Moda, ubieranka

Tutu forever!

karnawałowa ubieranka Bananaz

Karnawał to nie jedyny dobry powód, aby wyciągnąć z szafy ulubioną spódniczkę tutu. Bo czy może być coś lepszego, niż lawina falbanek, które nie tylko ładnie nas otulą, ale i będą podążać za każdym naszym ruchem? A jak się zakręcimy, to już w ogóle, tutu zacznie żyć swoim własnym życiem. I te kolory! Niezależnie od modelu, zawsze jakoś pasują do ulubionych bluzek, baletek i trampek. Jak przyzna wam niejedna mała dama, tutu jest dobra na każdą okazję, porę roku, a nawet wiek! A już z pewnością na karnawał!

A skoro karnawał trwa, wspólnie z Bananaz zaprosiłyśmy do  zabawy Leonię, Nadię, Marysię i ich dziewczęce tutu, aby nas nieco zaczarowały magicznym klimatem. Jesteście ciekawi co wyszło z tej kolaboracji? Zobaczcie same!

Where The Wild Things Are

Choć w świecie Leonii przebieranki są codzienną normą, w tak imprezowym wydaniu jeszcze jej nie widziałyśmy. Razem z mamą Magdą, podeszły do zadania zawodowo i zaproponowały stylizacje idealne nie tylko na karnawał, ale i bal przebierańców w szkole czy szalony wieczorek u przyjaciółek.

Ale bez obaw, jak same zobaczycie, nikt tu nie będzie musiał spędzać wieczornych godzin nad maszyną ani trwonić oszczędności w drogich wypożyczalniach. Zajrzyjcie w głąb szafy, a jeśli wolicie wyciągnijcie karton i farby, bo zapowiada się naprawdę ciekawy biforek z córką.

Do tutu, w odcieniu butelkowej zieleni, Leonia dobrała czarny, żołnierski żakiet ze złotymi guzikami oraz błyszczącą koronę, godną prawdziwej królowej balu. Błyszczące body z falbankami świetnie się zgrało i kolorystyką i stylem, a Leonia bez żakietu wygląda niczym bajkowa, mała syrenka. Koronę i falbanki do bluzki zrobicie same, dosłownie w pięć sekund.

A może jednak sarenka? Albo szalony królik? Indianka? Jak widać, wkładając na głowę małe dodatki, w tutu można być kim tylko się zechce. Znając zamiłowanie Leonii do zwierząt i natury, jej leśne nakrycia głowy i świetne, zwierzęce maski okazały się strzałem w 10-tkę! Je także wykonacie same, przy odrobinie wolnego czasu i porządnego tutoriala z sieci.

Leonia udowadnia, że spódniczka tutu wcale nie musi być słodka i różowa, choć taką wersję też wam pokażemy. Ta w ciemnym kolorze doda fajnego pazura, stając się towarzyszką na wiele modnych okazji.

Tutu Leoni znajdziecie tutaj.

Pink Ballerina

Kto zna Nadię ten się nie zdziwi, że do jej szafy trafiła tutu w kolorze cukierkowego różu. Ta słodka dziewczynka wprost jest stworzona do roli księżniczek, a także filigranowych balerin. I taką właśnie się stała, pewnego popołudnia, gdy urządziła przyjęcie dla siebie i swoich ulubionych zabawek. Bo karnawałowa impreza może też świetnie wypaść w wersji domowej, a nawet w wersji porannej.

Różowa tutu Nadii jest niczym słodki cukierek, rumiany kwiatek, pąsowa chmurka. Do tak delikatnej estetyki pasuje więc białe, najprostsze na świecie body lub dopasowana do ciała bluzka. Wycięcie na plecach, dodaje całości charakteru, bo przecież nie może być aż tak słodko, prawda?

Przyjęcie godne księżniczki najpierw trzeba dobrze zaplanować, bez długopisu z błyszczącą gwiazdką z pewnością się nie obejdzie. Lista gości i atrakcje same się nie zrobią. Jak dobrze, że w tutu można właściwie robić wszystko, a już na pewno wygodnie się rozsiąść na podłogowej macie i planować dalej. Bez obaw o jakiekolwiek zagniecenia.

Ach, co to było za popołudnie… Tańcom przed lustrem nie było końca, a falująca w powietrzu tutu każdego potrafi zahipnotyzować swym urokiem. Nie wspominając o małej Nadii.

Tutu Nadii znajdziecie tutaj.

Alice In Wonderland

Tik, tak, tik, tak… Bajkowy zegar niedawno wybił Marysi urodzinowe przyjęcie, a na taką okazję, tiulowa tutu okazała się świetnym wyborem. Bajkowe warstwy tiulu ze srebrnymi kropeczkami na jeden dzień przeniosły więc Marysię do krainy czarów, gdzie czekał już na nią Biały Królik i Szalony Kapelusznik. A skoro to bajka, pełna kolorów i wzorów, taka też była stylizacja naszej bohaterki. Na głowie panterka, na nogach geometryczne romby, totalny misz masz w tym wydaniu wypadł znakomicie.

Po herbatce, przyszedł czas na grę w karty, a po niej wiadomo, będą tańce hulańce. Srebrzyste kropeczki, na tej wersji tutu, będą się pięknie mienić podczas szalonych piruetów, zarówno w dzień, jak i przy wieczornej, karnawałowej iluminacji. Nawet, ciągle zmieniający wygląd, Kapelusznik nie dorówna dziś stylem naszej Alicji.

A gdy już czas wyjść z Podziemia i przywitać, wcale nie taką nudną, codzienność, można już razem z Panem Gąsienicą planować kolejne przyjęcia. Jedno jest pewne, ulubiona tutu jak zawsze spisze się na medal.

Tutu Marysi znajdziecie tutaj.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać