Wood szczęścia

W obiektywie Moniki Lenarczyk

Rustykalne półki, komody z litego drewna wykończone rattanem i biurka dokładnie takie, jakie kiedyś konstruowali ojcowie w zakurzonych drewutniach dla swoich dzieci. Takie rzeczy tylko od Wood szczęścia.

Paweł Kozak, założyciel marki Wood szczęścia, zapytany o to, co zainspirowało go do stworzenia nowej kolekcji mebli, odpowiada tymi słowy:

Od ostatniego roku przygotowaliśmy się do wprowadzenia nowej kolekcji i od razu wiedzieliśmy, w którym kierunku chcemy pójść. Na pewno chcieliśmy troszkę odejść od prostoty i minimalizmu. Meble, które chcieliśmy stworzyć, miały być odzwierciedleniem beztroskich lat naszego dzieciństwa. Takich, jakie spędzaliśmy u naszych dziadków. 

 

 

Bardzo nam ten wspomnieniowy ton odpowiada, zwłaszcza że pomysłowi zawsze towarzyszą najwyższa jakość i dbanie o najmniejszy szczegół. To wszystko sprawia, że każdy z przedmiotów wykonanych i zaprojektowanych przez Pawła, to majstersztyk. Ale to nigdy nie są ciężkie, przeskalowane meble, które straszą z kąta pokoju i swoim donośnym istnieniem przyćmiewają wartość i urodę każdego innego przedmiotu. Zgoda, surowość drewno ma w naturze, ale Paweł potrafi ją okiełznać nadając kształt, a potem kolor, które wydobywają lekkość z wysokiej do sufitu szafy czy łóżka z ręcznie wykonanymi ornamentami. Pracując nad najnowszą kolekcją, na początku wybierał rodzaj mebla, później zbierał inspiracje i wraz z zespołem rozpracowywał możliwe rozwiązania i detale, które najbardziej odzwierciedlą klimat tamtych lat. Co się działo w dalszej kolejności?

Kiedy był już główny zamysł, wszystko zostało przeniesione do komputera i z projektem mogliśmy ruszyć do pracowni. Zdecydowanie postawiliśmy na technologię, która najlepiej sprawdzała się przy poprzednich przedmiotach. Zbierając opinie, wiedzieliśmy, na co najlepiej postawić. W przypadku nowych rozwiązań mieliśmy okazję, aby meble przez kilka miesięcy przetestować w warunkach domowych.

 

 

Paweł, poza dobrą ręką do materiału i pomysłami, które zamieniają niepozorne drewniane deski w istne cacuszka, ma też talent do trafionych kolaboracji. Z Moniką Lenarczyk współpracuje niemal od początku istnienia firmy i jest to świetne posunięcie. Dobrze się czują w podobnej estetyce, ich zgranie co do stylistyki zdjęć i ich ujęcia w kontekście dziecięcego pokoju jest wyczuwalne i dzieje się jakby mimochodem, samo z siebie. Zdjęcia powyżej, ilustrujące najnowszą kolekcję mebli Wood szczęścia, wykonała właśnie Monika. Zachwyt!

*

Strona internetowa/Facebook/Instagram

tekst: Dominika Janik

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.