Dziecko, inspiracje, inspiracje, Zakupy

Wrześniowe debiuty – żłobek

Po długim czasie bycia w domu z mamą, półtoraroczna Hania ruszy we wrześniu do żłobka. Casting na placówki był skrupulatny, ta wybrana budzi zaufanie, a jak to jest z rozstaniem?

Hanię oczywiście znacie z naszych publikacji i ze zdjęć jej mamy, w obiektywie Ewy ma olbrzymie, ciekawe świata oczy. Hania nie ma problemu z puszczeniem maminej spódnicy, w naszej redakcji odważnie penetruje wszystkie kąty i kradnie serca uśmiechami. Może to Ewie będzie nieco trudniej zakończyć ten ich wspólny, piękny etap bycia ze sobą non stop? Przeczytajcie kolejną odsłonę cyklu #wrześniowe debiuty.

plecak La Millou

*

Hania ma półtora roku i za chwilę wyfruwa z gniazda, jak się z tym czujesz?

Myślę, że jest dużo bardziej na to gotowa niż ja (śmiech). Trochę dziwnie się czuję, bo nigdy nie myślałam o sobie jako o helicopter mom, która ma problem z przecięciem pępowiny, ale przyznam szczerze, że chętnie posiedziałabym z Hanią w tym gnieździe jeszcze trochę dłużej. Tylko wiadomo – życie. Kilka miesięcy temu, kiedy skończyłam urlop macierzyński, musieliśmy podjąć decyzję, co robimy dalej i podobnie jak w przypadku starszego brata wiedzieliśmy, że zależy nam bardziej na żłobku niż niani. Nie mamy w Warszawie nikogo, kto mógłby nam pomóc w opiece nad malutką, a z racji tego, że jesteśmy młodymi rodzicami, nie wchodzi też finansowo w grę opcja pt. tata w pracy, mama w domu. Przez te kilka ostatnich miesięcy trochę żonglowałam milionem różnych spraw. Wiele osób, które fotografowałam w międzyczasie, miało okazję przybić piątkę Hani siedzącej mi na kolanach lub śpiącej na moich plecach, ale starałam się jednak unikać takiego pomieszania z poplątaniem, łatwo się wywrócić, a mi zależało na tym, żeby mieć dla niej swoją pełną uwagę. I tak z miesiąca na miesiąc odkładałam decyzję o powrocie do pracy. Wiem, że to będzie fajny, nowy etap w naszym życiu, bo pamiętam, jak niezwykle pozytywnie pójście do żłobka odbiło się na rozwoju Tymka, ale przyznaję, że tym razem ten krok wykonuję trochę mniej dziarsko.

 

kapcie Bobuxnaklejki i naszywanki podpisane.pl, ubranka MyBasic, pasta, kubeczek i szczoteczka Ekodrogeria

Co zdecydowało o wyborze tego konkretnego żłobka? 

Jestem człowiekiem-spreadsheetem – zrobiliśmy więc z Adamem przegląd wszystkich żłobków w promieniu kilku kilometrów od nas i zjechaliśmy cały Żoliborz w poszukiwaniu miejsca najlepszego dla Hani. Trafiło na prywatny żłobek, który, co fajne – nie tylko z nazwy jest bardzo międzynarodowy. Kliknęło po rozmowie z dyrektorką. Bardzo zależy nam na tym, żeby wychować dzieci na otwarte i ciekawe świata, więc cieszę się, że już pierwsze kroki Hania będzie stawiać wśród dzieci z różnych kultur. Nie szukaliśmy żłobka kluczem filozofii, którą „naucza”. Rozglądaliśmy się raczej za ludźmi, którzy tworzą miejsca oparte na rozsądnym czerpaniu z różnych metod, którzy skupiają się przede wszystkim na maluchach i ich potrzebach, mniej na żelaznych zasadach i terminologii. Wiadomo, że świecą mi się oczy na widok pięknych pomocy naukowych i przedszkoli przepełnionych dobrym designem, ale nie dajmy się zwariować, na koniec dnia wszystko sprowadza się do tego, czy dzieci są w żłobku po prostu szczęśliwe. Zawsze się trochę podśmiewujemy z siebie, że Tymek trafił do jednego z „tych” żłobków – polsko-włoskiego o profilu artystycznym (w CV będzie wyglądać nieźle, prawda?). Ale rzeczywistość jest taka, że żłobek był po prostu niedaleko naszego domu, w pięknym, przytulnym domu na Ochocie i miał fantastyczną kadrę. Myślę, że to najważniejsze. Jeśli zwiedzasz żłobek, z którego sam chcesz uciec po kilku minutach, to coś jest po prostu nie tak.

 

 

farbki do malowania palcami Djeco

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

szczotka, pasta, kubeczek Ekodrogeria, krem Ekodrogeria, sukienka MyBasic

Opowiedz proszę o żłobkowych doświadczeniach Tymka. 

Tymek też trafił do żłobka w podobnym wieku, nawet trochę wcześniej, ale byliśmy wtedy w innym miejscu w życiu, oboje studiowaliśmy dziennie, ja tylko z kilkutygodniową przerwą na poród, który wypadł w trakcie sesji zimowej (śmiech) i musieliśmy pracować. Wokół nas, ani w rodzinie, ani wśród znajomych, nie było żadnych dzieci i rodziców, poza naszymi własnymi, więc bardzo zależało nam na tym, żeby Tymek miał kontakt z rówieśnikami. Odnalazł się świetnie, jest bardzo pogodnym i otwartym chłopcem, od samego urodzenia wychowywał się otoczony przez ludzi, na uczelni i w domu pełnym przyjaciół. Poza tym bardzo bardzo szybko zaczął mówić, więc prawie od samego początku mieliśmy też jego relację ze żłobkowych wrażeń. Poddaliśmy się co prawda na kilka miesięcy, kiedy choroby zrobiły się bardzo poważne, ale znam mnóstwo dzieci, które ten początkowy okres przechodziły o wiele łagodniej. Miejmy nadzieję, że tak będzie też z Hanią.

 

układanka Kształty i Dżwięki Janod, króliczek La Millou, bluza MyBasic

 

 

 

komplet pościeli La Millou, króliczek La Millou

Opowiadasz Hani o żłobku? Jak chcesz ją przygotować do tego kroku?

Zwiedzała ze mną już dwa razy żłobek, do którego pójdzie, poza tym codziennie razem ze mną zaprowadza i odbiera Tymka z przedszkola i myślę, że to najbardziej przybliża jej ten świat. Zazwyczaj muszę łapać ją w locie, bo najchętniej zostałaby ze starszakami (śmiech). Na razie pracujemy troszkę nad tym, żeby zbliżyć nasz plan dnia do żłobkowego tak, żeby było to dla niej jak najbardziej naturalne przejście.

Na czym będzie polegała adaptacja w waszym żłobku? 

Tak jak w większości żłobków, adaptacja to kilka dni, podczas których stopniowo pozwala się maluchowi na więcej – najpierw jest kilka godzin z rodzicem, potem bez. My planujemy zrobić to powoli, zgodnie z rytmem Hani. Na szczęście moja praca pozwala na to, żeby odbierać ją wcześnie, a najprawdopodobniej i tak skończy się katarem w drugim tygodniu września.

buciki Bobux, farbki do malowania palcami Djeco, układanka Janod, plecak La Millou, bluza MyBasic, szczoteczka, pasta i kubeczek Ekodrogeria, krem Ekodrogeria, worek La Millou

 

pieluszki biodegradowalne Ekodrogeria, szczoteczka, pasta i kubeczek Ekodrogeria, krem Ekodrogeria, chusteczki nawilżone Ekodrogeria 

W jakim stopniu Hania jest samodzielna? Jakie ma predyspozycje do bycia w grupie i pod opieką obcych osób?

Tak jak powiedziałam na starcie, czuję, że Hania jest już gotowa, ja pewnie mniej. Wiem, że każdy rodzic jest zakochany w swoim dziecku, ale ona naprawdę jest z kosmosu. To bardzo odważna i bystra dziewczynka, która śmieje się całą sobą i właściwie cały czas. Biega, bardzo dużo już mówi, umie sama jeść rączkami, „myć” zęby i strasznie lubi dzieci, na równi z psami. Jest kompletnie bezproblemowa i choć jesteśmy ze sobą naprawdę bardzo blisko, to coraz rzadziej trzyma mnie kurczowo za rękę. Myślę, że jest już gotowa na nowych ludzi w swoim życiu, a ja, cóż, najwyżej ją ukradnę z powrotem do domu po dwóch miesiącach (śmiech).

Trzymam kciuki za zdrowe żłobkowe harce. Dzięki za rozmowę. 

*

Top 5 produktów z wyprawki Hani

1. Farbki do malowania palcami / Djeco – rysowanie kredkami Hania opanowała na dobre, więc teraz przyszła pora na farby. A malowanie palcami to dopiero frajda!

2. Szczotka, pasta i kubeczek / Ekodrogeria – Hania uwielbia myć ząbki, dlatego pierwszymi rzeczami jakie wskoczyły do jej wyprawki żłobkowej były akcesoria do mycia zębów.

3. Ubranka do żłobka / MyBasic – klasyka i proste fasony, a co za tym idzie wygoda dla Hani, czyli najważniejszy aspekt w wieku dziecięcym.

4. Komplet pościeli / La Millou – w takiej miękkiej i delikatnej pościeli popołudniowa drzemka Hani w żłobku powinna być prawdziwą przyjemnością.

5. Buciki / Bobux – wygodne obuwie na małych nóżkach jest bardzo ważne. A buciki Bobux są ręcznie wykonane, miękkie i niezwykle bezpieczne. Efekt bosej stopki gwarantuje nieskrępowaną wygodę, tak ważną podczas żłobkowych zabaw.

*

Rozmawiała: Paulina Filipowicz

Zdjęcia: Ewa Przedpełska

 

 

Leave a comment 1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama