przedmioty, Wyprawka

Wyprawka made in Poland #2

i konkurs dla Was!

Będzie pięknie, inspirująco i… wyłącznie z metką „made in Poland”! Druga odsłona naszego wyprawkowego cyklu (pierwsza tu) jest już gotowa, a w niej znane i lubiane marki, do których od dawna mamy absolutną słabość, a także te, które skradły nasze serca całkiem niedawno. Odkryjcie je razem z nami.

A jest co podziwiać. Począwszy od pościeli, przez wełniane ubranka, bambusowe otulacze czy zamszowe buciki, polskie marki nie zwalniają tempa i z każdym nowym sezonem stawiają sobie poprzeczkę coraz wyżej i poszerzają swój asortyment. Z czego bardzo się cieszymy!

Nie mogłybyśmy także nie wspomnieć o nurcie eko – 100% bawełna organiczna, wełna merino, materiały pozyskiwane z upraw ekologicznych i naturalne barwniki. Dzięki poniższym markom kupujemy bardziej świadomie i czujemy, że mamy wpływ na środowisko, w którym żyjemy. O bezpieczeństwie maluszków nie wspominając. Brawo!

1. Whisbear

Ten przesympatyczny szumiący miś to prawdziwy must-have nowoczesnej wyprawki. Jako pierwszy w Polsce podjął się tego trudnego zadania, jakim jest całonocne czuwanie nad snem dziecka. No, może oprócz zatroskanej mamy, ale i ona musi kiedyś odsapnąć, prawda? Whisbear dzięki specjalnie opracowanej funkcji CRYsensor nie tylko delikatnie szumi po jego uruchomieniu, w mig uspokajając niespokojnego niemowlaka, ale również automatycznie się włączy, gdy tylko wykryje nagły płacz malucha.

Zabawna forma umożliwia nakładanie misia na krawędź łóżka czy wózka, a kolorowe elementy wspierają maluchy w ich sensorycznym rozwoju. Znamy rodziców, którzy dzięki magicznemu urokowi Whisbeara w końcu mogli się beztrosko zdrzemnąć, a od kiedy do nich zawitał, nie chcieli się z nim rozstawać przez wiele miesięcy. Ten miś to dobywca wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody głównej dla najlepszej zabawki dziecięcej w konkursie Innovation Award 2016.

Produkty Whisbear możecie kupić w sklepie Mamissima.

2. Coodo

To nie tylko piękne ubranka i dodatki dla niemowlaków. To cała filozofia, dzięki której inaczej spojrzycie na wasze nowe życie z dzieckiem. Coodo celebruje te wszystkie małe-wielkie rzeczy, dziejące się w naszym życiu każdego dnia, te mikromomenty, za które możemy być wdzięczni, a także detale, które upiększają nasze otoczenie. Aby je dostrzec, potrzebna jest zmiana myślenia, a nowy rozdział życia z niemowlakiem jest do tego idealnym momentem. Tworząc wyprawkę do szpitala, możemy już od pierwszych dni otoczyć dziecko wyjątkową miękkością i subtelnością, na jaką zasługuje jego delikatne ciałko. Wszystkie ubranka Coodo wykonane są z ręcznie barwionej bawełny organicznej, niezwykle przyjemnej w styczności ze skórą.

Wśród naszych must-have znalazły się prążkowane body, różowy bezrękawnik z kapturem oraz pieluszka bambusowa, stworzona we współpracy z Magdaleną Tekieli.

3. Letters Of Mine

Moda na czułe liściki niestety już minęła, ale potrzeba wyrażania swoich uczuć w szczególny sposób na szczęście nie. Dzięki Letters Of Mine możecie to zrobić na… delikatnej brzozowej sklejce! Te urocze spersonalizowane proporczyki z imionami maluchów lub motywującymi sentencjami stanowią świetną ozdobę w rodzinnych wnętrzach. Pięknie wykonane, zapamiętają wszystko to, co dla was najważniejsze – datę pierwszej randki, ślubu czy narodzin potomka. Ale to nie koniec. Oferta marki ciągle się powiększa, do proporczyków dołączyły także drewniane wieszaki na ubrania z imionami lub dniami tygodnia, miarki wzrostu w kształcie piórka, deski surfingowej lub linijki, a także precyzyjne drewniane napisy. Ulubione słowa można więc zabrać ze sobą wszędzie tam, gdzie potrzebujemy ich dobrej energii.

Przygodę z Letters Of Mine możecie zacząć od proporczyka z sentencją oraz z imieniem dziecka.

4. Pink No More

To marka, która zadba o was kompleksowo. Począwszy od muślinowych pieluszek do odbijania, przez mięciutkie otulacze do spowijania, aż po bawełniane kocyki, które otulą najmłodszych w domu i na spacerach oraz ciepłe czapeczki. Hitem wiernych klientek są z kolei puszyste rożki z miękkich naturalnych tkanin oraz poduszki do karmienia z antyalergicznym silikonowym wypełnieniem, które dopasowuje się do ciała dziecka. Wszystkie niezwykle miękkie, za sprawą połączenia najlepszej bawełny z bambusem, zachwycają swoimi autorskimi wzorami. Wśród naszych ulubionych są kultowe już gwiazdki, owce, serca, a także nowe etniczne printy i botaniczne liście. Subtelna paleta kolorystyczna będzie pasować zarówno dziewczynkom, jak i chłopcom.

Wśród naszych wyborów znalazł się dwustronny koc w serca, rożek z kolekcji botanic, muślinowe poduszeczki czapeczki z bawełny.

Produkty Pink No More kupicie również w sklepie Mamissima.

5. Marta Made It

Chyba pierwsze skórzane mokasyny, które pojawiły się na polskim rynku. Marta uszyła je najpierw dla swojej córeczki, ręcznie, ze starej skórzanej kurtki. Dzięki możliwościom, jakie oferują teraz media społecznościowe, szybko skradły serca mam lubujących się w prostym designie i funkcjonalności. Mokasyny od Marty to świetny wybór na pierwsze buciki, kiedy dziecko zdane jest jeszcze na ręce mamy lub dopiero co rozpoczyna swoją przygodę z raczkowaniem. Skórzane i zamszowe modele są bardzo solidnie wykonane, miękka podeszwa sprawia, że stopa ma więcej swobody, a delikatna gumka ułatwia szybkie zakładanie i zapewnia komfort noszenia. Z powodzeniem sprawdzą się zarówno w domu, jak i w parku czy przedszkolu. Urocze detale w postaci frędzli, kokardek czy perforowanych wzorów dopasują się do każdego stylu waszego malucha.

W tym sezonie stawiamy na musztardę oraz brąz, ale musicie wiedzieć, że Marta stworzy dla was taki model, jaki tylko sobie wymarzycie.

6. Lilushop

Mistrzowie muślinowej i antyalergicznej pościeli, narzut, kołderek oraz poduszek. Zachwycają miękkością, która wprost zaprasza do niemowlęta do błogiego odpoczynku. Ich delikatny nadruk w złote gwiazdki, w pięknych zgaszonych odcieniach bieli, błękitu, musztardy czy różu, będą stanowić piękną ozdobę dziecięcego pokoiku. Fajne są też delikatnie kocyki z kapturkiem, które idealnie otulą dzieci podczas drzemki w domu czy na spacerze, a płaskie poduszeczki będą pomocne przy ulewaniu pokarmu czy problemów z oddychaniem przy zatkanym nosku. Godna polecenia jest również linia bambusowa, w skład której wchodzą poduszeczki do spania, antywstrząsowe rożki i kołderki, ochraniacze do łóżeczka, ręczniki i inne przydatne gadżety wyprawkowe.

Naszą uwagę przykuła niemowlęca pościel muślinowa, mięciutkie poduszki oraz ozdobne poduszki gwiazdy.

Produkty Lilu kupicie również w sklepie Mamissima.

7. miniMilla

Bonetki, czyli czapeczki w kształcie czepka, pieszczotliwie zwane czapeczkami krasnoludków, nie mają sobie równych w kwestii zakładania na małą dziecięcą główkę. Ich wygodny fason ułatwia sprawę do tego stopnia, że cały zabieg trwa kilka sekund. A jakie robią wrażenie! Modele miniMilla łączą w sobie nutkę stylu vintage z oryginalnymi wzorami, w których można przebierać do woli. Delikatne kwiatki, drobne łączki i wzory retro zachwycają nas równie mocno, co jednokolorowe modele uszyte z wysokiej jakości zmiękczanego lnu. Stonowana paleta barw sprawia, że będą świetnym uzupełnieniem zestawu w praktycznie każdym stylu. Wybór należy do was.

Nie możemy oderwać oczu od bonetki o wdzięcznej nazwie jesienny wieczór oraz stonowanej wersji z lnu w kolorze taupe.

8. Lelekuku

Trzy kolory. Biały, szary i czarny. Tyle wystarczy, aby szturmem wejść na rynek dziecięcych ubranek i rozkochać w sobie wszystkie fanki minimalizmu. Marka Lelekuku zadebiutowała zaledwie rok temu, właśnie w marcu, ale od tego czasu zdążyła już zaznaczyć swój wyjątkowy styl. I przy okazji wypełnić lukę uniseksowych ubranek z charakterem. Wygodne, niekrępujące dziecięcych ruchów formy, geometryczne wzory i zabawa kontrastami… Na takie propozycje czekało wiele mam, nie tylko małych chłopców, ale również zadziornych dziewczynek. W ofercie czekają praktyczne rampersy z zatrzaskami, które ułatwiają przewijanie, T-shirty z zabawnymi motywami oraz mocne legginsy, które przetrwają wszelkie harce.

Na naszej wyprawkowej liście znalazł się wzorzysty rampers w literki.

9. Bambolina

Od kilku sezonów wróciła do nas moda na sploty, a reprezentacja marek, które osiągają „czarny pas” różnorodnych technik dziewiarskich, zdecydowanie rośnie w siłę. Przyznacie same, nie da się ich nie kochać! Misternie obrabiane, zachwycają swoim retro klimatem i delikatnością, zapewniając komfort o każdej porze roku. Propozycje Bambolina są wykonane z mięciutkiej, cienkiej wełny merino, a elastyczny splot sprawia, że ubranka posłużą najmłodszym jeszcze dłużej. W przypadku niemowlaków, u których rozmiary potrafią skakać co kilka tygodni, to naprawdę mocny punkt i dobra inwestycja w jednym. Obok klasycznych czapeczek, sweterków i rampersów, znajdziecie tu modele z prześliczną baskinką, która doda uroku każdej małej damie. Nie wspominając o bombelkowych sweterkach z naturalnej włóczki 100% wełny alpaka, które są ostatnio hitem na Instagramie.

Jeśli kochacie takie sploty, wybierzcie koniecznie rampers z wełny merino, wygodne bloomersy oraz czapkę typu bonetka z pomponami.

10. Cool Mama

Moda i karmienie nie zawsze szły ze sobą w parze, ale na szczęście coraz więcej mam wsłuchuje się w nasze kobiece potrzeby i postanawia rozprawić się z tymi niewygodnymi. Do takich z pewnością należy temat odzieży dla przyszłych i karmiących mam, skazanych jeszcze do niedawna na średniej jakości propozycje z sieciówek. Ilość koszulek bez sprytnych rozwiązań czy choćby najprostszych guzików, pozwalających na swobodne karmienie poza domem, od dawna nas drażniła. A przecież każda z nas chce być aktywna, by bezproblemowo wyruszyć z maluchem na spacer czy do kawiarni, nie martwiąc się czy jest tam specjalny pokój rodzinny. Ubrania Cool Mama polubiłyśmy z trzech powodów. Po pierwsze są wygodne, wykonane z przyjemnej w dotyku dzianiny, która pomieści ciążowy brzuszek zanim na dobre rozpoczniecie całą tą ekscytującą przygodę. Po drugie, mają zmyślne patenty pozwalające zachować 100% dyskrecji podczas karmienia. Po trzecie, paski i klasyczna czerń nigdy nie wyjdą z mody, a więc i wy możecie czuć się en vogue.

Przywitajcie wiosnę w bluzce w bretońskie paski oraz szarym modelu, idealnym jako baza wielu stylizacji.

***

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Dziękujemy za udział w konkursie i super komentarze. Najbardziej urzekł nas ten:

Moja żona w ciąży jest już drugi raz, dla mnie to debiut, muszę być gotowy gdy maleństwo przyjdzie na świat, więc podglądam co czyta moja żonka i dlatego tu jestem 🙂 Jestem oszołomiony. Zdolne polskie kobitki mamy. Największe wrażenie zrobił na mnie Whisbear. Jako mężczyzna chciałbym zapewnić moim bliskim poczucie bezpieczeństwa, staram się każdego dnia, ale jak to będzie, gdy w naszym domku pojawi się nowa istotka sam jeszcze nie wiem…. Spokojny sen dla świeżo upieczonej mamy i starszej siostry, która dopiero co pójdzie do szkoły wydaje mi się bardzo ważny. A maluszkowi delikatny szum będzie przypominał ten czas, gdy był u mamy w brzuszku, nie było tam tego całego zamieszania dookoła – bezpieczeństwo. Będę miał pomocnika, Whisbear będzie pomagał mi czuwać nad poczuciem spokoju i bezpieczeństwa mojej rodziny w tych pierwszych dniach, kiedy będziemy się poznawać i uczyć siebie.
Hmmm, z polskich marek znam tylko Zombie Dash, nie jest ona chyba typowo wyprawkowa, ale też mają swoją kolekcję dla niemowlaków 🙂

Przyszły Tato, gratulujemy! Skontaktujemy się mailowo.  

 

Tutaj znajdziecie pierwszą odsłonę naszego cyklu.

 zdjęcia: Ewa Przedpełska/ fafel.eu

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Leave a comment 75 komentarzy

  1. O rany, LADNEBEBE cóż za wspaniały konkurs! Oglądam wyprawkowe hity polskich marek z rozdziawioną buzią i coś mi się zdaje, że szczęki z podłogi chyba nie zbiorę! ŁAŁ, same cuda!! Cudeńka!! Cudowności!! Podobają mi się wszystkie bez wyjątku 😉 Każda ma w sobie to „coś”, ale BAMBOLINA chwyciła mnie za serce. Co mi się w niej najbardziej podoba? Chyba to, że przypominają mi ubranka wydziergane na drutach przez moją babcię, w których paradowałam jako mała dziewczynka 😉 Uwielbiam ubranka ręcznej roboty – cudnie leżą na ciele, są nie za duże, nie za małe, można je nosić na różne sposoby i świetnie przy tym wyglądają. Oprócz względów praktycznych, ważne jest dla mnie to, że to niezwykle wygodne rzeczy. A to wbrew pozorom nie jest takie oczywiste – jest sporo wełnianych ubranek, które się tak dobrze nie noszą jak bambolinki 😉 A może to tylko moje matczyne rozumowanie i pretekst, by kupić kolejny rampersik i czapeczkę hand made? 🙂 Moja córeczka ma mnóstwo pięknych wspomnień z każdym bambolinkowym wdziankiem, który ma w swojej szafie – zabawy z lalkami w ulubionym sweterku, pogaduchy z misiami w bloomersach, wywijanie piruetów na dywanie w wygodnych mokasynkach, czapeczka służąca jako pojemnik na klocki lego, skąpany w blasku lampki nocnej śpiworek, skrywający zziębnięte nóżki, a w raz z nim kolorowa girlanda z pomponów przypominająca tęczę, po której spacerują magiczne wróżki. Mogłybyśmy tak z córcią godzinami wspominać…a ile jeszcze przed nami! 😉
    W kolejnej odsłonie miło byłoby zobaczyć ubranka marki PINOKIO – utkane nowoczesnością, oprószone wygodą, bajecznie kolorowymi wzorami i wysoką jakością wykonania, jak również marki TITOT, która oferuje ręcznie robione ubrania i akcesoria dziecięce w tym nasze ulubione papucie 😉

  2. W pamięci produkty marki Lilushop mi utkwiły
    W mój gust bezbłędnie trafiły.
    Delikatnie dziecię do snu utulają
    I piękne sny maluszkom zapewniają.
    Muślinowe kolory
    Wyszukane wzory
    Pokoik maluszka urokiem dopelnią
    Wszystkie inne podusie przy takich bledną.
    A w przyszłości chętnie bym poczytała o rzeczach firmy Ant co ich babcia Mrówka dla naszych smyków wykonała
    Serce cale wkładając i co najlepsze naszym maluchom dając.

  3. Dziecko mój świat do góry nogami wywróciło,
    i wiem że chętnie w ubrankach Coodo by chodziło,
    wszystkie dodatki i produkty są tam wspaniałe,
    a korzyści z najdrobniejszych gestów byłyby niebywałe.
    Uwielbiamy kolory, i ubranka które dodają POWERA
    i właśnie taka energia bije z produktów Coodo co nas rozpiera.
    Zachwyca mnie myśl o ubrankach pełnych delikatności,
    sprawiających dziecku bardzo wiele radości,
    Podoba mi się marka Coodo bo skupia się na szczególe,
    bo obrazuje piękno, miękkość i cudowna jest w ogóle.
    Nie ukrywam że zrobiły na mnie wrażenie te kolory i fasony,
    te cudne guziczki, styl dziecięcy taki prosty a jednak zakręcony.
    Czemu? Bo odkad zostałem rodzicem,cieszą mnie detale
    i miłości do rodziny nie muszę wstydzić się wcale.
    Cieszy mnie pierwszy uśmiech, pierwsze spojrzenie
    pierwsze schwytanie paluszka, a polska wyprawka to moje marzenie!
    Ma ukochana znów jest w ciąży, brzuszek jej pokaźny
    kolejny będzie synek, bo piłkarz z niego wyraźny.
    I Whisbear i inne marki to wielkie zaskoczenie, lecz Coodo najcudowniejsze
    ubranka i dodatki ma najpiękniejsze, cudne i najpraktyczniejsze.

    C CUDOWNE ubranka i dodatki w wersji kolorystycznej
    O OPTYMISTYCZNE, wygodne sprzyjające zabawie fantastycznej.
    O ODKRYWAJĄ tajniki dziecięcej wrażliwości i są cudne
    D DOSKONALE pasują na maluszka, i wcale nie są nudne!
    O OHH tak! Mają w sobie to „coś”, marka najcudowniejsza !

    Te cykle o polskich wyprawkach są niesamowite,
    taką dawką powera, energią i świetną jakością spowite!
    I tak właśnie zajączek Wielkanocny który się już kica
    mówi że polska marka MUMLA go strasznie zachwyca,
    A także „CZESIOCIUCH” tam również fajne są przedmioty,
    dające szczęście i radość gdy widnieją dziecięce wzloty.
    Ponadto na uwagę zasługuję „EWA KLUCZE” http://ewaklucze.pl/ producent polski 🙂

  4. Coodo!
    Bo najpierw bym dotykała, głaskała zestawiała, składała, rozkładała wkładała do komody… a gdy maleństwo sie pojawiło to ubrała, nosiła i z dumą prezentowała (a co!). A po wielu wielu latach z pudła wyciągnęłam i pokazałam jakie cuda zachowałam na pamiątkę a może i kolejnego pokolenia :).

    A może marka dear_eco ?

  5. Mnie najbardziej urzekła firma LITTERS OF MINE, ponieważ będąc drugi raz w ciąży, wiem, że za pierwszym razem popełniłam błędy… wtedy myślałam, że moje dziecko miało wszystko, piękne ubranka, zabawki, łóżeczko, wózek, wanienkę i wszystkie inne rzeczy które były mu potrzebne. Ale teraz wiem, że nie miałam wszystkiego, bo za bardzo skupiłam się na ogóle, niż na detalach, które nie tylko stanowią piękną ozdobę każdego pomieszczenia, ale również cudną pamiątkę na lata. Czas za szybko ucieka, ani się nie obejrzymy dzieci dorosną i nie pamiętają jakie miały ubrana, zabawki itp. a pamiątki z Nimi pozostają na zawsze. Nas może kiedyś zabraknąć, albo pamięć nie będzie już ta. A dzięki sklejką Nasze dzieci mogą zachować i zapamiętać najważniejsze wydarzenia z ich życia. Ale brzozowe sklejki są idealne na prezent dla każdego mężczyzny, by nie zapomniał po raz kolejny rocznicy ślubu czy innym ważnym wydarzeniu z Naszego życia. Kolejne marki które polecam Titot, Made by Boskas, Endo, Kidzy, Lamama i zdolną mamę która szyje cuda dla maluszków i nie tylko która kryje się pod nazwą ” Pan Bebok „

  6. Od dłuższego czasu obserwuję na instagramie profil francuskiej rodziny gdzie dziewczynka, w wieku mojej starszej córki, ubierana jest w takim nowoczesnym francuskim stylu retro, nieodłącznym elementem jej stroju sa zawsze rożne czapeczki typu bonetka. Zawsze byłam zachwycona tymi właśnie czapeczkami, chociaż wtedy nawet nie wiedziałam jak się one nazywają i bardzo żałowałam, że u nas nigdzie takich nie widziałam. Ale oto w końcu są! miniMilla to jest dokładnie to czego szukałam, piękne materiały i jakość, francuska elegancja w polskim wydaniu. Teraz kiedy niedawno urodziłam kolejną córeczkę jestem pewna, że w jej szafie nie zabraknie tych czapeczek. Natomiast markę, którą chciałabym polecić to bim.bla. Fantastyczne, delikatne i stonowane kocyki oraz kołderki w piękne wzory.

  7. Moja żona w ciąży jest już drugi raz, dla mnie to debiut, muszę być gotowy gdy maleństwo przyjdzie na świat, więc podglądam co czyta moja żonka i dlatego tu jestem 🙂 Jestem oszołomiony. Zdolne polskie kobitki mamy. Największe wrażenie zrobił na mnie Whisbear. Jako mężczyzna chciałbym zapewnić moim bliskim poczucie bezpieczeństwa, staram się każdego dnia, ale jak to będzie, gdy w naszym domku pojawi się nowa istotka sam jeszcze nie wiem…. Spokojny sen dla świeżo upieczonej mamy i starszej siostry, która dopiero co pójdzie do szkoły wydaje mi się bardzo ważny. A maluszkowi delikatny szum będzie przypominał ten czas, gdy był u mamy w brzuszku, nie było tam tego całego zamieszania dookoła – bezpieczeństwo. Będę miał pomocnika, Whisbear będzie pomagał mi czuwać nad poczuciem spokoju i bezpieczeństwa mojej rodziny w tych pierwszych dniach, kiedy będziemy się poznawać i uczyć siebie.
    Hmmm, z polskich marek znam tylko Zombie Dash, nie jest ona chyba typowo wyprawkowa, ale też mają swoją kolekcję dla niemowlaków 🙂

  8. od zawsze mam manię stóp… jedni jeździli na obozy z gitarą, inni z dziewczyną/chłopakiem… ja zabierałam krem do stóp. miałam ich dziesiątki, we wszelkich możliwych kolorach i zapachach. skarpetki to była najważniejsza część ubioru, do dziś moja mama wspomina moment kiedy zbierałam się do zerówki i zadałam jej TO pytanie „mamo, a która skarpeta jest lewa a która prawa?”. nie było to pytanie łatwe, oj nie. przez 20 minut wysłuchiwałam opowieści jak bardzo jest to ‚nieistotne’ i ‚obojętne’… obrażona na cały świat oznajmiłam, że nigdzie nie idę. w końcu do akcji wskoczył tata, wziął jedną z hasłem „to lewa” i drugą „ta prawa”. od tamtej pory, wcale nie żartuję, wiem, która jest lewa a która prawa, może też dlatego się tak wdzięcznie przecierają na paluchach.
    i buty…. tysiące… sportowych (bo byłam z gatunku tych luzarek) miałam ze 20, w kolorach tęczy. po zamążpójściu i przeprowadzce moja kolekcja niestety się uszczupliła o te modele, których nie miałam na stopach z dobre pięć lat… ale nadal do nich wracam. na hamerykańskich stronach zachwycałam się mokasynami bobasowymi… i już przeliczałam, dolar-złoty, złoty-dolar, to może z Kanady? przyszłyście z odsieczą! korona trafia do Marta Made It. a te świąteczne to już w ogóle… chapeau bas (brzmi bardziej z klasą niż czapki z głów;)
    pewnie się już domyślacie kogo poleciłabym do następnego cyklu… te paputy czynią cuda… a mina gości przyjmowanych w małej czarnej i paputkach – bezcenna 🙂 <3 Titot <3

  9. Słyszałam o firmie Whisbear i ich szumisiach. Koleżanki mają i gorąco polecają. Podobno czyni cuda przy zasypianiu 🙂 Kolki i ząbkowanie mu nie straszne wycisza i uspokaja dziecko oraz pozwala mu łagodnie zasnąć a nawet jak się przebudzi to funkcja cry sensor pozwala na ponowne zaśnięcie. Żałuje że przy córci za późno się o nim dowiedziałam i naszym lekarstwem na zaśnięcie był okap kuchenny, dzięki czemu mama zyskała niezłe mięśnie od trzymania 🙂 Teraz przy drugim z pewnością go wykorzystamy.

    z Chęcią poczytałabym o firmie LULLALOVE- Słyszłam że ich produkty są boskie 🙂
    oraz o produktach Czu-Czu i o cudnych lalkach szytych na zamówienie u Lalka od serca

  10. Dzięki wam dowiedziałem się o firmie Cool Mama po wejściu na ich stronę zobaczyłem wiele pięknych ciuchów, które z pewnością spodobają się mojej małżonce. Teraz jest w ciąży z drugim dzieckiem i z wielką radością jej zakupie sukienkę z tej firmy na dzień matki. Przy pierwszej ciąży ciągle narzekała że nie ma w co się ubrać i że w nic sie nie mieści a w sieciówkach nie ma ubrań dla ciężarnych a jak już są to strasznie brzydkie. Kupowała zazwyczaj zwykłe ciuchy ale w większym rozmiarze i narzekała że wygląda w nich jak w worku. W ubraniach Cool Mama każda kobieta będzie czuć dobrze, wyjątkowo i kobieco z pewnością nie jak w worku. To tego są poprostu ładne 🙂

  11. Lilu to mój faworyt 🙂 przejrzałam ich ofertę i jest ekstra. Nie sądziłam że można u nas kupić tak śliczne rzeczy. Ich produkty mnie zachwyciły już urabiam męża aby coś kupić dla naszej córeczki. Piękne wzory i kolory takie nie szablonowe unikalne a dodatki do pokoju wręcz boskie 🙂 Tu z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

    my polecamy Kroomki – tu także są nieziemskie dodatki

  12. O firmie Whisbear i ich szumisiach dowiedzieliśmy się niedawno szkoda że nie wcześniej gdy nasza księżniczka była jeszcze mała. Podobno działają cuda, koleżanki mają i gorąco polecają. Szumisie pomagają na zasypianie, kolki i ząbkowanie, żadne zmory im nie straszne. Przy nich dziecko ładnie zasypia a nawet jak się obudzi to funkcja Crysensor ułatwia ponowne zaśnięcie 🙂 Szkoda że nie słyszeliśmy o nim wcześniej dla nas ratunkiem był okap kuchenny, dzięki niemu mama zaoszczędziła na siłowi i wyrobiła sobie niezłe mięśnie od trzymania. Przy drugim dziecku z pewnością go wypróbujemy.

    Chętnie dowiedziałabym się więcej o firmie Lullalove,
    CzuCzu

  13. Najpiękniejsza noc w roku… Wigilia. Prawda? Wszyscy wyczekujemy pierwszej gwiazdki i małego świątecznego cudu miłości i ciepła rodzinnego. Nie ma bardziej wyczekiwanej chwili w ciągu roku przez dzieci i dorosłych.
    Wigilia 2016 – nadszedł ten moment, długo wyczekiwany przekiwany przeze mnie. Założyłam rajstopy (w końcu widziałam znowu swoje palce u nóg!) i rozpakowałam przepiękną sukienkę czarno-czerwoną COOLMama, która czekała specjalnie na tę okazję i została przeze mnie spakowana do torby oczekującej na swoją chwilę koło drzwi mieszkania – ‚na wszelki wypadek’ – do szpitala…
    W drugiej ręce ubranka dla Małej. Mojego małego Cudu. Długo wyczekiwanej chwili i rzeczywiście najpiękniejszego dnia w roku, w tym szczególnym roku… Wychodziłyśmy do domu, gdzie czekała choinka i rodzina. Obie wyglądałyśmy pięknie i czułyśmy się wyjątkowe. Było wspaniale.
    Ja w sukience CoolMama, a Mała w Coodo. Warto! Naprawdę warto wlączyć je do wyprawki! Najpękniejszy dzień w roku 🙂

    ps. a z tu przedstawionych urzeklo mnie prostotą Lelekuku. Z tych do poczytania na przyszłość – posterilla.pl, gdzie zamówiłyśmy wspaniałą metryczkę do pokoju Małej 😉

  14. Pierwszy dzień wiosny ogłaszam dniem Mamy Egoistki! Każdego dnia ciąży wijemy gniazdko i czasem, żeby je zbudować wyrywamy sobie piórka. Oj, nie! Każda mama powinna być skrzydlata! A mnie uskrzydla Cool Mama! Budzę się rano i wiem, że ludzie (nawet przystojni mężczyźni ;p) będą się za mną oglądać na ulicy, bo w ich stylizacjach wyglądam rewelacyjnie! A i nocą nie tracę na atrakcyjności… Macierzyństwo to też nasz czas! Pora uwzględnić w wyprawce potrzeby kobiety. Badźmy Cool Mamami 😉

    Organic ZOO, MayLili

  15. W moim brzuszku od kilku miesięcy rozwija się fasolka, tak jestem w ciąży! Z dnia na dzień rośnie coraz większa, i większa…ja również rosnę, a właściwie to nie ja, a mój brzusio 😉 Uwielbiam go podkreślać, głaskać i obserwować jak nabiera krągłości, no i te kopniaczki, które wywołują u mnie niepohamowaną falę radości ;)) Ciąża to dla mnie cudowny czas, w którym mogę podkreślać swoją kobiecość, a to wszystko za sprawą marki COOL MAMA, która obdarowuje mnie super wygodnymi ciuszkami, szczególnie teraz w zaawansowanej ciąży kiedy to jestem mniej sprawna fizycznie. COOL MAMA poprzez swoje fatałaszki daje to, czego pragnie moja figura, i sprawia, że na każdym etapie ciąży czuję się modnie, kobieco, elegancko i zalotnie. I powiem więcej…owe wdzianka przydadzą mi się już niebawem po porodzie maskując niektóre niedoskonałości figury, których skorygowanie niekiedy wymaga czasu i wysiłku, a także ułatwią karmienie córeczki, co oczywiście jest dla mnie wiodącym wyznacznikiem dla odzieży ciążowej. I to właśnie uwielbiam w odzieży COOL MAMA, a mianowicie fakt, że nawet gdy dzieciątko jest już na świecie bądź jest już na etapie stawiania pierwszych kroków, to nadal ma swoje miejsce w szafie kobiety gwarantując komfort, a przede wszystkim atrakcyjny matczyny look 😉
    Jeśli chodzi o kolejną odsłonę cyklu wyprawki polskiej marki to chciałabym zobaczyć markę „BOOSO”, która oferuje ubranka, buciki i akcesoria dla dzieci pełne harmonii i spójnych kolorów, designarskich detali, a także wygodnych i miękkich materiałów. Zagadkę stanowi dla mnie również marka „Miszko Maszko”, z którą warto byłoby się zapoznać 😉

  16. Bez względu na czas, na ten który pozostał, pragnę dać mojemu dziecku cząstkę siebie, wspomnienia, których nie pokryje mgła. Dlatego doceniam bardzo markę Letters Of Mine za skrajność w postaci delikatności i trwałości.
    Niech moja córcia wie, że może mieć różne oblicza, bo każde z nich pozwala nam dojść do lepszego bycia.
    Dzięki Letters Of Mine! Tyle mam w sercu do dania, a wylewa mi się na ekran jedynie minimalizm… może o to chodzi… na dziś. 🙂

    P.S. marka Jamiks całkiem przyjemna, choć nazwę ciut może by zmienić 😉

  17. Urzekający Lilushop miękkością muślinu utuli mojego synka a ja będę patrzeć jak jego alabastrowe policzki zapadają się w delikatną powierzchnię materiału lekkiego i puszystego niczym obłoki białych chmur widoczne z okien sypialni, widok jego drobnych pulchnych paluszków trzymających skrawek kocyka sprawi, że szybko nie odejdę. Dlatego właśnie Lilushop skradł moje serce a chętnie poczytałabym o Panu Pantallonim😊

  18. Pink No More!
    niedługo zostaniemy rodzicami. To marzenie, które spełni się po latach oczekiwań, planów i trosk. Choć nie znamy jeszcze naszego dziecka, od dawna marzę o kocykach z Pink No More i wszelkich otulaczach, chustach i kocykach. Dlaczego? Bo nasze adoptowane dziecko będzie potrzebowało poczucia bezpieczeństwa, komfortu i miłości. Bo chciałabym je tulić i przytulać i otulać nie tylko własnymi ramionami ale też przyjemną, naturalną tkaniną. A gdyby jeszcze taki materiał był pięknie zaprojektowany i wykonany w Polsce, to już w ogóle byłaby euforia. Powoli kompletujemy wyprawkę dla naszego Potomka. Każda z marek przedstawiona w tym artykule ma coś w sobie. Ale te otulacze w groszki czy chusty bambusowe… chciałabym by towarzyszyły nam każdego dnia.

  19. Pisząc ten komentarz przebywam jeszcze w szpitalu razem z naszym pierwszym synem. Pierwsze doświadczenia świeżo upieczonej mamy utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że wyprawka skompletowana z COODO to doskonały wybór. Urok i piękno ich prostoty oraz wartości jakie przyświecają tej marce doceniłam juz na etapie kompletowania wyprawki, ale prawdziwe zalety przyszło mi odkryć dopiero wczoraj. Wydawałoby się że brak metek, kopertowe zapięcia czy nieuciskająca fasony ubranek to detale, ale jakże istotne! Zwłaszcza na początku macierzyństwa, kiedy wszystko jest nowe a my niepewne jeszcze swoich umiejętności. To naprawdę coodowne jak np. Proste kopertowe body sprawia, że przebranie noworodka nie wydaje się juz tak przerażajace a do tego wyglada coodnie zestawione z dowolnymi produktami marki wiec nie trzeba zaprzątać sobie głowy tworzeniem pasujących zestawów 😉 co do innych firm wartych polecenia, to przychodzą mi do głowy np. rodzimi producenci pieluszek wielorazowych: nie dość, że ekologiczne, to jeszcze naprawdę fajnie wyglądają. Ponadto są to firmy cenione za granicą a w Polsce słabo rozpromowane. A szkoda, bo nawet jeśli idea pieluchowania wielorazowego nie jest nam bliska, to wełniane otulacze czy gatki mogą być super elementem niejednej dziecięcej stylizacji. Osobiście polecam np. wełniano mi czy puppi by igle figle.

  20. Bezkonkurencyjnie jak dla mnie PIERWSZE miejsce zdobywa marka „Whisbear”. Ten uroczy, miękki miś to wielkie nasze marzenie. Nie tylko dlatego, że czuwa lepiej niż ja (bo on nie ma chwil słabości, a ja czasem wymiękam), nie dlatego że szumi i uspokaja każdego maluszka (co mi nieraz się nie udaje, mimo wielu sposobów) ale dlatego, że ten wspaniały MIŚ to świetny PRZYJACIEL, kompan zabawy i SUPERBOHATER który czuwa, bawi i opiekuje się! Jestem zafascynowana marką „Whisbear” bo jest w niej miłość, czułość i chęć przywrócenia maluszkowi spokoju i delikatnego „środowiska” jakie panowało w brzuszku mamy przez cały okres ciąży ! Miś o kolorowych łapkach, szumiący,szeleszczący i taki słodki.

    Zdobyła me serce, jak śliwka w kompot wpadłam,
    i tylko jedno spojrzenie Whisbear ja dziś skradłam!
    I już wiedziałam, że tą markę cenię bez zwątpienia
    bo spełnia dziecięce i rodziców skryte marzenia.
    Uspokaja płacz, szumi i czuwa 24 h na dobę
    i właśnie z tą marką chciałabym zacząć przygodę.
    Bo kochamy Misie, misie z dzieckiem bawić się uwielbiają
    bo wszak MISIE po prostu sentyment mają.

    Siedział Whisbear na łóżeczka skraju,
    a mały Antoś czuł się jak w bajkowym raju,
    nagle coś się stało, coś go zaniepokoiło,
    i tu nagle szumienie misia go uspokoiło.
    Przybiegła mama, omalże zębów sobie nie wybiła,
    ale mina maluszka była już pogodna i miła,
    Whisbear patrzył na dziecko i szumiał ładnie,
    moje wielkie marzenie? Niech taki miś do nas wpadnie.
    A z chęcią zobaczyłabym w Twoich postach wyprawkowych coś o marce PINOKIO, MUMLA, czy Booso .

  21. Czy „Tatowie” również mogą wtrącić tu swoje trzy gorsze? 🙂 Ja wiem, że kompletowanie wyprawki to zajęcie uchodzące za wybitnie niemęskie, ale odkąd moja Żona jest w ciąży czuję, jakbym sam w niej był… a kupowanie rzeczy dla naszego małego Skrzata cieszy mnie tak samo jak Ją – a może i bardziej. Z boku obserwując można by rzecz „Rzuciło się facetowi na głowę”. A wiecie co robi szalony przyszły ojciec, który chciałby swemu dziecku nieba przychylić? Kupuje obłędnie prostą i obłędnie piękną pościel w gwiazdki od Lilushop – to taka namiastka nieba na ziemi dla naszego małego Okrucha 🙂

    Niestety nie jestem wielkim znawcą polskich marek dla dzieci, ale jako ilustrator niesamowicie doceniam wzory na pościelach oferowanych przez firmę Blanket Story, Mumla oraz Monamoon. Żona natomiast podpowiada, że Jej absolutnymi faworytami są firmy Effi oraz Maylily 🙂

  22. Niestety ale wszystkich w domu chorych mam, ból gardła, zapalenie ucha, katar od ucha do ucha , a tu tyle wspaniałości dla Cool mam, czy wybrać coś mam ?
    Coś pięknego tu gra, szczypta harmonii, kawał energii pasjonata, pełno w nich duszy
    ale skrycie powiem Wam Whisber pomógłby nam bo przesypiać całe nocki po odchorowaniu całej trójki zamierzam, tak to mój mamowy plan !

    Najlepsze jest to dopiero nie dawno dotarło do mnie że jest to polski produkt. Jak nie byłam jeszcze nawet w ciąży i widziałam tego misiaka psioczyłam okrutnie, czemu oni tak go promują, przecież to jakiś szajs w dodatku jakiś zagraniczny i wszyscy muszą go mieć, same ochy i achy. Ciąża, poród, mały na świecie 4 miesiąc i w końcu klikam bo znowu gdzieś z jakiejś promocji mnie straszy i patrze Made in Poland 🙂 Kilka recenzji przeczytałam i sama się w nim zakochałam ale wcześniej szerokim łukiem omijałam.

    Polecam zajrzeć tu : Babołki babolki.pl niech tylko mój urwis podrośnie…
    i Naturissimi.com i MonikaMagdalenaHandMade FB

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać