przedszkole szkoła wrześniowe debiuty

1 września. Co się może przydać?

Wyprawkowy zestaw na piątkę

1 września. Co się może przydać?
Ewa Przedpełska

Zadajemy sobie wciąż pytanie: jak to będzie? W covidowej rzeczywistości wiele się zmienia i nie pozwala już na bezpieczne planowanie. Nie zmienia się jedno: radość dzieciaków z kompletowania wyprawek i zdziwienie mam: hej, kiedy ten czas minął?

W zabieganiu powakacyjnym, w niepewności co do kolejnych wytycznych i obostrzeń, w niechęci do buszowania po sklepach, stawiamy na zakupowe pewniaki. Marki, które posłużą przez lata, klasyki do szkoły i żłobka. Nawet jeśli widmo szkoły online powraca jak zły sen, dajemy dzieciakom coś stałego, coś, na co czekały przez wakacje – wybieramy z nimi plecaki, piórniki, pozwalamy im się cieszyć zestawem lunchówek, przytulanką czy wizją nowej hulajnogi, którą zaparkują pod szkołą. Covidzie, dumy i radości debiutantów szkolnych czy przedszkolnych nie zwalczysz. Sami spójrzcie co przygotowała dla Tymka i Hani zaprawiona w bojach i zakupach mama dwójki, Ewa.

PO PIERWSZE: PLECAK

Wyprawka bez niego? Wolne żarty. Tymek już pakuje plecak niemieckiej marki Lassig z termoizolacyjną kieszenią z przodu. Na pewno wyróżni się kolorem (oliwkowozielony) oraz wzorem, klasyk wśród aut – ogórek melduje gotowość do jazdy. Kierunek: szkoła. Trzy tekstylne naklejki pomogą plecak spersonalizować, już nikt nie ma wątpliwości, kto tu jest kierowcą, to znaczy – szkolniakiem. Zawieszony na karabińczyku piórnik-saszetka pomieści klucze i przemyci ukochanego resoraka, a wewnętrzna kieszeń wyściełana folią zabezpieczy zeszyty przed śniadaniowym zestawem. Lekko usztywniane plecy, szerokie i miękkie ramiączka – to ważne elementy przy wyborze szkolnego plecaka.

Dla małej Hani, komfort jest ważny ale… to wygląd liczy się na pierwszym miejscu. Jak my to rozumiemy! Bo czy mając niespełna cztery lata, można oprzeć się urokowi różowego flaminga, który wzbija skrzydła gotowy do lotu? Frunie prosto do przedszkola, do ciepłych krajów się nie wybiera. Tornister Lilliputiens jest lekki, ale pojemny, zmieści format A4 i zrobi to w iście kolorowym, egzotycznym stylu. Skrywa wiele funkcjonalnych kieszonek, ale to właśnie detale robią tu różnice – haczyk do zawieszenia, miejsce na wizytówkę, przegroda na butelkę, zewnętrzna kieszeń, dodatkowy pasek stabilizujący, który odciąża plecy. No i te rozłożone skrzydła, hit!

plecak Lassig kupicie tu

tornister Lilliputiens kupicie tu

DRUGIE ŚNIADANIE

Jestem dorosły, jestem samodzielna, a co! W wyprawce nie może zabraknąć lunchboxów i termosów Lassig na drugie śniadanie czy obiad. Do szkoły i na wycieczkę, stawiamy na zestawy dobrej jakości, które nie przepadną po kilku myciach i użytkowaniu małego głodomora. Pytanie numer jeden: czy szynszyla pasuje do flaminga? Smakowicie rozgościła się w tornistrze, nie czekając na odpowiedź, transparentna różowa butelka z nowoczesnego tworzywa BPA free, w duecie z dwudzielnym pojemnikiem.

Tymek myśli o szkole, lecz troszkę bardziej o weekendowych wycieczkach, najlepiej jesienią i w góry. Termos-butelka ze stali nierdzewnej już przygotowana, tak na wszelki wypadek. A do plecaka szkolnego wrzuca tritanowy bidon ze sportowym ustnikiem. Zresztą motto całej linii Lassig o stonowanych kolorach Let’s Be Wild trafia w punkt do serca sześciolatka. Przecież właśnie o to chodzi w życiu!

zestaw lunchbox i butelka Lassig kupicie tu

termos-butelkę ze stali Adventure Lassig kupicie tu

butelkę ze sportowym ustnikiem Lassig kupicie tu

DO TABLICY!

Francuska marka Janod zna się na tym, jak połączyć zabawę z edukacją. Zaczynamy od wywołania do tablicy i proszę – nikt się nie ociąga. Nic dziwnego, drewniana tablica dwustronna Janod z akcesoriami porywa do zabawy, nie tylko literkowej. Mała artystka jest w szale tworzenia, jeszcze co prawda nie może się zdecydować – czy stworzy arcydzieło mazakiem zmywalnym, czy kredą? Jedno jest pewne, na balkonie powstanie czyjś unikalny portret.

Gdy brat pracuje nad mapą świata, siostra uskutecznia dzielenie i ułamki na podłodze, to nic, że troszkę na wyrost, matematyczne zagadnienia w układance Ułamki wciągają trzylatkę, i o to chodzi. Od matmy przechodzimy do kształtów i nie wiedząc kiedy, dzięki układance Tangram, Hania przyswaja sobie podstawy geometrii.

tablicę dwustronną Janod kupicie tu

układankę Ułamki kupicie tu

układankę Tangram kupicie tu

NAUKA ZEGARA

Dobrze, że każdą zabawę artystyczną można podciągnąć pod ćwiczenie małej motoryki. Jeśli myślicie, że dziecko bałagani czy lepi powierzchnię stołu, nic bardziej mylnego – przecież każdy zestaw kreatywny wspiera w ćwiczeniu koncentracji i cierpliwości. Oj, a te przydadzą się w szkole. Zostawiamy więc Hanię wraz z 210 pomponikami, które będzie niestrudzenie nalepiać na kolorowe karty Pompony na Łonie Natury. Czy jest wolne miejsce na ścianach na kolejne dzieła?

Szybko, czy na pewno nie jest już ósma? Spokojnie, mamy aż dwie zabawki, które w mig zmienią nas w punktualnych strażników czasu. Najpierw wprawki z układanką magnetyczną Janod Uczę się Zegarka Magnetibook. Mam nadzieję, że donikąd się nie spieszycie, bo zapowiada się tu dłuuuga zabawa – aż 75 magnesów i 8 kart do ułożenia, start!

Potem hop, do kolejnej zabawy, choć można śmiało nazwać to lekcją o czasie… Oto drewniany zegar z serii Essentiel Janod. Zdejmowane wskazówki minutowe i godzinowe oraz transparentne plansze pomogą poznać tajniki funkcjonowania zegara.

zestaw Pompony na Łonie Natury Janod kupicie tu

układankę Magnetibook Uczę się Zegarka kupicie tu

zegar do nauki czasu Janod kupicie tu

WIĘCEJ NIŻ LEKCJA GEOGRAFII

Nauka poprzez zabawę, tego się trzymamy i ten trop nas prowadzi prosto na lekcję geografii, czyli podróżowanie palcem po mapie. Tego lata z wyjazdami nie poszaleliśmy, za to mamy aż dwie nowości: zestawy puzzli, które przyrodę i geografię serwują nam wygodnie, ciekawie i na dywanie.

Puzzle edukacyjne z figurkami 3D Cuda Świata Janod to aż 350 elementów (wieczory są coraz dłuższe!), a po ułożeniu powstaje wielka mapa, która przybliża najbardziej niesamowite budowle natury i te wzniesione przez człowieka. Bez maseczek, bez jet lagu skaczemy od Mount Everest, przez Amazonkę i lądujemy na Wielkim Murze Chińskim. Puzzle w zestawie z kartonowymi figurkami, broszurką i plakatem opisującym destynacje to dużo więcej niż układanka.

A jeśli nadal mamy apetyt na zwiedzanie świata, na półkę szkolnych nowości trafiają puzzle Zagrożone gatunki. Tu na mapie świata, jaka powstanie z 200 elementów, nanosimy figurki zagrożonych gatunków. Poznajemy zwierzaki, rozmawiamy o ochronie przyrody i cieszymy się, że nikt nie każe nam siedzieć nad książką w ławce.

Puzzle z figurkami 3D Cuda świata Janod kupicie tu

Puzzle z figurkami 3D Zagrożone Gatunki Janod kupicie tu

LALA ZA RĘKĘ I WIO!

Ostatnie przytulasy, ostatnie kołysanki śpiewane do pluszatego ucha. Hania lalę Mila Lilliputiens może spokojnie odłożyć w koszu na drzemkę, bo jak się zbudzi, zabierze ją ze sobą do przedszkola. Kto ma tu pakowny tornister? No właśnie, zabierze czy zawiezie? Bo skoro mówimy o wrześniowych debiutach, warto wspomnieć, że ktoś tu już śmiga sam na hulajnodze. I to nie byle jakiej, Scoot&Ride to austriacka marka, która perfekcyjnie łączy design, bezpieczeństwo i jakość. O dobrej zabawie nie zapominając! Hulajnoga jest lekka i kompaktowa dzięki składanej rączce.

A jak jechać, to ze stylowym plecakiem w komplecie i to w kolorze pasującym do hulajnogi. Już za chwilę nowe plecaki Scoot&Ride pojawią się w sprzedaży – cztery kolory dopasowane do hulajnóg i kasków! Ultralekkie, wyposażone w kieszonki i co ważne, łatwe do mycia, bo wykonane z wodoodpornego materiału PET, pochodzącego z recyklingu. Lubimy i czekamy!

Lalkę Lilliputiens kupicie tutaj

Hulajnogę Scoot&Ride kupicie tu.

 

Jakie by nie były w tym roku szkoła i przedszkole, my na nie czekamy. Z niepewnością i z nadzieją. A dzieciaki, już bawią się i odliczają dni. To jak, gotowi na 1 września?

 

Materiał powstał we współpracy z markami Lassig, Lilliputiens i Janod.

Dodaj komentarz