Dziecko, inspiracje, inspiracje, Zakupy

Wrześniowe debiuty – przedszkole

Tadzio to chłopiec urok. Mocna osobowość w rozkosznym wieku lat trzech. We wrześniu rusza do przedszkola, co jest wydarzeniem dla całej rodziny. Czego potrzebuje debiutujący przedszkolak?

Pewnie, że wsparcia. I tego Tadziowi nie zabraknie, bo w przedszkolu spotka siostrę, można rzec w temacie wyjadaczkę, Marianka będzie już w starszakach. Do tego rodzice mają mocno przemyślany temat w oparciu o wcześniejsze doświadczenia. Dziś w naszym cyklu #wrześniowedebiuty rozmawiam z Bożeną, mamą Tadzia i Marianki, a moją redakcyjną koleżanką. Warto skorzystać z jej doświadczenia.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

*

Tadzio zna przedszkole, bo chodzi tam już Marianka. Myślisz, że to pierwszy proces adaptacyjny? Jaki będzie kolejny?

Faktycznie Tadek wielokrotnie odprowadzał i odbierał z nami Mariankę, więc doskonale wie, o co w tym wszystkim chodzi, gdzie jest szatnia oraz sale, która Pani jak ma na imię, jakie zabawy są na podwórku itp. Na pewno będzie mu dużo łatwiej niż innym dzieciom i w związku z tym nie mam potrzeby specjalnego opowiadania mu o całym tym procesie. Nie chciałabym zrobić z tego sprawy i niechcący zbudować napięcia. To, co na pewno będę robić, to podsycać radość, dlatego kupujemy razem kapcie, piórniczek, poduszeczkę, przytulankę, kubeczek i szczoteczkę i inne niezbędne dla przedszkolaka przybory. Na pewno sprawię Tadkowi kalendarz do odhaczania dni przedszkolnych, wolnych, świąt, urodzin itd. Będziemy też więcej czytać o dzieciakach przedszkolakach. I na bank ustanowimy jakąś tylko Tadziową tradycję, typu w każdy piątek po przedszkolu coś.

 

kapcie Bobux, koszulka MyBasic, naklejki i naszywanki podpisane.pl, króliczek La Millou, kubeczek, pasta i szczoteczka Ekodrogeria, chusteczki nawilżone Ekodrogeria

Wasze przedszkole da się lubić? Jakie są twoje oczekiwania?

Uwielbiam nasze przedszkole. Życzyłabym każdemu rodzicowi takiego doświadczenia. To państwowa placówka, zupełnie zwyczajna, ale prowadzona z pasją i czułością, pomysłem i oddaniem. Pani dyrektor dobrze zna każde dziecko. Nie zapomnę, jak w pierwszych dniach pobytu Marianki w przedszkolu, która dołączyła rok później do uformowanej grupy, towarzyszyła jej na spacerach, bawiła się z nią kasztanami i dodawała otuchy. A potem zdawała nam relację, przez co otoczyła opieką nie tylko ją, ale i nas. A muszę dodać, że ja bardzo tego wtedy potrzebowałam. Panie przedszkolanki są bardzo otwarte na wszelkie pomysły, ciągle wymyślają jakieś wyjścia, nie przeraża ich cała ich logistyka. Grupowe wyjście na ściankę wspinaczkową z przesiadkowym dojazdem? Bez problemu. Wyjazd na dwudniową wycieczkę do Szczytna bez obecności rodziców i z poświęceniem własnego dnia wolnego? Z przyjemnością! Naprawdę chylę czoła przed tą ekipą i wiem, że Tadek będzie miał tam najlepiej. Martwię się tylko, co zrobimy potem – jak przedłużymy to systemowe szczęście.

kołderka i poduszka La Millou, króliczek La Millou

Czego się spodziewasz po Tadziu jako przedszkolaku?

Oboje z tatą Tadka Markiem sądzimy, że Tadek jest wprost stworzony do przedszkola. Jest żywy, otwarty i bardzo gadatliwy. Ma też dość niezwykłą lekkość w wyrażaniu własnych potrzeb i oczekiwań – do chłopca na basenie powie: pomóż mi z tą suszarką (do włosów), na spacerze: poczekajcie, muszę założyć czapkę, do babci: zmęczyłem się, chcę spać. Spodziewamy się, że w przedszkolu będzie dużo gadał, bez końca tłumaczył coś innym dzieciom, pocieszał i przytulał. W domu będzie w kółko opowiadał, dziwił się, śpiewał i odtwarzał wszystko, co wydarzyło się w przedszkolu. Dokładnie odwrotnie niż Marianka. Spodziewam się u niego dużego skoku rozwojowego i większej świadomości własnej. Myślę, że jako przedszkolak nie da się już tak łatwo przebrać za siostrzyczkę i nie będzie chciał bawić się w mamę i dzidzię, kiedy to Maniutka jest mamą, a on dzidzią i powtarza gugagu. Do tej pory Tadek wchodził we wszystkie możliwe zabawy jak w masło, ale czuję, że w przedszkolu odkryje swój własny ulubiony typ zabawy.

kubeczek, pasta i szczoteczka Ekodrogeria, ręcznik Ekodrogeria

bluzka, koszulka i spodenki MyBasic, woreczek La Millou

Masz taki pomysł, że Marianka będzie tam dla niego wsparciem?

Na pewno, bo Marianka to bardzo opiekuńcza i czuła siostra. Bardzo się te nasze dzieci sobą cieszą, mają swoje sprawy i tajemnice. Jak trzeba, potrafią być samowystarczalni i trzymają sztamę. Dla mnie, poza oczywistym planem, żeby nareszcie mieć dzieci w jednym miejscu, równo je zawozić i odbierać, największą zaletą jest fakt, że będą tam razem. Że będą się widywać na podwórku, razem bawić, wymieniać informacjami, co jadły, co robiły. Że będą dla siebie obustronnym wsparciem. Myślę też, że to będzie duża zmiana dla Marianki. Będzie w najstarszej grupie, dumna, że wszystko zna i nad wszystkim panuje. Poczucie większej sprawczości doda jej skrzydeł. Ale będzie też bardziej spokojna. Do tej pory braciszek mógł zostać w domu i robić z rodzicami, babcią albo opiekunką, co tylko chce, a ona już nie. I to był czasem ból.

 

Tadek jest samodzielny? Coś musicie nadgonić przed wrześniem? 

Samodzielny w 100%. Nie potrzebuje nikogo do pomocy przy podstawowych czynnościach jak jedzenie, spanie, siusianie. No, czasem zacina się przy podciąganiu majtek i spodenek, więc może nad tym będziemy musieli popracować, ale nie spodziewam się tu większych trudności. Jest zaradny, mówi wprost o tym, czego potrzebuje, a co zdecydowanie mu się nie podoba. To efekt posiadania starszej i bardzo zaradnej siostry i ogólnej, wrodzonej chyba sprawności naszych dzieci. Wszystkie takie manualne historie przychodziły im dość łatwo. Ten typ tak już po prostu ma.

Kto odprowadzi go pierwszy raz? 

Chociaż będzie mnie ściskać w gardle i żołądku, zdecydowanie chcę przy tym być. Mało tego, myślę, że pójdziemy całą rodziną. Najpierw pokażemy, gdzie Tadek ma swoją szafeczkę, a potem odprowadzimy wspólnie Mariankę i na przykładzie jej pożegnania pójdziemy odprowadzić Tada do sali Słoneczek. Pójdziemy z Markiem, tak jak 2 lata temu, na steki, i po godzinie krążenia wokół przedszkola odbierzemy nasze szkraby i pójdziemy rodzinnie na lody, przywołując tym samym ustanowioną z Marianką tradycję, że co piątek po przedszkolu zaliczamy lody lub ciasto. Może z Tadkiem ustalimy cykliczne wypady do biblioteki. Jeszcze nad tym główkuję.

Powodzenia! Dzięki za rozmowę. 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

Top 5 produktów z wyprawki Tadzia

1. Przytulanka / La Millou – „Ooooo, Królisiu, już ja się Tobą zaopiekuję”, wykrzyknął Tadzio na widok królika z La Millou. Miękki, słodki, wielofunkcyjny (w jego brzuszku można zainstalować wkładkę gorącą lub zimną, zamieniając przytulankę w termofor).

2. Kapcie / Bobux – nóżki ubrane w tygryski mogą dodawać odwagi. No, Tadziowi na pewno! Nie mam jednak pewności czy naszym kapciom-tygryskom uda się na stałe zamieszkać w przedszkolu. Czuję, że będą z nami codziennie jeździć na trasie dom-przedszkole, przedszkole-dom.

3. Naklejki z imieniem i nazwiskiem / podpisane.pl – zobaczyć swoje imię na ubrankach, szczoteczce, worku na rzeczy gimnastyczne, a nawet w każdym buciku – bezcenne! Różne techniki naklejek – naszywanki, wprasowanki, przyklejanki, pozwalają oznaczyć dosłownie wszystko. A z tym zapasem dociągniemy pewnie do końca podstawówki.

4. Kubek, szczoteczka i pasta do zębów / Ekodrogeria – własny spójny zestaw do mycia zębow to kolejny powód do dumy. Jeśli dodam do tego zasady przedszkolne to coś czuję, że to będzie milowy krok do zmiany poranno-wieczornych zwyczajów w domu.

5. Ubranka / MyBasic – Tadziowi póki co bez różnicy co nosi, ale ja w tych ubrankach się zakochałam. Proste, gładkie, ale w mocnych zdecydowanych kolorach, dobrze wykonane, dodają synkowi uroku.

 

*

Rozmawiała: Paulina Filipowicz

Zdjęcia: Ewa Przedpełska

Leave a comment 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama