11 produktów na zdrowie

i nawyki, by łatwo zadbać o siebie

Nie ma nic lepszego niż słoneczny, zimowy dzień, w który można pomyśleć chwilę o sobie. O tym, co warto zrobić, by było nam lepiej. Byśmy były zdrowsze, odporniejsze, bardziej uśmiechnięte. Razem z Basią Szmydt i Justyną Kozłowską decydujemy się na kilka dobrych nawyków na Nowy Rok. Chodźcie z nami.

Kiedy jestem zdrowsza i spokojniejsza, w lepszej formie jest od razu cała moja rodzina. Choć w kolejce rodzinnych potrzeb te moje zazwyczaj są na dość dalekiej pozycji, mówię „dość” brakowi czasu na zadbanie o siebie. Zwłaszcza, że to nie musi być takie trudne. Spotkałyśmy się przy stole u Basi Szmydt, by przegadać różne sposoby na autotroskę, by przetestować je i… wdrożyć w życie ze skutkiem natychmiastowym. Zobaczcie, co jest na naszej liście top 11 produktów na zdrowie.

 

*

NTFY – ŁATWA DIETA 

Pudełkowa dieta to nasz starter, by wziąć się za siebie. Oferta na rynku jest bogata i nie było łatwo wybrać dietę, która by spełniała nasze wymagania. Wypakowujemy dzisiejszą dostawę z NTFy i jemy: sałatki, zupy, ciasto dyniowe z jogurtem, placki, przekąski… Jest pysznie. Śniadaniowy pudding z czerwonego ryżu rozbija bank. Choć dietetyczny, jest słodki i sycący. Sałatka z błękitnym serem jest cudowna, a czeka nas jeszcze zupa. Tak to można szczupleć, lub po prostu zadbać o to, co się je. Często jeżdżę do miasta, jestem w drodze – mówi Basia. Pudelka to mój sposób na zdrowe zadbanie o siebie i niepodjadanie byle czego. A Justyna dodaje: To naturalne, że na Nowy Rok potrzeba nam łagodnego, dobrego wejścia w dobre, żywieniowe nawyki. Nie lecimy na pudelkach cały rok, ale fundujemy je sobie, kiedy potrzebujemy zdrowotnego, żywieniowego wsparcia, na tydzień, na miesiąc. Zwłaszcza teraz, kiedy w warzywniaku jest ubogo, fajnie, jak ktoś pogotuje za mnie.

Święta to był czas obfitości. Basia wspomina lądowanie w codzienności po długich feriach: Powrót do zwykłego rytmu był problemem, pudelka mi pomogły. NTFy wybrałyśmy, bo jesteśmy kapryśne. Lubimy dobrze zjeść i odmawianie sobie przyjemności nam nie odpowiada. Zgoda, możemy jeść mniej, zdrowiej, ale nie niesmacznie. NTFy sprawdziłyśmy i możemy polecić – jest naprawdę dobrze.

*

REZERWAT JABŁEK – UWAŻNOŚĆ NA SMAKI 

Jeść mniej, uważniej. Lepiej wybierać dostawców, unikać tego, co przetworzone, postawić na to, co lokalne. Wśród naszych zakochań jest Rezerwat Jabłek – marka soków tłoczonych ze szlachetnych, dawnych odmian. Pewnie rozróżnisz smak renety, ale czy pamiętasz konselki lub kosztele? Zapomnij o czymś nazwanym ogólnie „sokiem jabłkowym”. Za Rezerwatem Jabłek stoi szacunek do przyrody i chęć przeniesienia we współczesność dawnych, zapomnianych smaków. Odkrywamy je na nowo. Smakujemy soki jak dobre wina, szukamy różnic, cieszymy się aromatami, cierpkością, słodyczą, bukietem. Basia, która w nowym roku postanowiła odstawić alkohol, mówi: Wyobraź sobie taką butelkę soku w koszyku piknikowym. Albo rodzinny stół, gdzie zamiast wina stawiasz wytrawną Antonówkę czy słodszą Królową Renet. Możesz ją pić z dziećmi, możesz ją pić, kiedy siadasz za kierownicę, możesz ją pić w ciąży, a przyjemność smaku jest gwarantowana.

*

WEGE SIOSTRY – mądre zastąpienie nabiału 

Wydawało mi się, że nie może być lepszego niż ich toczony ser z nori i wędzoną solą. Nie znałam wtedy wersji z grzybami i kozieradką, która wprost rozsadza kubki smakowe. Kochacie umami? Wasze życie nie będzie już takie samo, kiedy spróbujecie tego sera. Weganie markę Wege Siostry znają. To linia serów i smarowańców tworzonych na bazie orzechów nerkowca, efekt długiej, wytrwałej pracy pasjonatek smaku i mądrego odżywiania. Tę roślinną alternatywę dla sera (także parmezanu, bez którego nasze dzieci nie wyobrażają sobie życia) polecamy wszystkim tym, którzy chcą żyć bardziej eko i eliminować lub ograniczać składniki odzwierzęce w diecie. Jednak najbardziej Wege Siostry zarekomendujemy tym, którzy jeżą się na myśl o roślinnych zastępnikach serów. Myślicie, że to nie może być smaczne? Dajcie szansę Wege Siostrom i ich smakom. One potrafią.

 

*

PASIEKI SADOWSKICH – POLSKIE ZŁOTO 

Naturalny probiotyk, zdrowotna bomba, odporność w słoiku – wiadomo, miód to nasze dziedzictwo i lokalny skarb. Porcja małego „co nieco” dziennie to inwestycja w mniejszy stres, mniej reakcji alergicznych, dłuższą młodość (antyoksydanty, mniam!). Miód to najlepszy słodycz, jaki możesz sobie wymarzyć. Szybka, cudowna, zdrowa przyjemność, byleby nie była ze sklepowej półki – bo większość tanich miodów jest importowana wiecie skąd. Wybierzecie mody z naszych lokalnych roślin miododajnych – mają bogaty aromat, są różnorodne i mają właściwości lecznicze. A Pasieka Sadowskich obok miodów tradycyjnych oferuje linię smakową, która łączy miód z np. liofilizowanymi owocami lub z ziołami. Paleta smakowa miodów rozwija się jeszcze bardziej – na owocowo, kwaśno, słodko lub wytrawnie! Miód z imbirem i czosnkiem, miód z miętą, i miód z propolisem i pyłkiem doskonale sprawdzą się do zdrowych napojów lub lemoniady, jako dodatek do herbaty albo do sałatek.

*

OLINI – niech Będzie tłusto

Że oleje i nienasycone kwasy tłuszczowe w naszej piramidzie zdrowia mają mocne miejsce, to wiadomo. Ale jak i skąd je brać, i jak je smakować – to inna sprawa. Dopiero świeżo tłoczone oleje Olini pokazały mi, że na przykład olej z pestek dyni smakuje marcepanem, że jego ciemny, piękny kolor wygląda wspaniale na kremie z pomidorów czy sałatce. Bogaty smak olejów Olini zawdzięczamy ich świeżości i lokalnej produkcji. Przychodzą do nas od razu po wytłoczeniu i przechowujemy je w lodówce, by nie straciły właściwości i aromatu. Dobre, świeżo tłoczone oleje wpływają na włosy, skórę czy prawidłowe działanie układu nerwowego (czyli to, jak działa umysł i jak radzimy sobie ze stresem), a dzieciom są po prostu niezbędne do właściwego rozwoju. Ale czy wiecie, że mają całkiem konkretne właściwości leczące? Wbrew pozorom nie tuczą, a wręcz przeciwnie – mogą doskonale uregulować trawienie, wpłynąć korzystanie na łaknienie, ograniczyć napady głodu na słodkie. No i wspierają budowanie odporności! Dobry zdrowotny nawyk to łyżka oleju Olini dziennie. Efekt murowany.

*

CZTERY filarY zdrowego życia

Serio, możemy zmienić całkiem sporo. Żyć lepiej to nie oznacza od razu stać się codzienną bywalczynią fitness klubu, mieć najlepszy strój do ćwiczeń i już nigdy nie jeść czekolady. Z różnych przewodników po tym, jak funkcjonować zdrowiej, wybrałyśmy ten najbardziej konkretny i taki, który chce się czytać z przyjemnością. Bez natchnionych wyzwań, bez zadań ponad matczyne siły. Autor książki Cztery filary zdrowego życia, dr Chatterjee, może i jest gwiazdą i autorem bestsellerów, ale jego sława jest w pełni zasłużona. Krok po kroku, w prostych słowach, prowadzi nas przez to, co warto zmienić, i to, jak rzeczywiście to wdrożyć. Efekt – lepszy sen, lepsza kondycja, więcej spontanicznej radości.

*

COSMIC PANTRY – dbanie o urodę z adaptogenami

Teraz jeszcze słówko o odżywianiu organizmu i o urodzie. Coraz więcej się mówi o tym, że to nie krem, a to, co działa od środka, ma największy wpływ na to, jak wyglądamy. Po pierwsze – dużo wody, po drugie – sensowna dieta, po trzecie – adaptogeny. Cosmic Pantry to te śliczne słoiczki, które w środku kryją ziołowe pudry. Moc roślinnych kompozycji zamknięto w starannie opracowanych formułach, które mają różne działanie. Dla tych, które czują, że ledwo zipią, mogą być źródłem energii na dzień, lub miłego chillu, jeśli twoim problemem jest stres. Są słoiczki na młodość, na szczupłość, na energię. Adaptogeny mają składy opracowane na podstawie mieszanek tradycyjnej medycyny chińskiej. Nie maja skutków ubocznych. Być może nawet znasz część nazw? Ashwagandha, maca, astralagus coraz częściej polecane są kobietom, które żyją w wielkich miastach i zmagają się z czynnikami środowiskowymi. Czas sobie pomóc! Pudry można dodawać do koktajli i napojów, a w Cosmic Pantry znajdziemy także cudowne złote mleko czy kakaowy, zdrowy napój na chłodne dni.

*

PRANAMAT ECO – aby zaopiekować umysł poprzez ciało 

Czy to działa i czy to boli – oto najczęściej zadawane pytania dziewczyn, które przymierzają się do maty Pranamat ECO. No więc – działa, i to naprawdę dobrze. Na bóle głowy czy bóle miesiączkowe, na napięte plecy, na problemy z trawieniem i gromadzenie wody w organizmie. Pomaga na bezsenność i napięcie w ciele, np. po dniu pracy przy komputerze, wyzwala też endorfiny. Mata Pranamat może być domowym SOS, zwłaszcza dla tych, dla których regularne wyrywanie się z domu na masaż jest póki co nieosiągalne. Mata czerpie z tradycyjnej akupresury i przynosi zaskakująco szybkie efekty, bo już po pierwszych masażach czujemy się lepiej. Od tańszych tego typu mat na rynku różni się badaniami klinicznymi, opatentowanym wzorem wypustek masujących oraz jakością wykonania, ponieważ maty są pokryte lnem z bawełną, a w środku mają włókno kokosowe. Elementy masujące wykonane są z atestowanego tworzywa (używanego przy produkcji narzędzi medycznych), więc żegnaj BPA! A teraz – czy boli? To zależy od indywidualnej wytrzymałości na ból. Osoby z niższym progiem bólu i o bardzo szczupłej budowie mogą się na niej bez problemu położyć w bawełnianym ubraniu, inni z radością układają się na kolcach gołą skórą. Ważne, że każdemu pomaga.

*

pielęgnacja od środka z ZOJO ELIXIRS 

Cud natury – tak o roślinach adaptogennych myślą twórcy marki Zojo Elixirs. Za gamą ich produktów stoi ogromna wiedza i warto wczytać się w ich stronę www, jeśli macie pytania i wątpliwości, czy warto spróbować, czy adaptogeny są dla was i czy rzeczywiście wam pomogą. Mieszanki Zojo są szczególnie polecane kobietom, bo wpierają działanie układu hormonalnego i odporność. Pomagają też w codziennym detoksie i ułatwiają koncentrację. My szczególnie sobie cenimy słoiczek Zojo Gorgeous, który daje skórze naturalny blask, jędrność i nawilżenie. Warto wiedzieć, że w Zojo zaopatrzycie się także w pyszne złote mleko, w kolagen czy w cudowny ekstrakt z perły.

*

MOONHOLI – NOGI I RĘCE na macie

Może biegasz na jogę trzy razy w tygodniu i potrafisz stać na głowie, a może nawet na rękach? Może twoja pozycja odwróconego trójkąta jest tak piękna i symetryczna, jak u Justyny? A może jedyna asana, jaką umiesz, to relaksująca pozycja dziecka? Pierwszy krok to dobra, piękna mata, z którą będziesz chciała zaczynać dzień. Pamiętaj, że nasze ciało chce się ruszać – każde w swoim tempie, ale jednak. Nie chcesz robić balansów – nie rób. Zacznij dzień od powitania słońca – jest proste (filmiki na YT polecają się debiutantom!), a przygotowuje ciało na wyzwania dnia. Otwiera na radość, rozluźnia i prostuje plecy i szyję, ratuje te z nas, które mają problemy z odcinkiem lędźwiowym. Rozłóż matę Moonholi i weź kilka uważnych oddechów. Może zaczniesz od jednego powitania słońca, a za kilka tygodni będziesz ich robić więcej? Ciało nabierze gibkości i zwartości, a w głowie zrobi się lżej. Moonholi to maty zrobione z naturalnego kauczuku – bez plastiku, miękkie i ekologiczne w produkcji. Ich wzory nawiązują do wizji świata pełnego harmonii i pokoju, piękne!

*

HEMPJUICE – KONIEC ZE STRESEM 

Czujesz, że już w tym roku znowu masz za dużo na głowie, a stres cię zjada, nie pozwala się cieszyć życiem i w pełni oddychać? Spróbuj olejków CBD. To naturalny sposób na napięcie – bez uzależnień, chemii i skutków ubocznych. Hemp Juice zawiera olejki z konopii siewnych – w pełni bezpiecznych i wolnych od THC. Nie masz po nich odlotu, możesz iść do pracy i odbierać dzieci ze żłobka. Zmienia się to, co w głowie – zamiast nakręcać się i wpadać w kołowrotek myśli, działasz i rozwiązujesz trudności. Lepiej śpisz, nie unosisz się tak łatwo w sytuacjach kryzysowych. Hemp Juice to suplement diety i wiadomo, że nie rozwiąże wszystkich problemów. Nie pogada z twoim partnerem, nie każe dzieciom wcześniej pójść spać czy nie wydłuży deadline’ów. Ale zadziała przeciwlękowo, przeciwbólowo i będzie chronić system nerwowy.

*

Publikacja powstała dzięki wsparciu marek: Olini, Wege Siostry, Rezerwat Jabłek, Zojo Elixirs, Pranamat ECO, Pasieka Sadowskich, Cosmic Pantry, Hemp Juice, NTFy i wydawnictwu Otwarte.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.