Ilustratorzy – wspaniała piątka

część 12

Przed wami kolejna mocna piątka ilustratorów – tym razem na podium staną twórcy rodzimi i zagraniczni, związani z wydawnictwem Zielona Sowa.

Spróbujcie sobie uzmysłowić, jak dużo i dobrze się dzieje w dziedzinie ilustracji. To już dwunasta i na pewno nie ostatnia odsłona zestawienia sylwetek najciekawszych ilustratorów. Tym razem do zadania podeszłam organicznie, koncentrując się na analizie działań twórców związanych z tą samą oficyną, a więc w pewnym stopniu z nią tożsamych i bliskich sobie nawzajem. Klucz, którego używają w swojej ilustratorskiej twórczości, ma pewne cechy wspólne dla całej piątki, a jednocześnie pozostawia spory kawałek przestrzeni na eksplorowanie własnego stylu i wizualnego języka. Ola Krzanowska, Stephan Lomp, Marta Kurczewska, Jim Field i Thomas Flintham – dorobek twórczy tych państwa śmiem zaprezentować wam w poniższym, pięciostopniowym zestawieniu. Życzę przyjemności.

*

Stephan Lomp

Lomp jest niemieckim ilustratorem, który pochodzi z Düsseldorfu, a swoje pierwsze kroki w dziedzinie grafiki stawiał kreśląc komiksy i produkując całą masę rysunków reklamowych. Od kilku lat zajmuje się wyłącznie ilustrowaniem książek i magazynów, zwykle o tematyce dziecięcej. Nic w tym dziwnego – świetnie się w niej odnajduje, tworząc z humorem, lekko i empatycznie, stosując kontrasty, zaskakując liczbą szczegółów lub zbyt wielką głową przytwierdzoną do drobnego ciałka. Dla Zielonej Sowy skonstruował książkę „Oskar i Albert. Absolutnie dziki wyścig”, która zachwyca grą kolorów i najlepiej wciąga do zabawy.

Strona internetowa

*

Ola Krzanowska

Ola poza tym, że ilustruje, włada też wydawnictwem Czerwony Konik, w którym to wydała słynne, ilustrowane przez nią samą „Owadzie opowieści”. Mama Jerzyka i Jędrka ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie i odtąd zajmuje się tymi dwiema dziedzinami swego profesjonalnego życia: wydawaniem książek i ich ilustrowaniem. Jej ostatnią realizacją są książki „Wiosna Toli” i „Lato Toli” z tekstami Anny Włodarkiewicz, wydane przez Zieloną Sowę. Spójrzcie, jak Ola umiłowała kolor, jak lubi odtwarzać go w bliski naturze sposób, jak miękko portretuje zagapionych bohaterów i ile ma czułości dla tych kilkuletnich gapciów.

Strona internetowa


Źródła: ładnebebe.pl, ksiazkinaczacie.pl

*

Marta Kurczewska

Marta to jedna z najpłodniejszych ilustratorek w oficynie Zielona Sowa. Rocznik 1977. Autorka serii o sympatycznym wikingu Tappim, niegdysiejsza malarka murali i właścicielka dystyngowanej kotki zwanej Panią Prezes. Rysuje zamaszyście i radośnie, lubi postaci w ruchu i artystyczny nieład wokół nich. Wystarczy rzut oka na jej ilustracje i od razu widać, że sympatyzuje z bohaterami, dla których chaos jest naturalnym środowiskiem. Pewnie sama też odnalazłaby się u nich bez drogowskazu.

Więcej o autorce przeczytacie tu.

*

Jim Field

Spec od skonfundowanych zwierzaków, które – wbrew stereotypom i swoim przyzwyczajeniom – z nagła porzucają strefę komfortu, by poznawać świat. Powinniśmy się od nich uczyć. O ile ta nauka przyjemniejsza z ilustracjami brytyjskiego ilustratora Jima Fielda, który od dziecka marzył o tym, by rysować. Początkowo myślał o filmach animowanych – odbył zatem studia w tym kierunku na Hull School of Art and Design. Krótko potem zaczęły się pojawiać zlecenia od wydawnictw, w tym jedno przełomowe: „Cats Ahoy!”. Odtąd Field nieustannie ilustruje książki dla dzieci, czyniąc to z rozmachem, nie żałując koloru, ubarwiając zwierzęcą mimikę i serdecznie się z bohaterów podśmiewując.

Strona internetowa

*

Thomas Flintham

Flintham znakomicie wyczuwa nastrój powieści z dreszczykiem przeznaczonych dla młodocianego, ale spragnionego ciarek na plecach 6-latka. Rysuje zatem wilkołaki, wampiry, szpiegów i duchy tak, jakby ich spotykał co rano w  kolejce po bułki. Przyjaźnie, z sympatią i nonszalancją w kresce. Ilustrator oddany jest zarówno nowoczesnym technikom rysowania, jak i tym tradycyjnym – siadanie przy stole i struganie ołówków pozwala mu oczyścić głowę i uspokoić tętniące serce. Swój człowiek.

Strona internetowa

 

*

Tekst: Dominika Janik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.