Zabawa, zabawki

Z kamerą wśród zwierząt

Cztery pory roku u Pani Pieskiej

Wybierzcie się, w całoroczną podroż fotograficzną po bieszczadzkich lasach i łąkach. Od zimy do jesieni. Z pluszowymi zwierzętami. Spłoszone sarny, wyrafinowane króliczki, zawadiackie kocury i bohaterskie lisy – oto zacny skład komitetu powitalnego z zacisznej pracowni Pani Pieskiej, czyli Marty Lubaszewskiej. Znawczyni designu, dziennikarka, mama 12- letniej Tosi, stawia na jakość materiałów, rzemieślniczą staranność, a dla każdej uszytej przytulanki tworzy nową historię.

Zainspirowane opowieściami i kadrami Marty, postanowiłyśmy powierzyć pluszowym zwierzętom rolę kalendarzowych przewodników. Już za chwilę urządzą dla Was wycieczkę przez zimę, wiosnę, lato i jesień, zapraszając w swoje ulubione – stosownie do pory roku – kąty i zakamarki. Chodźcie, zaczynamy.

Z I M A

Królowa Zima ma surową minę, ale szczwane lisy i rezolutne sarny mają na nią sposób. W grudniu wystroiły choinkę, zgodnie z najnowszą modą, w styczniu bujały się na ośnieżonych huśtawkach, a w lutym przegonią chłodne podmuchy walentynkowymi całusami. To najwyraźniej działa, bo my już czasem słyszymy ptasie trele podczas spacerów!

 

W I O S N A

Wiosno, czekamy stęsknione! Na promienie, gościnną zieloną trawę, konary drzew do wspinania i ukrywania się w gęstych puklach kwietniowych liści. Zachęcone radami Basi, autorki bloga Wielki Zachwyt, wyruszać będziemy do lasu regularnie, pakując obowiązkowy termos z naparem z czystka i miodem.

L A T O

Lato i latawce. Nie bez powodu te nazwy są do siebie zbliżone. Jest w nich ulotność, wiatr i słońce. Koty trzymają mocno za sznurek, przechadzając się po wysuszonej trawie, sarny zdmuchują dmuchawce. Rozkoszne ciepło jest wszechobecne i chciałoby się, żeby zawsze trwało.

J E S I E Ń

Wtedy nadchodzi zmiana. Jesienne wędrówki z tornistrem do szkoły, poszukiwania kasztanów, zapach ogniska – to ma w sobie magię, której inne pory roku mogą jesieni tylko zazdrościć. To też ostatni moment, kiedy można się sycić lasem – godzinami bez lęku o przemarznięte stopy i dłonie. Bez względu na pogodę, zabierajcie na spacery pluszowe zwierzęta od Pani Pieskiej. Rozgrzeją zmarzluchy lepiej niż termofor i termos herbaty razem wzięte.

Pluszowe zabawki marki Pani Pieska znajdziecie m. in. w sklepie mamissima.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać