przedmioty, Wyprawka

Wyprawka z Mamissima

Gaja jest rodzinną wisienką na torcie. Dołączyła do mocnego męskiego towarzystwa, dwóch starszych braci i od razu skradła ich serca. Tak to już jest z małymi dziewczynkami. A jaka jest jej wyprawka?

Kompletowała ją jej mama Monika Garboś, koniecznie zobaczcie jej Instagram, na którym jako trener motywuje do zdrowego trybu życia. W temacie wyprawki też przeszła dobry trening i osiągnęła już poziom mistrzowski. Po dwóch pierwszych razach dla Aleksandra i Cypriana nie był już mowy o błędach. Zobaczcie, co wybrała dla malutkiej Gai w naszym kolejnym odcinku cyklu #wyprawkazmamissima.

Kto i kiedy przyszedł na świat?

Dwa miesiące temu urodziła się Gaja. Jest naszym trzecim dzieckiem – pierwszą córką. Uważam, że bycie mamą chłopców jest czymś wyjątkowym, dodaje kobiecości i siły. Byłam szczęśliwa, że mamy dwoje dzieci tej samej płci, nie wyobrażałam sobie lepszego układu, niż dwóch chłopaków z trzyletnim odstępem. Jednak, kiedy zaszłam w trzecią ciążę, zaczęłam marzyć o dziewczynce. Nie chciałam za bardzo się nastawiać, żeby nie czuć rozczarowania, ale kiedy dowiedzieliśmy się, że będzie córka – zwariowałam ze szczęścia. Gaja jest naszą wisienką na torcie.

Jaka była wyprawka Gai?

Wyjątkowa, bo dziewczęca! Na początku ciąży mówiłam, że dla trzeciego dziecka ograniczę się do niezbędnego minimum oraz wykorzystam to, co miałam po chłopcach. Jednak, kiedy okazało się że będziemy mieć córkę – zaczęło się! Całymi godzinami potrafiłam oglądać inspiracje na Instagramie, a pomysł na wyprawkę dla Gai powoli klarował się w mojej głowie. Wiele się zmieniło przez 5 lat, od mojej poprzedniej ciąży, przybyło mnóstwo polskich firm tworzących piękne rzeczy dla dzieci. W dużym stopniu na nich oparłam nasze zakupy i przygotowania.

Co było dla ciebie ważne, gdy kompletowałaś wyprawkę?

Ważne było dla mnie, żeby gromadzone rzeczy pasowały do siebie i były starannie wykonane. Nie jestem zwolenniczką cukierkowego stylu dla dziewczynek, więc od początku postawiłam na minimalizm i stonowane kolory. Podstawą była oczywiście moja ulubiona szarość. Zakochałam się też w pudrowych, zgaszonych odcieniach różu oraz musztardzie. Czarne elementy dopełniają całości. Chciałam, żeby gadżety niemowlęce wpasowały się w styl naszego domu. Tak, żeby wizualnie tworzyły spójną całość.

Tym razem w wyprawce nie było wiele miejsca na wymyślne kosmetyki. Postawiłam na krem o naturalnym składzie oraz olej kokosowy. Odkryłam też wilgotne chusteczki, które w składzie mają tylko wodę i olejek antybakteryjny Water Whipes. Tyle pielęgnacyjnych gadżetów w zupełności nam wystarcza.

 

Kiedy zaczęłaś kompletować wyprawkę?

Udało mi się powstrzymać z kupowaniem czegokolwiek do 17 tc, kiedy poznaliśmy płeć dziecka. Nigdy nie zapomnę tego dnia! Najpierw płakałam z radości jak bóbr, potem obdzwoniłam rodzinę i znajomych z informacją że „będzie dziewczynka”. Po tym wszystkim pojechałam prosto do centrum handlowego, kupiłam sobie bransoletkę z różowym charmsem i zestaw różowych pieluszek tetrowych (śmiech). Przez kolejne dni patrzyłam na nie i nie mogłam uwierzyć. Od tamtej pory powoli zaczęłam zamawiać ubranka, kocyki, elementy wystroju pokoiku, a raczej kąciku w naszej sypialni. Przed 34 tc miałam właściwie wszystko i bardzo dobrze, bo okazało się że właśnie wtedy trafiłam do szpitala i tam spędziłam resztę czasu do porodu.

Co ci się najbardziej przydało, a w co niepotrzebnie zainwestowałaś?

Już przy drugim synku bardzo przydatny okazał się leżaczek BabyBjörn. Dla Gai kupiłam taki sam. Można go łatwo przenosić, nadaje się dla dzieci od urodzenia i służy przez wiele miesięcy, zarówno do zabawy, jak i do spania.

Nowością dla mnie były otulacze i dla Gai okazały się rzeczywiście rewelacyjne. Jednak tylko te w formie dużej chusty, którą trzeba zamotać. Kompletnie nie sprawdził się nam otulacz na zamek i to była zbędna inwestycja. Myślę, że niepotrzebnie też ustawiliśmy przewijak na komodzie w sypialni, bo skorzystaliśmy z niego jedynie kilka razy, a teraz i tak przewijanie i przebieranie Gai odbywa się na naszym łóżku.

Jaka jest ulubiona rzecz z twojej wyprawki?

Kołyska! Zobaczyłam ją na samym początku ciąży u jednej z blogujących mam. Postanowiłam że będzie moja! Mało brakowało, a już wtedy bym ją zamówiła… Chyba była mi przeznaczona, bo kilka tygodni później ta sama mama wystawiła ją na sprzedaż i akurat ja byłam pierwszą chętną. Kiedy powiesiliśmy ją w sypialni, zapanował w niej niepowtarzalny klimat. Jedna kołyska zmieniła całe wnętrze. Nie dość, że jest piękna, to Gaja bardzo chętnie w niej śpi. Jest jej przytulnie i miękko, a każdy ruch powoduje lekkie kołysanie.

Czy zachowasz sobie któryś z przedmiotów wyprawkowych na pamiątkę?

Ciężko będzie mi się rozstać z każdym z nich! Postanowiłam jednak, że na bieżąco będę sprzedawać rzeczy, których nie będziemy już używać i za to kupować kolejne potrzebne przedmioty lub większe ubranka.

Założyłam jednak pudełko dla Gai, w którym chowam jej cenne pamiątki. Np. pierwszy prezent od Brata – przywieziony znad morza wisiorek z bursztynem, na który wydał ostatnie kieszonkowe. Do tego pudełeczka włożę też na pewno body z literką G w noworodkowym rozmiarze i pierwszą opaskę z kokardką. Myślę, że kiedyś zachowam też jej ulubiony kocyk i przytulankę.

Wymień pięć niezbędnych twoim zdaniem rzeczy w wyprawce niemowlaka:

  1. Dobry wózek, który łatwo się składa i jest wygodny w prowadzeniu.
  2. Różnej grubości kocyki i otulacze wykonane z naturalnych tkanin.
  3. Chusta do noszenia – tkana, ze 100% bawełny.
  4. Leżaczek.
  5. Chusteczki nawilżane o naturalnym składzie.

Co wybrałaś ze sklepu Mamissima do wyprawki?

Otulacz i poduszkę niemowlęcą muślinowo–bambusowe Pink No Morejak pisałam wcześniej, otulacze to moje odkrycie i niezbędnik. Płaskie poduszeczki umilają miejsce, w którym leży główka i chronią przed zabrudzeniem, np. wózka.

 

Kołderka La Millou rzeczy z tej firmy to najmilsze i najprzyjemniejsze w dotyku przedmioty, jakie widziałam. Kołderki są lekkie jak piórko, a jednocześnie ciepłe i mięciutkie. Przydają się do wózka i do łóżeczka, łatwo je też zabrać na wyjazd, bo zwijają się do minimalnych rozmiarów.

Gniazdko Done by Deer służy jako idealne wypełnienie do kołyski, ale można je też położyć do łóżeczka lub na kanapie, żeby dziecku było przytulnie i bezpiecznie.

Komplet otulaczy Done by Deer oraz                             bambusową chustę otulacz Pink No Moremają przepiękne kolory i są wykonane z najlepszych jakościowo tkanin, zdrowych i przyjemnych dla skóry dziecka. Są tak wielofunkcyjne, że na pewno długo się z nimi nie rozstaniemy.

Przytulanka Żyrafa Done by Deerna razie jest większa od Gai i tak mięciutka, że Mała chętnie na niej śpi. Stawiam, że będzie to jej ulubiona przytulanko-podusia przez wiele lat.

Kocyk Poofijeden z moich musztardowych elementów. Bardzo fajnie pasuje nam do wózka. Już z doświadczenia po chłopakach wiedziałam, że kocyków nigdy nie za wiele – dobrze, żeby były rożnej grubości, w rożnych kolorach i rozmiarach. Ten od Poofi jest całoroczny, wygląda na to, że będzie też fajną matą, kiedy Gaja zacznie się już bawić na podłodze.

Żyrafka Sophie klasyk, uważam, że powinien się znaleźć w każdej wyprawce. Jest ładna, wykonana z bezpiecznych materiałów, wydaje dźwięk, który zaciekawia dziecko, ale go nie straszy. Jest łatwa do uchwycenia w rączki i przyjemna w dotyku. Chłopcy bawili się nią przez kilka lat i mocno ją zmaltretowali, więc dla Gai postanowiłam kupić nową.

Organizer do wózka Skip Hop przypinana do rączki wózka torebka z przegródkami, w których zmieścimy pieluszki, butelkę, smoczek, telefon i wszystkie gadżety, które chcemy mieć pod ręką. Bardzo pomysłowa jest dodatkowa kieszeń zapinana na zamek, która jest osobno odpinana od organizera. Dzięki temu w łatwy sposób możemy zabrać ze sobą np. telefon lub pieniądze, kiedy na chwilę odchodzimy od wózka. Idealne wykonanie i funkcjonalność to cechy charakterystyczne marki Skip Hop.

Prześcieradła do gondoli Pink No More zestaw dwóch prześcieradeł na gumce w rozmiarze gondoli lub kołyski. Są wykonane z bardzo przyjemnej bawełny i mają świetne kolory z zabawnymi nadrukami.

Kosmetyki Pure Beginnings krem do pupy, płyn do kąpieli i balsam do ciała tej firmy. Wszystkie mają naturalny skład i piękny zapach olejku antybakteryjnego.

 

Leave a comment 1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama