w Paryżu

dzień pierwszy

Zamieszkaliśmy w 2. dzielnicy. Okazało się, że wszędzie mamy blisko.  Samo mieszkanie było absolutnie wyjątkowe, bardzo paryskie. Okolica obfitowała w małe sklepiki. Pierwszego dnia przespacerowaliśmy się po dzielnicy i – ku naszej radości – niedaleko domu znaleźliśmy miły plac zabaw i wspaniałe lody!

paryz_IMG_1603 copy

dzień drugi

Matka naopowiadała dzieciom o różnych rzeczach w Paryżu, między innymi o sklepie, gdzie są superbohaterowie. To właśnie miejsce wybraliśmy jako pierwsze i nasze zwiedzanie Paryża musieliśmy zacząć od przecznicy ulic, gdzie mieści się centrum miłośników gier komputerowych. Trafiliśmy do Lulu Berlu, gdzie zarówno my, jak i dzieci, spędziliśmy dłuuugie minuty na oglądaniu wszystkiego zza szyb. Wychodzimy z dwoma mini vintage ludzikami. Wszyscy szczęśliwi. Nam udało się nie wydać majątku (a było na co!), dzieci znalazły to, o czym marzyły.

paryz_IMG_1624 copy

paryz_IMG_1621 copy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Potem szybciutko przemieszczamy się w kierunku kultowego Bon Ton, który zachwyca nas wszystkich nie tylko swoim asortymentem, ale również pomysłem na sklep. Z Bon Ton przywieźliśmy… pływaków.

paryz_IMG_1638 copy

paryz_IMG_1766 copy

Następnie spacerkiem trafiamy na przepięknie, stare, artystyczne uliczki. Czujemy się trochę jak w Hiszpanii i nic dziwnego, bo za chwilę trafiamy do Muzeum Picassa, gdzie młodszy odpada nam na rękach, ale starsza zwiedza całe muzuem, dyskutuje nad każdym obrazem, po to by na koniec stwierdzić, że uwielbia muzea i spytać, kiedy pójdziemy do następnego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

dzień trzeci

Czas sprawdzić, czy wieża Eiffla jest faktycznie tak wysoka, że nie mieści się na jednej kartce w książce. Metrem pojechaliśmy tak, aby złapać jej widok w całości. Następnie, pokonując schody w Ogrodach Trocadero, ruszyliśmy zobaczyć ją z bliska. Okazało się, że równie dużą atrakcją była karuzela pod wieżą Eiffla, której urok jest tak niezwykły, że i rodzicom trudno się oprzeć. Musimy Wam też zdradzić pewien sekret – żadna kanapka nie smakuje tak, jak ta zjedzona w parku na sekretnej ławeczce z widokiem na Wieżę i kwitnące magnolie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Następnie spacerujemy wzdłuż Sekwany i odkrywamy czekające tam na nas niespodzianki. My, dorośli – piękne klasyczne paryskie widoki, nasze dzieci – ścianę wspinaczkową, czy dużą tablicę do rysowania. Na koniec lądujemy w Ogrodach Tuileries niedaleko Luwru, gdzie jedna zjeżdżalnia robi za niemal cały plac zabaw, a my podziwiamy, jak nasze dzieci uczą się stać w kolejce – grzecznie, po francusku. W tym samym parku znajdziecie trampoliny i karuzele (a jakże!). Wracamy metrem. I tego dnia padamy! To był mocny wycisk!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

paryz_IMG_1661 copy paryz_IMG_1664 copy

dzień czwarty

Przedpołudniem odpoczywamy wylegując się w domu i urządzając sobie bitwy na poduszki. Potem ruszamy zgodnie z prośbą córki do kolejnego muzuem – tym razem Centre Pompidou. Łapiemy ostatnie dni wystawy Jeffa Koonsa. Nie musimy pisać, jak bardzo się dzieciom podobało. Do dziś historie o Popeye’u nie mają końca…

Miłą niespodzianką jest to, że Pompidou otworzyło wystawę czasową tylko dla dzieci, gdzie możemy napisać lub narysować przesłanie do świata i przyczepić do symbolicznej łodzi, która zawiezie je hen daleko za morze. Sama łódź jest natomiast swojego rodzaju placem zabaw, gdzie kręcąc kołami można podnieść w górę żagiel lub … wielką chochlę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kończymy w księgarni, gdzie mama nieco dłużej zatrzymuje się przy każdym notesiku, dzieci lądują w dziale książek, a dokładnie -kolorowanek Star Wars.

paryz_IMG_1697 copy

Dzień kończymy zjadając kanapki na schodkach przy fontannie Strawińskiego (która niestety jeszcze nie działała) i w pełnym słońcu obserwujemy, jak chłopcy od 4 do 50 lat grają w piłkę na placu przed starą katedrą. I to tworzy żywy klimat tego miasta. Siedzimy i w ciszy chłoniemy.

dzień piąty

Jedziemy metrem do 6. dzielnicy. Kolejny skrawek Paryża przed nami. Piękne, wyjątkowe butiki, tym razem także dziecięce. Oryginalne, autorskie wnętrza. Ostatecznie lądujemy w Serendipity Paris, kultowym miejscu, jeżeli chodzi o design dziecięcy. Piękne wnętrze i dużo bardzo selektywnych inspiracji. Stąd przywozimy naszego kompana podróży.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Spacerkiem idziemy do Ogrodu Luksemburskiego, aby sprawdzić ile uroku jest w puszczaniu żaglówek. I potwierdzamy – jest cała masa. Tak stara zabawa, a sprawia tyle radości małym i dużym (kurcze, fajnie mieć dzieci!). Biegamy za łódkami z długimi kijami i cieszymy się wspólnie, gdy udaje się złapać wiatr, przeżywamy gdy dochodzi do zderzenia, lub ekscytujemy gdy łódka przechyla się tak mocno…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeszcze plac zabaw, teatr marionetek, i na koniec smak makaroników z Laduree (choć najwięcej emocji w naszych dzieciach wywołały znajome aniołki).

dzień szósty

Czas na największe w Europie muzeum edukacyjne – Miasto Nauki i Przemysłu. Samo otoczenie jest wyjątkowe. Ogromna kula odbijająca niebo i wydobywające się z niej elektroniczne dźwięki. Spędzamy bardzo fajne 2 godziny w super zaplanowanej przestrzeni dla dzieci w wieku od 2-7 lat.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Trudno opisać każdą atrakcję, która tam czeka na dzieci. Może napiszemy tylko o mini placu budowy, gdzie – aby wejść – trzeba nałożyć kask i kamizelkę. Potem już można sterować dźwigiem i przewozić taczkami cegły. Warto też wspomnieć o igloo w którym jest dosyć zimno i absolutnie cudownym cyrku, który to my wprawiamy w ruch przy pomocy różnych urządzeń.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

dzień siódmy i ostatni

Ruszamy do „no go zone”, czyli Belleville, po to aby zderzyć się z etnicznym Paryżem. Dokoła nas dużo graffiti, w którym więcej emocji niż street artu. Odwiedzamy przepiękny park na wzgórzu, w którym mieści się plac zabaw, notowany jako jeden wśród 10 najfajniejszych placów zabaw na świecie.

Ostatecznie przegania nas deszcz i wracamy do siebie, żeby odwiedzić po raz ostatni ulubione winiarnie, kwiaciarnie, piekarnie i przede wszystkim lodziarnie. Paryż z dziećmi okazał się bardzo fajną przygodą dla nas wszystkich. Wiele rzeczy doświadczyliśmy wspólnie po raz pierwszy i to było ważne dla nas jako dla rodziny. Cieszymy się, że mieliśmy okazję pokazać dzieciom taki retro świat. Paryż daje taką możliwość, jak żadne inne miasto.  Wiemy, że wrócimy, bo w tym tak bardzo niedzięcięcym Paryżu mamy jeszcze sporo do zobaczenia. Mamy tylko nadzieję, że nie wyrośniemy!

1 komentarz

  • Kamila:

    Witam,
    cudowny wpis!!!
    mam ogromną prośbę o informację w jakim terminie odbyła się powyższa wyprawa? Planujemy podobną z nieco młodszymi dziećmi i szukam wszelkich możliwych informacji. Dziękuję 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.