odporność

6 sposobów na odporność i zdrowy rozwój

nie tylko na czas wirusów

6 sposobów na odporność i zdrowy rozwój
Urszula Małek

Mówi się, że odporność dziecka jest najlepszą wyprawką, jaką możemy mu dać na całe życie. Lekarze twierdzą, że jej budowanie zaczyna się od czasów ciąży, ale również, że nigdy nie jest za późno, by zacząć ją wspierać. Choćby dziś.

Grypy, przeziębienia i na dokładkę jeszcze nowy koronawirus niepokoją nas w ten słoneczny, wiosenny czas. Zanim nastąpią naprawdę ciepłe dni, warto się wzmocnić. Nie potrzeba tu wyjątkowych działań, wystarczą zdrowe nawyki. Jakie? Ich listę przygotowałyśmy na bazie naszego doświadczenia. Czy i u was te sposoby dobrze działają? U Uli Małek, mamy dwójki dzieci i fotografki, sprawdzają się doskonale.

Odporność dziecka kształtuje się przez okres płodowy i kilka lat po narodzinach. Odpowiednie karmienie jest tu nie mniej kluczowe niż nasz styl życia. Marcelinka chodzi do przedszkola drugi rok – opowiada Ula – Z perspektywy czasu stwierdzam, że chorowała naprawdę bardzo rzadko. Jednak to, co „przyniosła” do domu, łapał jej młodszy brat. Mam więc nadzieję, że dzięki temu, że już trochę przechorował, będzie łatwiej w przyszłości – kiedy on zacznie chodzić do placówki. Chorujący przedszkolak to nic niepokojącego – właśnie teraz system immunologiczny ćwiczy się w bojach. Przeziębienia, gorączki – oczywiście warto im zapobiegać, ale też pamiętać, że są związane z etapem rozwojowym. Nie bez znaczenia dla rozwoju i odporności jest podawanie dziecku niezbędnych składników, m.in. DHA (kwas tłuszczowy z grupy Omega-3) oraz witaminy D.

Jako dorośli często już wiemy, że odporność jest kwestią indywidualną: są osoby z natury bardziej „pancerne”, którym niewiele zaszkodzi, i osoby bardziej kruche, które potrafią się przeziębić przez lekki przeciąg. To, jak teraz zadbamy o dzieci, może mieć spory wpływ na ich odporność także w dorosłym życiu. A to dbanie to:

*

DOBRY RYTM DNIA

Czy wiecie, że dzieci rzeczywiście rosną i zdrowieją w trakcie snu? O ile maluchy same sobie regulują sen i chętnie (lub nie) zapadają w drzemki w ciągu dnia, o tyle starszaki lubią posiedzieć z nami do późna. W trosce o ich zdrowie (i naszą kondycję psychiczną) pilnujmy zasypiania ok. 20:00. W miarę regularny rytm dnia (jemy w podobnych godzinach, chodzimy spać o ustalonej porze i codziennie wychodzimy na dwór) sprzyjają prawidłowemu rośnięciu i działaniu systemu immunologicznego.

*

BEZ SPACERÓW ANI RUSZ

Teoretycznie reklamować bycia na dworze nie trzeba, w praktyce bywa różnie. Dziś ograniczają nas zalecenia epidemiologiczne, ale i zwykły deszcz lub mróz potrafią nas zniechęcić. By się nie poddać złej pogodzie, warto zadbać o superciepłe buty, kalosze i rękawiczki dla całej rodziny. Przygotujmy się jak Skandynawowie. Czyli: dbajmy o ciepłe stopy (norweska mądrość mówi, że wełniane skarpetki dają radę nawet w wilgotnych butach), a w sezonie wiosennym – o ubranie warstwowe. Póki obowiązują zalecenia związane z #zostańwdomu, szczęściarze mogą wychodzić do własnego kawałka lasu lub ogródka, inni rodzice mogą wybrać balkon. Ula opowiada o tym tak: Bardzo dużo dobrego daje przebywanie na zewnątrz – ubieramy się na cebulkę, żeby móc łatwo i szybko zareagować na zmianę pogody, i słuchamy dzieci, bo są już na tyle duże, że mogą same zadecydować, czy im zimno/gorąco. Nie siłuję się, gdy nie chcą zakładać czapek, szalika czy rękawiczek.

*

JEDZENIE

Budowanie odporności to rozważne patrzenie na to, co jemy. Wiadomo, że biały cukier czy częste jedzenie na zimno osłabiają organizm. Ale czy pamiętacie o magicznych produktach, takich jak burak, zielona pietruszka i kiszonki? Dzieci Uli je uwielbiają: Marcelina sama prosi o wodę z ogórków kiszonych, za którą przepada. Naturalne probiotyki rulez! W sezonie mamy ogródek ze swoimi jarzynami, a dzięki temu, że zima była łagodna, mamy do tej pory świeżą natkę pietruszki i jarmuż do zielonych koktajli. W zimowe wieczory popijamy herbatę z domowym sokiem malinowym, który też robiłam sama, i mam w szafce jego spory zapas. A co z dziećmi, które mają fobie jedzeniowe i trudno je nakłonić do nowych smaków? Tu z odsieczą przychodzi mądra suplementacja z witaminą D i kwasami DHA.

*

KLUCZOWA SUPLEMENTACJA

No właśnie. O witaminie D wie już chyba każda z nas. Nasza dieta sezonowa i stosunkowo mała liczba słonecznych dni sprawiają, że mamy jej istotne niedobory. U dzieci, i to od dnia narodzin, suplementacja witaminą D jest niezbędna dla prawidłowego wzrostu tkanek kostnych. Dla nas, dorosłych jest konieczna, byśmy byli zdrowi i chronili się przed konsekwencjami niedoborów w starszym wieku (m.in. przed osteoporozą).

Omegamed to suplementacja na różne etapy rozwoju: od narodzin do wieku wczesnoszkolnego, a także dla kobiet w ciąży czy karmiących piersią. To, co potrzebne rosnącemu organizmowi, podajemy na pewno w odpowiednich dawkach, zgodnych z aktualnymi zaleceniami ekspertów z dziedziny neonatologii, pediatrii i żywienia. Fajne jest to, że suplementy dedykowane dzieciom mają przyjazną formułę podania (krople w kapsułkach twist-off, syrop lub miękkie pastylki żelowe) i stosuje się je tylko raz dziennie. Dostosowane są do zapotrzebowania dziecka na konkretnym etapie rozwoju, dlatego znajdziemy Omegamed dla noworodków i niemowląt (0+), dla dzieci 6-miesięcznych i roczniaków, a potem dla przedszkolaków (formuły 3+ i 5+).

Witamina D i kwasy DHA to kluczowe składniki wspierające prawidłowy rozwój mózgu i wzroku, ale także odporność. Wiecie, że wystarczy podawać je dziecku przez dwa miesiące, żeby wzmocnić odporność o ponad 60%? Kwasy DHA to jeden z najważniejszych kwasów tłuszczowych z grupy Omega-3, szczególnie istotny w okresie prawidłowego rozwoju dziecka. Warto wiedzieć, że suplementy Omegamed są tu wyjątkowe, bo zawierają DHA pochodzenia roślinnego z alg (zamiast z ryb) hodowanych w kontrolowanych warunkach, poza zanieczyszczonymi zbiornikami morskimi. To oznacza, że są w pełni bezpieczne dla dzieci i dobrze tolerowane. A i słoneczna witamina D była też badana pod kątem wpływu na odporność – podawano ją dzieciom w wieku szkolnym. W efekcie miały zmniejszone ryzyko zachorowania na grypę typu A o ponad 40%. W składzie suplementów Omegamed dla dzieci znajdziemy też witaminę C, cynk i miód.

*

MĄDRE CHOROWANIE

A jeśli już nam się zdarzy przeziębienie lub nawet grypa, zachowajmy rozsądek. Teraz jest właściwy czas, by nauczyć przedszkolaka prawidłowo wycierać nosek, kichać w chusteczkę lub ostatecznie w łokieć, i często myć ręce. Jeśli dotychczas nie stosowaliśmy suplementacji, zadbajmy o nią koniecznie teraz. Poza preparatami Omegamed możemy stosować dodatkowo niesłodzony sok z bzu czarnego, mus z rokitnika i inhalacje. Za każdym razem sprawdzajmy, czy dany preparat nadaje się do stosowania u dzieci.

*

DOBRE NASTAWIENIE I HUMOR

Pogoda ducha i niedawanie się smutkom to wspaniałe życiowe wyposażenie. I można je ćwiczyć! Dzięki uśmiechowi i żartom rozładowujemy stres, zmniejszamy napięcie w ciele i tym samym redukujemy naszą podatność na infekcje. Z samego martwienia się nic dobrego naszemu zdrowiu nie przyjdzie. Dzieci potrafią cieszyć się z drobiazgów – uczmy się tego od nich, a i nasza odporność wzrośnie. W zamian możemy im pokazać, czym jest dobre, ciepłe poczucie humoru. Niech banalna prawda, że śmiech jest lekarstwem na wszystko, nie umknie nam w czasach niepokoju.