5 tytułów od Mamanii, które polubisz i ty

Przegląd książek

Nie czarujmy się, czytając po raz enty tę samą książkę naszym dzieciom, możemy poczuć znużenie. Poszukałam i znalazłam kilka książek, które zachwycą dzieci, a i nas zatrzymają w przyjemności na dłużej.

W poszukiwaniu prezentów książkowych, zajrzałam do Wydawnictwa Mamania. Zostałam tam na dłuższą chwilę, przeszukując wszystkie kategorie wiekowe, i wiecie co? Pomyślałam, że książki, które czytamy naszym dzieciom, to często tytuły, z którymi spędzamy więcej czasu niż te, które wybraliśmy dla siebie… Hm, wniosek nasuwa się sam, chcę lubić książkę, którą w szybkim czasie poznam na pamięć. Przedstawiam 5 tytułów z Mamanii, które mrugnęły do mnie porozumiewawczo.

 

“Oto jest Spot” Eric Hill

Możecie być zaskoczeni, ale Spot jest już czterdziestolatkiem. Całe szczęście żółtemu szczeniakowi nie grozi kryzys wieku średniego. Przeciwnie, od Spota możemy uczyć się radości z małych rzeczy. Ze wszystkich rzeczy. Rymowanki o psiaku nauczycie się w minutę i recytować będziecie mogli na sto jeden sposobów. Czy czytając dzieciom też realizujecie się aktorsko? Proste ilustracje zachwycą najmłodszych, początkujących czytelników. Sam format, książką wycięta jest w kształcie psa może być już radością samą w sobie. Mój Gucio, fan psów absolutnie wszystkich od zawsze, 6 lat temu nie rozstałby się z tą książeczką, czyli ja też nie, polecam na długie miesiące.

Książkę kupicie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

“W drogę” Hector Dexet

Po kresce i charakterystycznych otworach poznacie książki francuskiego ilustratora pana Dexeta. Wydawnictwo Mamania wydało już kilka, a teraz do tej miłej oku i paluszkom biblioteczki dołączyła pozycja najnowsza. “W drogę” to przewodnik po różnych sposobach podróżowania, a więc po różnych środkach transportu, co wszyscy niemal chłopcy i wcale niemało dziewczynek w pewnym wieku lubią równo mocno jak zwierzątka. Kartonowa nowość zostanie z wami, póki nie wyrośniecie, serio.

Książkę kupicie tu

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

“Mały chłopiec” Alison McGhee, ilustracje: Peter H. Reynolds, tłumaczenie: Zofia Raczek

Tata opowiadający o miłości do swojego małego synka, przez rzeczy codzienne, zwyczajne jak pobudka i niezwykłe jak wyobraźnia chłopca podpowiadająca ciągle inne życia dla kartonowego pudła. Czuło, miło, zabawnie, a przez ten kartonowy refren będzie dużo radości małego czytelnika z uważności własnej i co raz ciekawszych pomysłów bohatera. Do czytania z tatą i mamą, do wyznawania miłości bez końca.

Książkę kupicie tu

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

“Długa wędrówka” Martin Widmark, ilustracje: Emilia Dziubak, tłumaczenie: Marta Dybula

Przejmująca książka o dużych już rzeczach, dla przedszkolaków. Dwoje nieznających się dzieci tego samego dnia rusza w zupełnie inną podróż. Adam po wielkiej stracie wchodzi się w zalewający go smutek. Sonia szuka jedzenia i bezpieczeństwa dla siebie i swojej grubej kotki idąc przed siebie. Niełatwe to podróże i niełatwa to lektura, ale warto spotkać bohaterów i być świadkami ich spotkania. Ilustracje Emilii Dziubak jak zwykle tworzą bardzo sugestywny, niemal namacalny świat treści. My jesteśmy już po dwukrotnej lekturze, jestem pewna, że wyruszymy w wymyśloną przez autora wędrówkę jeszcze nie raz.

Książkę kupicie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

“Giselle” Charlotte Gastaut, tłumaczenie: Anna Rosiak

Balet z 1841 roku zamknięty na pięknie ilustrowanych i ciętych stronach. Historia jest dość skomplikowana i ma mocny pocisk emocjonalny z pewnością potrzebne będzie wasze wsparcie. Zakochana dziewczyna, umiera z niespełnionej miłości i zamienia się w Willidę, według słowiańskich legend, były to panny młode zmarłe przed swoim ślubem, które tańcząc w świetle księżyca ściągają nieszczęście na tych, których spotykają. Co stanie się, kiedy Giselle spotka swego wybranka? Czy uchroni go przed nieszczęściem? Tę książkę się odbiera oczami. Tę historię czyta się sercem, moja córka nie kryła emocji. To piękne wydanie może być zaproszeniem do świata baletu, który tak bliski jest wielu z nas. “Giselle” podobno nigdy nie schodzi ze światowych afiszy.

Książkę kupicie tu

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

Dajcie znać, która książką spodobała się wam na tyle, by zaprosić ją do waszego domu na długie czytania i częste spotkania z bohaterami. Na stronie Wydawnictwa Mamania znajdziecie więcej tytułów, których odkrywanie może być przyjemnością nie tylko dla dzieci. Miłej lektury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.