do czytania, Sztuka

TOP 9 książek o porach roku

Ach, ten odwieczny system funkcjonowania, związany ze zmiennością pór roku. Reymontowi zapewnił Nobla, a nam – jego umęczonym czytelnikom i rozklekotanym czasowo rodzicom – ułudę porządku na świecie.

Niektórym taki kalendarz przeszkadza – ci na wszelkie sposoby walczą z deadlinami, przypominajkami i innymi formami czasowego szantażu (to o mnie). Ci zbuntowani wobec sypiącego się w klepsydrze piaseczku zwykle marnie kończą, przysypani robotą na wczoraj, na już i na zaś (to też o mnie). Może więc warto czasem poddać się systemowi, który najskuteczniej porządkuje świat, procesy, a także tok opowieści? (muszę się zastanowić). Przed wami dziewięć książkowych tytułów dla dzieci, opowiadających o rozmaitych zjawiskach uszeregowanych wedle panowania wiosny lata, jesieni i zimy. Wielka obfitość i dużo, dużo dobroci. Zaczynamy.

*

„Lato Toli” i „Wiosna Toli”
tekst: Anna Włodarkiewicz, ilustracje: Ola Krzanowska, wyd. Zielona Sowa, wiek: 4+

Co wolicie, wiosnę czy lato? Czy ten czas, kiedy się wszystko w naturze budzi, czy raczej ten moment, kiedy wybudzone staje się bujne, roziskrzone, ciepłe od słońca i mokre od burz? Dla 4-letniej Toli każda pora roku jest dobra, by obserwować, uczyć się od owadów i roślin, chłonąć widoczki i czerpać radość. Spróbujcie i wy. Z książkami o Toli to proste – pożegnanie z burą zimą, pierwsze wycieczki rowerowe po dłuższej przerwie i urodzinowe przyjęcie to najważniejsze i najbardziej frapujące dla kilkulatka wydarzenia części o wiośnie. Latem zaś Tola wdaje się w nowe znajomości i wyrusza z tatą na leśną eskapadę. Jak to się skończy? Darujcie, ale tego nie powiem. Za to zdradzę wam sekret, w przygotowaniu jesienna i zimowa odsłona przygód Toli. Miejcie więc oczy i uszy otwarte.

Szerzej o książkach opowiedziała Paulina, o tutaj.

„Lato Toli” znajdziecie tu, zaś „Wiosnę Toli” tam.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

 

„52 tygodnie”
tekst i ilustracje: Anne Crausaz, wyd. Widnokrąg, wiek: 5+

Przez 52 tygodnie toczą się niezwykłe losy m.in. modraszki, rudzika, pokrzywnicy i makolągwy, spięte malowniczą okładką książki autorstwa Anny Crausaz. Dowiemy się z niej, które ptaki zasmakowały w pąkach jabłoni, które spędzają większość czasu w locie, a które o zmierzchu rozpoczynają swój śpiewny warkot, ku utrapieniu całej reszty leśnej gawiedzi. Doskonale podane ciekawostki, opisane prostym, ale dźwięcznym i zasobnym w ładne słowa językiem, okraszone zachwycającymi ilustracjami – trzeba to mieć w swojej bibliotece.

Książkę znajdziecie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Jabłonka Eli”
tekst i ilustracje: Catarina Kruusval, wyd. Zakamarki, wiek: 3+

Z „Jabłonką Eli” jest trochę jak z serią o Mamoko czy ulicy Czereśniowej – hit, po prostu. Wciąga to jak bagienne podłoże, tylko milej, bo ciepło i sucho jest nam usadowionym na kanapie, kiedy Olkowi, Eli i jej rodzicom zimno zimą i mokro jesienią. Wszystko toczy się wokół jabłonki, którą połamała wichura i której korzenie trzeba było wykopać z ziemi – taką miała chęć do życia! Dzieciom robi się smutno na myśl o tym, że nie schrupią jesienią jabłka prosto z drzewa, dlatego mama organizuje wyprawę po nowe drzewko – mizerne takie i chude w porównaniu ze starą, kochaną, wieloletnią jabłonką. Ale chociaż młode, obrodzi soczystym jabłuszkiem, które podzielone zostanie na cztery równe kawałki. Starczy dla wszystkich.

Książkę znajdziecie tu.

*

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Lato Muminków”
tekst i ilustracje: Tove Jansson, wyd. Nasza Księgarnia, wiek: 3+

Trudno o porównywalne uczucie błogości wywołane czytaniem książki. Zgoda, że literatura relaksuje i to jest jej główna funkcja, ale ja ledwie słysząc o Muminkach, mam ochotę wdziać najwygodniejszą piżamę, zrobić sobie dzbanek kawy, wstawić blachę z rabarbarowym plackiem do pieca i wzrokiem omiatać kolejne stronice piątej księgi muminkowej sagi. „Lato Muminków” będzie bardzo skwarne i leniwe, Włóczykij długo nie będzie wracał, co nieco rozstroi nerwowo Muminka. A kiedy wreszcie spadnie deszcz – chyba trochę po to, żeby tę letnią nerwówkę ostudzić – lunie z taką mocą, że zaleje całą dolinę, łącznie z domem Muminków. Ale pocieszna rodzinka nie straci rezonu – Muminek zanurkuje po słoiki konfitur i będzie można zjeść śniadanie na dachu. Czyli to chyba fajnie, że jest powódź. I za to mimowolne i lekkie ukazywanie nowych punktów widzenia wobec przytrafiającej się bohaterom sytuacji kocham Muminki najmocniej.

Książkę znajdziecie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

 

„Lodorosty i bluszczary”
tekst: Jerzy Ficowski, ilustracje: Małgorzata Herba, wyd. Wolno, wiek: 5+

Piękna robota, zarówno od strony literackiej – toż to klasyk – jak i estetycznej. Wiersze dla dzieci uszeregowane zostały według pór roku, dzięki czemu przy tej ilości kontentu czytelnik się nie gubi i zawsze wie, gdzie skończył. Ficowski pisał je przez 30 lat, stąd różnorodność i obfitość w tomie, która inaczej się uporządkować nie dała, niźli za pomocą starego i sprawdzonego układu pogodowego. Wielka to uczta, skosztujcie koniecznie.

Książkę znajdziecie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Rok z Findusem”
autorzy: Eva-Lena Larsson i Kennert Danielsson, ilustracje: Sven Nordqvist, wyd. Media Rodzina, wiek: 5+

Findus i Pettson stanowią tak zgrane duo, że próżno szukać lepszych ziomków. Tym cenniejsza jest ich więź, że Findus to kot, a Pettson – staruszek. I choć porozumiewają się ludzką mową – Findus to pojętne kocisko, nauczył się, słuchając czytanych przez Pettsona wyimków z gazet – różnią ich temperament i zasób sił witalnych. Powiedzmy jednak, że Pettson nadąża za swoim pupilem, towarzysząc mu w konstruowaniu deszczomierzu, hodowli kiełków i obserwacji okolicznego ptactwa. Dream team.

Książkę znajdziecie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Rok na wsi”
ilustracje: Magdalena Kozieł-Nowak, wyd. Nasza Księgarnia, wiek: 1+

Ta pozycja to wielka radość, zarówno dla szczególarzy, jak i bacznych obserwatorów natury. Akcja bowiem dzieje się na wsi, a gdzie ciekawiej i gwarniej niż tam, wśród pracujących w pocie czoła rolników i gromady zwierząt? Spójrzcie tylko na zasiewy, zbiórki plonów, ogniska i pikniki, sianokosy i grabienie pożółkłych liści, a wreszcie radosne kuligi i bitwy na śnieżki. Wielka przyjemność i dużo łatwo przyswajalnej wiedzy, w sam raz dla malucha.

Książkę znajdziecie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„Żubr Pompik. Zapach Wiosny”
tekst i ilustracje: Tomasz Samojlik, wyd. Media Rodzina, wiek: 5+

W wiosennej odsłonie przygód żubra Pompika pojawia się nowy bohater, a raczej bohaterka – siostra Polinka, która niedawno się urodziła i chce wraz z bratem poznawać świat. To się dobrze składa, bo Pompik ma w sobie ciekawość, której pozazdrościłby mu sam Indiana Jones. Z wielką radością obserwuje pojawiające się na drzewach liście i kwitnące na łąkach kwiaty. Pompik i Polinka zaprzyjaźniają się z wiewiórką, której gniazdo spadło z gałęzi, i podpatrują sunącego po wodzie raka. Tyle się dzieje!
Oto kolejna część znanej serii Tomasza Samojlika, w której nieodmiennie znajdziemy sporo pożytecznej wiedzy przyrodniczej. Czyta się jednym tchem.

Książkę znajdziecie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Jakie książki dodalibyście do naszego zestawienia?

*

Tekst: Dominika Janik

Zdjęcia: Lidka Dzwolak/Oh, krab

Leave a comment 5 komentarzy

  1. Dodalibyśmy: „Rok w lesie” (Emilia Dziubak), „4 pory roku. Rok w lesie” oraz „4 pory roku. Rok w ogrodzie” (Petra Bartikova, Zabkova Aneta), „W lesie” (Christine Henkel) i koniecznie wszystkie tomy o ulicy Czereśniowej 🙂 .

    1. Tak tak, takich oczywistych klasyków – poza Mamoko – nie chciałam przywoływac. Ale wiadomo, świetna jest Czereśniowa <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama